Dodaj do ulubionych

Ale cisza.. wszyscy wyzdrowieli?

17.08.04, 19:51
Obserwuj wątek
    • aluusia Re: Ale cisza.. wszyscy wyzdrowieli? 18.08.04, 10:11
      U mnie narazie zdrowo :]
      • vinja Re: Ale cisza.. wszyscy wyzdrowieli? 07.09.04, 01:45
        A u mnie pieprzony CHAD właśnie rozpoczyna kolejną rozgrywkę , kto kogo ...
    • sheila_take_a_bow Re: Ale cisza.. wszyscy wyzdrowieli? 07.09.04, 09:22
      U mnie stabilizacja emocjonalna. Ani super dobrze ani super zle. Po raz
      pierwszy jest NORMALNIE. DOBRZE sie czuje. Hipomania sie skonczyla, jak sadze.
      Jade na Tegretolu 3 x dziennie i Clopixolu raz. I modle sie niemalze, zeby ta
      stabiliza sie nie skonczyla.

      A reszta jak? Abdon, Awanturka, Lera ?? Inni ???

      zdrowia Wam wszystkim,
      sheila
      • tlenek-gipsu Re: Ale cisza.. wszyscy wyzdrowieli? 07.09.04, 10:18
        W ramach innych: mam się źle.
        • ja-sarenka Re: Ale cisza.. wszyscy wyzdrowieli? 07.09.04, 15:26
          jak przejawia się wasza mania?Jak odróżnić ją od dobrego nastroju???Co wtedy
          robicie?
      • hopeless5 Re: Ale cisza.. wszyscy wyzdrowieli? 07.09.04, 18:31
        Jak u Ciebie przebiega ChAD?
        Napiszesz coś więcej? Jak się zmieniają fazy i ile trwają?
        Nie usypia Cię tegretol?
        Jakieś efekty uboczne?
        Co robi Clopixol?
        Z góry dzięki za każde info!
        • sheila_take_a_bow do hopeless5 08.09.04, 07:30
          Czesc hopeless5,
          Jesli mam CHAD (bo pewnosci ciagle brak 100%), to od 6-ciu lat, polroczne i
          dluzsze depresje, 3 miesieczne hipomanie.
          Tak, tegretol dziala usypiajaco, ale nie na tyle, zebym nie mogla pracowac.
          Clopixol jest uspokajaczem na manie i pomaga spac (w rzeczy samej - spie po nim
          normalnie, bo jeszcze niedawno nie moglam zasnac do 3:00). Biore na noc, bo jak
          bralam rano - to spalam na stojaco przedpoludniem.
          Pytaj smialo, jakby co, odpowiem.
          A TY JAK ? Jak to jest u Ciebie ?
          pozdrawiam,
          sheila
          • hopeless5 Re: do sheila_take_a_bow 08.09.04, 14:16
            > Jesli mam CHAD (bo pewnosci ciagle brak 100%), to od 6-ciu lat, polroczne i
            > dluzsze depresje, 3 miesieczne hipomanie.
            U mnie też jakoś tak podobnie - jest podejrzenie ChAD.
            Pierwszy raz trafiłem do psychiatry 4 lata temu ze sporą depresją. (terazm mam
            28 lat). Myślę, że choruję od dzieciństwa, tyle, że bardzo długo oszukiwałem
            się, że moje depresje to różne somatyczne choroby. Po studiach deprecha
            dokopała mi tak, że nie dalo się już dłużej oszukiwać.
            To co jest typowe (tak sądzę), to że depresja wraca z dużą regularnością - co
            kilka miesięcy - najczęściej maj/czerwiec. Trwa z grubsza tyle co u Ciebie -
            ok. 1/2 roku. Manii nie miewam, a hypo? Wimey jak jest - nie jest to łatwo
            odróżnić od stanu zadowolenia z życia.
            Mój problem polega na tym, że antydepresany nie szczególnie na mnie działają
            pozytywnie. Wręcz przeciwnie, mam podejrzenie, że pogarszają sprawę.
            Ze stabilizatorami coś tam próbowałem, ale zawsze w fazie depresji i wywalałem
            w końcu wszytskie leki łącznie z antydepresantami.
            Ale tym razem chyba się nie wymigam. Jeśli tylko mi przejdzie, to muszę na siłe
            z jakimś litem spróbować albo innymi depakine czy tegretolem, bo kolejny raz
            przejść przez taką deprechę siły już nie znajdę...
            Jak się objawiają Twoje hypomanie?
            • sheila_take_a_bow do hopeless5 09.09.04, 07:12
              Czesc hopelessie5 smile
              Ciesze sie, ze tyle napisales. Pytales o hipomanie, jak sie u mnie objawia.
              Otpz w zeszlym roku (to juz byla praiw mania) bylo tak, ze gadalam jak najeta,
              chlalam, palilam jak komin, bylam w centrum uwagi w towarzystwie, latwiej sie
              zaprzyjaznialam (ach ten hipomaniakalny wdziek i urok osobisty smile,
              imprezowalam, organizowalam wakacje z przyjaciolmi, zakochalam sie w gosciu z
              internetu i pojechalam do niego zagranice (totalna pomylka), uwazalam, ze
              wszystko mi wolno, bylam expansywana, odwazna jak nigdy przedtem, klelam jak
              szewc, agresywna slownie, taka "waleczna", czulam sie sexy, mialam ochote na
              sex, podobalam sie sama sobie i co za tym idzie - innym (facetom) tez, choc
              normalnie jestem klebkiem kompleksow i niesmialosci...Dlugo by tu wymieniac.
              Mialam slaby apetyt. Ale nosilo mnie, mialam nadmiar energii. Odswiezalam stare
              znajomosci i spotykalam sie z mnostwem znajomych. W ktoryms momecie sama
              czulam, ze to jakby nie ja, ze ja taka nie jestem. Potem zaplacilam za to
              dziewieciomiesieczna depresja!!! Najgorsza jak do tej pory (oby nigdy wiecej).
              Jesli chcesz poczytac dokladna historie mojej deprechy lacznie z pobytem na
              oddziale nerwic, to wpisz w wyszukiwarke "planasana" (jesli oczywiscie masz
              sily i ochote na taka lekture). Po prostu zmienilam nicka z planasany na sheile.

              Piszesz, ze antydepresanty niespecjalnie Ci pomagaja, jesli w ogole. A co do
              tej pory brales ? Effectin ? Seroxat ?
              Efectin wpedzal mnie w manie, a seroxat w ogole nie pomagal.

              Pozdrwawiam serdecznie,
              jelsi masz ochote, pisz do mnie na priva
              sheila
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka