Stopy to ja mam zimne od zawsze, ale kurcze teraz marznę strasznie. W domu ciepło, a ja marznę, łażę otulona polarami, w polarowych skarpetach i nic nie pomaga od mniej więcej 2-3 tygodni. Dłonie, stopy, czubek nosa zimne jak diabli, przemarznięta cała jestem. Temperatura za oknem nie ma nic do tego, bo mi zimno non stop. Chora nie jestem. Możliwe, że to przez lit bo brak mi innych pomysłów? No przecież nie będę siorpała wysokich procentów