Dodaj do ulubionych

"Niespokojny umysł"

15.06.04, 10:13
Hej, nie wiecie czy mozna dostać to w Warszawie, albo ewentualnie gdzie
zamówic?
Obserwuj wątek
    • solar_30 Re: "Niespokojny umysł" 15.06.04, 10:40
      Witam,
      W Empikach jest na pewno, ja tam kupilem smile

      Pozdrawiam,
      solar_30
      • luna15 Re: "Niespokojny umysł" 15.06.04, 10:43
        Dzieki Solar
    • matt35 Re: "Niespokojny umysł" 15.06.04, 12:24
      Witaj Luno,

      bardzo dobry pomysł, chociaż warto pamiętać, że książka opisuje jeden z wielu
      przypadków - i to akurat nie taki lekki. Ale na pewno warto ją przeczytać. Sam
      ją niedawno "pochłonąłem". Trochę podobieństw znalazłem, ale jednak aż
      takich "jazd" jak autorka, nigdy nie miałem. Może dlatego dopiero zeszły rok mi
      tak dopiekł, że postanowiłem tak późno szukać fachowej pomocy.

      Pozdrawiam
      matt

      -------------
      Niespokojny umysł. Kay Redfield Jamison. Wydawca: Zysk i S-ka, seria Kameleon
      Liczba stron:
      196 ISBN: 83-7150-724-0, Cena 19 zł
      • luna15 Re: "Niespokojny umysł" 15.06.04, 12:30
        Dzięki Matt za szczegóły (polece dzis do empiku), czuje sie tak bezradna, że
        szukam wszedzie, oczywiście nadal licze na jakies dalsze info od Ciebie (nie
        jesteś ze mną zwiazany emocjonalnie- a masz podobny problem jak osoba mi bliska)
        zawsze może mnie "doświecisz" troche...Jesteś z Wawy?
        • matt35 Re: "Niespokojny umysł" 15.06.04, 12:39
          Oczywiście, zrobię to chętnie, bo z twoich dotychczasowych postów, widzę pewne
          podobieństwa w zachowaniu twojego partnera i swoim. Nie wiem, na ile to
          podobieństwo jest bliskie, by wyciągać daleko idące wnioski, no ale to już Ty
          ocenisz na własny użytek.
          Zamierzam jeszcze wrócić do twojego poprzedniego wątku, i dopowiedzieć trochę
          do postu, w którym częściowo zahaczyłem ledwie o interesujące Cię sprawy...

          Pozdrawiam i życzę wytrwałości, bo nie będzie łatwo, na drugi fakultet wybrałaś
          bardzo trudne studia...

          PS
          Nie, jestem z P-nia.

          matt
          • luna15 Re: "Niespokojny umysł" 15.06.04, 12:47
            Dzięki Matt....bede czekać, na twoje "wolno chwilowe" wypiski z perspektywy
            osoby doswiadczajacej chad."Wybrałam"...o żesz nie (!) to mnie "wybrało", w
            sumie jeżeli szukałam to napewno nie osoby tak "skręconej"...Ale coż, biore z
            całym dobrem inwentarza (generalnie mam charakter waleczny, tylko bezradność
            mnie przeraża).Pozdrowienia
            • luna15 Re: "Niespokojny umysł" 15.06.04, 12:57
              P>S.Matt , możemy sie "przerzucic" na maila? mój jak sie mozna domyslic to
              luna15@gazeta.pl.Ja na twój wysle w wolnej chwili "moja historie" (tzn; troche
              jak to od poczatku wygladało, a ty może w wolnym czasie cos mi podrzucisz od
              Siebie) Jeszcze raz dzieki i pozdrawiam
              • matt35 Re: "Niespokojny umysł" 15.06.04, 13:43
                Jasne, nie ma problemu. Przynajmniej, jeśli chodzi o kwestie bardziej
                szczegółowe, których nie chcesz ujawniać na szerszym forum.
                Natomiast tak sobie myślę, że o części spraw możemy nadal dyskutować tutaj -
                niech się te doświadczenia przydadzą też innym, którzy tu są lub trafią.
                Tak się zastanawiam, na ile możliwa jest taka "dwoista struktura" kontaktu, ale
                może się uda. Co Ty na to?

                Prześlij mi historię twoich doświadczeń, niech to i dla mnie będzie jakieś
                memento - chętnie przeczytam i postaram się podzielić moimi obserwacjami.

                Pozdrawiam
                matt
                • luna15 Re: "Niespokojny umysł" 15.06.04, 13:56
                  Ok, może byc 2-torowo...przyzwyczaiłam sie do dwoistosciwink.Cos ci wysłalam na
                  priv (rozdział I).Pozdrawiam
                  • matt35 Re: "Niespokojny umysł" 15.06.04, 14:23
                    Luno,

                    muszę teraz wyjść, ale odezwę się po południu lub wieczorem.
                    Jeśli używasz Gadu-Gadu, to podeślę Ci potem nr. na maila, choć gg jest raczej
                    dobre do bieżących i krótkich komentarzy.

                    Pozdr.
                    matt
                  • matt35 Re: "Niespokojny umysł" 15.06.04, 17:58
                    Witaj ponownie Luno,

                    czytałem twojego maila. Sporo i jednocześnie za mało informacji. Ale są takie,
                    które "pasują" (albo też - można je dopasować) do obrazu ChAD, jaki ja znam.
                    Ale też właśnie dlatego piszę, że tych informacji jest trochę mało, i trochę
                    mało szczegółowo (charakterystyczne sytuacje, coś, co Cię zdziwiło w
                    zachowaniu - tego typu sprawy).
                    Wieczorem postaram się usiąść i coś jeszcze "skrobnąć".

                    Pozdrowienia

                    matt

                    PS
                    I co, dostałaś ten "Niespokojny umysł"?

                    • luna15 Re: "Niespokojny umysł" 16.06.04, 08:18
                      Hej, Dostałam w Empiku (czytam).Jednocześnie sobie uswiadomiłam, że wielu moich
                      znajomych cierpi na jakies zaburzenia (chodza na terapie, biorą leki), to
                      czesto bardzo bliscy przyjaciele....Moja kumpela (terapia od roku) przed chwila
                      mi na gg wyklikała: "Jestes otoczona przez wariatów, chyba ich
                      przyciagasz"(hehe).Może to ja mam problem (hiii)
    • awanturka Re: "Niespokojny umysł" 15.06.04, 13:58
      www.merlin.com.pl/sklep/sklep/strona.towar?oferta=123636&ret=wys51172823
      • luna15 Re: "Niespokojny umysł" 17.06.04, 12:15
        Hej, kupiłam i czytam, dzis pewnie po pracy skończe....zachowania przypominaja
        mi akcje mojego przyjaciela, tylko u niego to wzystko jest w dużo mniejszej
        skali, takie bardziej "uzwyczajnione".Oczywiście ciesze sie, że jego aż tak nie
        zakreciło, ale z drugiej strony to "słabość" faz utrudni mi działanie...póki co
        bedę obserwować, czasem mam wrażenieże ta jego osobowośc to takie koło bez
        dekla, niby jedzie ale wszystko na wierzchu i "drażni" je każda
        ingerencja.pozdro
        • ana-23 Re: "Niespokojny umysł" 13.08.04, 16:57
          Cóż, mało jest książek, któr czyta się jednym jedynym tchem tak jak tę.
          Serdecznie polecam, jeśli ktoś jej jeszcze nie przeczytał. Ale co ona ze mną
          zrobiła, to już inna sprawa. Czytając byłam tak mocno podekscytowana, że trudno
          było mi się skupić na czymkolwiek innym.
          Ale i tak gorąco polecam.
          COŚ NIESAMOWITEGO!!!
          smile
          • hopeless5 Re: "Niespokojny umysł" 13.08.04, 17:38
            ana-23 napisała:

            > Cóż, mało jest książek, któr czyta się jednym jedynym tchem tak jak tę.
            > Serdecznie polecam, jeśli ktoś jej jeszcze nie przeczytał. Ale co ona ze mną
            > zrobiła, to już inna sprawa. Czytając byłam tak mocno podekscytowana, że
            trudno
            >
            > było mi się skupić na czymkolwiek innym.
            > Ale i tak gorąco polecam.
            > COŚ NIESAMOWITEGO!!!

            A czy można po lekturze wyciągnąć coś dla siebie pozytywnego, czy raczej się
            dodatkowo zdołować? Nie chciałbym się nakręcać negatywnie. I tak przesadzam,
            szukam tylko po internecie informacji o lekach, ChAD, depresji itp...
    • miron17 Re: "Niespokojny umysł" 28.08.04, 08:51
      Przeczytałem. Świetne.
      Jednak nie mogę się oprzeć wrażeniu, że autorka mimo wszystko nie miała (nie
      ma?) naprawdę ciężkiego przebiegu choroby, skoro cały czas pracuje w tym samym
      miejscu i to w otoczeniu psychiatrów. Czyżby żaden z nich nie zauważył choroby?
      Poza tym nigdy nie była hospitalizowana.
      Ja praktycznie raz w roku muszę być w szpitalu, ostatnio miałem serię 12
      elektrowstrząsów (depresja z urojeniami i omamami), no i w ciągu 7 lat musiałem
      4 razy zmieniać pracę...
      Mimo to uważam książkę za b. dobrą, a przesłanie z niej płynące - że można żyć
      normalnie (prawie) z CHAD, za podbudowujące i podtrzymujące na duchu.
      Pozdrawiam
      Miron
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka