Dodaj do ulubionych

Pamięć :/

30.04.12, 22:13
Staram się pamiętać żeby zawieźć dziecko na zajęcia dodatkowe, staram się skupić nad tym po co przyszłam do sklepu, staram się pamiętać o załatwianiu konkretnych, zaplanowanych spraw w danym dniu, staram się pamiętać o planowanych i nieplanowanych spotkaniach i... nie pamiętam uncertain
Notuje, zakreślam w kalendarzu ściennym, przypominajki w telefonie i marne rezultaty. Mówię prawdę przepraszając, że zapomniałam, ale to mnie nie usprawiedliwia.
To jest cholernie upierdliwie. Już pomijając to, że zawieszam się w połowie zdania, wątku itp.

Mózg czyściutki - to tak a propos moich szarych komórek (MRI robiłam żeby w papierach u psychiatry wszystko się zgadzało).
Obserwuj wątek
    • liberica1 Re: Pamięć :/ 30.04.12, 22:17
      Nie pamiętam oglądanych filmów z przed kilku tygodni, książki mogę czytać dwukrotnie bo i tak się nie połapię w fabule. Jest co raz gorzej. Jestem zła sama na siebie.
    • ergo_pl Re: Pamięć :/ 01.05.12, 01:42
      Nie jestem zła. Pogodziłam się, no może nie do końca...
      Kalendarz, rzeczy na każdy dzień, od ważnych po duperele, karteczki, aneksy do karteczek, alarmy w komórce.
      Mijające dni, filmy, książki itd. - pamięciowa PUSTKA
      • avi_co Re: Pamięć :/ 01.05.12, 08:12
        Jedyna pociecha, że zdarzają się lepsze okresy.
        • psiakostka11 Re: Pamięć :/ 01.05.12, 19:55
          Mam ten sam problem. Nie wiem czy to przypadłość typowa w chorobie, czy skutek uboczny przyjmowanych leków, stabilizatorów nastroju. Czasem myślę, że ludzie wiele lat starsi ode mnie mają bardziej wydajną pamięć.
          • liberica1 Re: Pamięć :/ 06.05.12, 22:20
            Ja jeszcze do tego lunatykuję. Chodzę, przestawiam przedmioty, krzyczę, biję chłopa. Sąsiadów uprzedziłam, że w razie czego te odgłosy nie są odgłosami bicia żony, ale moimi chorymi snami i brakiem kontroli nad własnym mózgiem uncertain Często się śmiejemy z tych moich prowadzonych rozmów we śnie, z tego wstawania, łażenie itp. Ale mało zabawne są rękoczyny. To znaczy mąż się śmieje, ale mi jest głupio i bardzo źle się z tym czuję. Będę rozmawiała o tym z psychiatrą już niedługo, może coś poradzi. Leki? Byle coś skutecznego bo noce bez akcji są raz na jakiś czas. Czyli w zasadzie co noc gadam, łażę i bronię się przed czymś/kimś. Nie wiem jak jest gdy śpię sama. Szkoda, że nie mam kamery żeby siebie nagrać.
            • panna.m.igotka Re: Pamięć :/ 06.05.12, 23:04
              Ja też lubię sobie pogadać przez sen. Też trochę spaceruję po mieszkaniu w nocy. Teraz mieszkam sama więc trudno mi to potwierdzić, ale kiedyś, jak byłam młodsza to ponoć mi się zdarzało. Dość często. Sny niestety miewam koszmarne. Ale to są głównie moje wewnętrzne lęki i zdarzenia z przeszłości. Często przebudzę się w nocy próbując krzyczeć przez sen. Ale u mnie to normalne.
        • avi_co Re: Pamięć :/ 07.05.12, 12:59
          Zaraz, zaraz...bo popadłam w minorowe tony. W zeszłym roku zadałam sobie czytanie. Szło mi tak opornie, że nie umiałam nawet pobieżnie odtworzyć fabuły odłożonej książki. Z większym lub mniejszym zacięciem piłowałam nadal. Muszę odnotować poprawę pamięci, a lektura zaczęła mi sprawiać przyjemność. Onegdaj czytałam wyłącznie mechanicznie, ślizgałam się po powierzchni słów, i tylko tyle. Na ile moje osiągnięcie jest trwałe, pokaże czas i pierwsza głębsza depresyjna zapaść.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka