20.06.13, 11:16
Ciekawa jestem, czy też tak macie...

Ostatnio wysyp komarów i nie powiem denerwują mnie, jak to komary. Czasem nawet się wkłują. Ale... co mnie bardzo cieszy... po ukąszeniu nie ma nawet śladu. I nic nie swędzi. Zaczęłam się zastanawiać skąd takie dobrodziejstwo (inni chodzą cali w bąblach) i moja wstępna hipoteza jest taka, że to od naszych leków, że jakoś neutralizują to cholerstwo. Biorę rispolept, venla i lamo. Bo jak byłam dzieckiem to swędziało jak diabli.

Inna rzecz, że ciekawe jak taka krew działa na komary. Czy padają po takim posiłku czy może (co nie daj Bóg) mutują. No ale tego nie sprawdzimy.

Może chociaż taki plus z brania tego świństwa wink
Obserwuj wątek
    • 39.a Re: komary 20.06.13, 19:16
      ))) ciekawa teroria.

      z tego, co wiem, komarzyca po ukłuciu chyba kaput.
      jak jest tym odstraszaniem, bo leki - całkiem nie wiem.
      odstrasza ponoć skutecznie zażywanie wit. B complex.

      niech kłują, ale niech kurka NIE BZYCZĄ.
      rok temu miałam spore plamki, w tym nic...
      • dzedlajga Re: komary 20.06.13, 20:52
        > z tego, co wiem, komarzyca po ukłuciu chyba kaput.

        Tak jak mi się wydawało ona potrzebuje krwi, żeby złożyć jaja.

        "Komary są owadami przechodzącymi przeobrażenie zupełne. W ich cyklu życiowym wyróżniamy takie postacie rozwojowe jak: jajo, larwa, poczwarka oraz imago, czyli owad dorosły. Samice zwykle łączą się w pary z samcami tylko raz, lecz jaja produkują z przerwami przez całe życie. Do złożenia jaj, większość samic potrzebuje posiłku z krwi."

        www.kleszcze.com.pl/komary/komary_art1.htm
        Żeby było ciekawiej komarzyca może złożyć jednorazowo nawet kilkaset jaj, koszmar.


        Z ciekawostek znalezionych na tej samej stronie: Stwierdzono, że brzęczenie dojrzałych samic wabi samce. Obserwowano zjawisko masowego ginięcia samców komarów na transformatorach, ponieważ urządzenia te brzęczały z dokładnie taką częstotliwością jak samice.

        Jest to jakiś pomysł: wytępić wszystkie samce, wtedy samice wymrą bezpotomnie i po problemie smile
    • za_mszowe Re: komary 21.06.13, 08:08
      Zaczęłam się zastanawiać skąd takie dobrodziejstwo (inni chodz
      > ą cali w bąblach) i moja wstępna hipoteza jest taka, że to od naszych leków, że
      > jakoś neutralizują to cholerstwo. Biorę rispolept, venla i lamo. Bo jak byłam
      > dzieckiem to swędziało jak diabli.


      chyba od "Waszego" rispoleptu, jeśli uparcie eksploatować tą hipotezę. nie wiem zresztą, ja chodzę zwykle ze swędzącymi zaczerwienieniami, jak mnie pogryzie.
      • czubata Re: komary 22.06.13, 07:35
        Nic mi się nie dzieje po ukąszeniu komara. Żadnych bąbli. Zresztą zauważyłam, że tną wszystkich wokół, a ja z jakieś przyczyny nie jestem apetycznym kąskiem. I żaden z moich domowników niema reakcji alergicznej po komarach. Na moich dzieciach niema śladu bąbli. Czyżby podbierali moje leki? wink

        Wiele osób mi mówi zresztą że jestem kobietą nie do "zajechania". (to ostatnie słowo powinno brzmieć inaczej, ale co ja tu będę przytaczać brutalne wyrazy. wink

        Generalnie, wszystko wskazuje na to też jestem tatusiowe plemię, zdrowe i długowieczne pewnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka