Dodaj do ulubionych

pomóżcie

27.10.04, 12:11
cześć!jestem pierwszy raz na waszym forum i prosze o pomoc! choroba dotyczy
mojego brata, na poczatku był nie rozpoznana ( trwa półtora roku) i nie
leczona, teraz zresztą tez nei jest leczona, a jest w fazie maniakalnej i to
bardzo ostrej z objawami agrsji; brat nie chce słyszeć o chorobie i o żadnym
lekażu czy tez lekach, jak miał depresję to przez dwa miesiące zażywał, ale
póxniej trochę sie poprawiło to przestał, a teraz... szkoda gadać! jak go
przekonać do lekaża i do leków??? jak mu pomóc???
Obserwuj wątek
    • blue_a Spróbujemy 27.10.04, 13:23
      Ile brat ma lat?

      Przyślij go tu, może niech poczyta.

      • edycja9 Re: Spróbujemy 28.10.04, 11:04
        witaj blue_a! dziękuje za odzew!
        mój brat ma 18 lat i nie dopuszcza do siebie myśli ze jest chory, teraz jest mu
        wspaniale i nie mam mowy o rozmowie na temat choroby sad
    • sheila_take_a_bow Re: pomóżcie 27.10.04, 15:00
      dwa miesiace zazywania leku to troche malo. Nie wiem czy w tej chwili przekona
      go jesli mu powiesz, ze im wyzej poszybuje w manie, tym straszniejsza depreche
      miec bedzie, bo mania sie kiedys skonczy. Czuje Twoja bezradnosc, wierze, ze
      jest Ci ciezko. Najgorsze, ze jesli Twoj brat sam sie nie pogodzi z
      koniecznosica stalego leczenia, nikt nie jest w stanie go przekonac.
      pozdrawiam
      • tristezza Re: pomóżcie 27.10.04, 16:27
        Niestety bardzo trudno jest Ci pomoc. Osoby w stanie manii rzadko maja poczucie
        choroby wiec doprowadzenie ich do lekarza bywa trudne. Jesli macie
        wystarczajaco dobra sytuacje finansowa moglabys zamowic domowa wizyte lekarza,
        ale jezeli brat nie zechce brac lekow, beda to wyrzucone pieniadze, bo to ze
        jest chory widzicie bez lekarza.
        Napisz koniecznie w jakim wieku jest brat. Moze jest ktos w rodzinie czy wsrod
        bliskich(dziewczyna?) z czyim zdaniem szczegolnie sie liczy,kto moglby go
        przekonac do podjecia przerwanego leczenia?
        serdecznie pozdrawiam
        t.
        • edycja9 Re: pomóżcie 28.10.04, 11:12
          Witaj tristezza!
          ja juz pisałam brat ma 18 lat i niestety zerwał ze swoja dziewczyną a teraz
          skacze z kwiatka na kwiatek saddo moich rodziców czuję ogromną agresję, jedynie
          jeszcze ja mogę z nim porozmawiać, ale na razie boję sie mówić o
          lekarstwach,aby i ze mną nie stracił kontaktu; jak miał deprechę to widział
          sens brania leków, ale teraz szkoda gadać, przeciez twierdzi że nic mu nie
          jest...
          powiedzcie czy te objawy które ma mój brat to juz choroba, czy może mu to
          pzrejdzie z wiekiem dojrzewania???
          pozdrawiam wszystkich
          • tlenek-gipsu Mania brata 28.10.04, 12:47
            Witaj!

            Nie będę owijać w bawelnę - on musi sam dojrzeć do świadomości, że jest źle, a choroba bardzo
            poważna.
            Ale ponieważ czuje się dobrze, a nawet świetnie, to odmawia przyznania racji komukolwiek.

            Mam taki pomysł.
            Namów go do spisywania codziennie po dwa - trzy zdania na temat swojego samopoczucia. Odczytane
            następnego dnia pozwolą na nabranie nieco dystansu.

            Poza tym wiedz, że za fazę manii płaci się depresją i to na ogół jeszcze dłuższą i cięższą niż poprzedni
            epizod. Wtedy wszystko jest czarne, a próby samobójcze częste. Te zapiski, wyjęte w takim momencie,
            mogą być dowodem, że jeszcze wróci słonko.

            Co do praktycznego rozwiązania problemu manii - bywa i tak, że wzywa się pogotowie, a oni siłą
            zawożą delikwenta do szpitla psychiatrycznego. Takie wezwanie nie powinno odbyć się Twoim
            wysiłkiem, bo osoba, która je przeprowadzi(łaby) będzie już na stałe spalona w oczach brata. Znam
            takie przypadki, ale one pozwoliły na uratowanie - doslownie - życia.

            Na tym forum jest sporo wiedzy skumulowanej, zajrzyj np. tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15184&w=12279253&v=2&s=0
            i w ogóle poczytaj to forum.

            To jest poważna bardzo choroba, ale daje się leczyć i to z BARDZO DOBRYM SKUTKIEM.

            Powodzenia
            Pisz jak idzie.

            M.
            • edycja9 Re: Mania brata 28.10.04, 14:31
              dziękuję za wsparcie!
              ja wiem ze można to leczyć i dlatego tak bardzo zależy mi aby jak najwcześneij
              zacząć, aby ta depresja która go czeka nie była tak straszna,te zapiski były by
              fajne tylko jak go do tego namówić?? chyba jakimś podstępem, bo jak mu
              wytłumaczę po co ma to robić???
              • tlenek-gipsu Re: Mania brata 28.10.04, 23:27
                Możesz mu zasugerować, że jest tak wspaniały, że na pewno [owstanie ciekawa książka i się ją
                wydrukuje, a on ma szansę pokonać Masłowską w popularności...
                Może to kupi.
                • edycja9 Re: Mania brata 29.10.04, 10:53
                  może faktycznie cos podobnego mu zapodam sad
                  spróbuję, dziękuję.
                  • aneta10ta Re: Mania brata 16.12.04, 15:36
                    Jak już się zdecydujesz, zapisz wrażenia i podziel się nimi na forumie. O ile
                    zdołasz...
                    Aneta
                • aneta10ta Re: Mania brata 16.12.04, 15:34
                  Kto powiedział, że z czadem wiąże się próżność? Już prędzej gwałtowność
                  reakcji, co wzięłabym pod uwagę usiłując wetknąć bratu do głowy kilo kitu.
                  Aneta
              • aneta10ta Re: Mania brata 16.12.04, 15:30
                Jeśli podsuniesz bratu pod nos sławetne zapiski z okresu manii jako środek
                ratunkowy w depresji, musisz się liczyć z reakcją wysoce dysforyczną. Jeśli
                brat temperamentny, rzuć się do ucieczki, nie czekając na kroki podjęte przez
                brata.
                Aneta
            • aneta10ta Re: Mania brata 16.12.04, 15:26
              tlenek-gipsu napisała:

              > Ale ponieważ czuje się dobrze, a nawet świetnie, to odmawia przyznania racji
              ko
              > mukolwiek.
              To chyba zdrowa reakcja?
              > Poza tym wiedz, że za fazę manii płaci się depresją i to na ogół jeszcze
              dłuższ
              > ą i cięższą niż poprzedni
              > epizod.
              Kłamiąć chorego, na zawsze traci się jego zaufanie.
              Wtedy wszystko jest czarne, a próby samobójcze częste.
              Sraszyć, straszyć... . Nie ma świr rozeznania głębi własnej deprechy.
              Aneta
      • edycja9 Re: pomóżcie 28.10.04, 11:06
        Witaj sheila!
        I to jest najgorsze, ze on sam sie musi do tego przkonać, ale jak to zrobić jak
        on jest teraz naj... i w ogóle nie ma mocych.
        również pozdrwiam
        • sheila_take_a_bow Re: pomóżcie 28.10.04, 13:37
          Obawiam sie, ze dopoki nie skonczy sie jego faza maniakalna - nic nie mozna
          zrobic. Jak nastroj mu sie obnizy, trzeba by znalezc sensownego lekarza,
          takiego, ktory bedzie dla Twojego brata autorytetem, ktory wyjasni mu, ze mania
          to stan, ktory sie tez leczy. Pewnie pisze banaly i sie wymadrzam, ale naprawde
          na ten moment nie widze innego wyjscia jak poczekac.
          A ktory to juz raz ma faze maniakalna?
          pozdrowienia i szczere wyrazy wspolczucia, to musi byc naprawde uciazliwe i
          trudne dla Ciebie
          • edycja9 Re: pomóżcie 28.10.04, 14:25
            to juz drugi raz ma ten stan, u niego jest taka cykliczność, deprecha od lutego
            do czerwca, lipiec - sierpień powiedzmy normalnie, a wrzesień - grudzień mania
            najgorsze to to ze nie wiadomo jak postępować z jego agresją, czy zupełnie
            pobłażliwie i zgadzać sie na wszystko czy raczej stawiać opór, ale wtedy to
            jeszcze bardziej zmaga jego agresję... steki bzdur, szekleństw, fantazja bez
            pokrycia i zachwyt nad własną osobą - tak właśnei wygląda mój brat, teraz...
            • aneta10ta Re: pomóżcie 16.12.04, 15:47
              edycja9 napisała:

              > steki bzdur, szekleństw, fantazja bez
              > pokrycia i zachwyt nad własną osobą - tak właśnei wygląda mój brat, teraz...
              To niewiele lub wcale nie różni się od licznych znanych mi osób, których nikt
              nie nazwałby chorymi... .
              Aneta
          • aneta10ta Re: pomóżcie 16.12.04, 15:43
            sheila_take_a_bow napisała:

            > trzeba by znalezc sensownego lekarza,
            > takiego, ktory bedzie dla Twojego brata autorytetem, ktory wyjasni mu, ze
            mania
            >
            > to stan, ktory sie tez leczy.
            Mądrze piszesz. Z psychiatrą, ktorego brat byłby sklonny obdarzyć zaufaniem,
            może być wielki problem. Niemniej udaje się niekiedy stworzyć taki
            terapeutyczny duet. Najlepiej, żeby chłopak sam znalazł odpowiadającą mu osobę.
            Aneta
      • aneta10ta Re: pomóżcie 16.12.04, 15:17
        sheila_take_a_bow napisała:

        > Nie wiem czy w tej chwili przekona
        > go jesli mu powiesz, ze im wyzej poszybuje w manie, tym straszniejsza
        depreche
        > miec bedzie, bo mania sie kiedys skonczy.
        Deprecha też. A co sobie facet polata, to jego. Nie zauważyłam, aby zdrowi byli
        szczęśliwsi od chadowców. Ci ostatni natomiast zdecydowanie mniej narzekają.
        > jesli Twoj brat sam sie nie pogodzi z
        > koniecznosica stalego leczenia, nikt nie jest w stanie go przekonac.
        Święte słowa!
        Aneta
    • sheila_take_a_bow Re: pomóżcie 28.10.04, 14:32
      A moze sam porozmawiasz z lekarzem? Lekarz powinien dac Ci wskazowki jak
      postepowac z bratem. Nie wiem, czy my jestesmy dobrymi doradcami....Moze
      specjalista doradzi Ci lepiej niz my?
      • edycja9 Re: pomóżcie 28.10.04, 14:39
        tak ja wiem, ale wy znacie temat od podwórka i zawsze możecie poweidzieć jak to
        jest z tej drugiej strony, szkoda ze nie trafiłam do was wcześniej, kiedy
        mogłam porozmawiać z nim i pokazać mu to formu i wtedy by to do niego może
        trafiło sad
        • sheila_take_a_bow Re: pomóżcie 28.10.04, 14:44
          Mysle, ze robisz co mozesz i fajnie, ze tu trafilas. Mialas dobry pomysl z
          podpytaniem nas. Przykro mi, ze czujesz tylko bezradnosc...
          Chcialabym Ci napisac jeszcze cos krzepiacego, ale nie potrafie, niestety.
          • edycja9 Re: pomóżcie 28.10.04, 15:05
            ja myślę że wspólne problemy zbliżają ludzi i sam fakt ze ktoś jest kto rozumie
            i czuje coś podobneg już jest krzepiące, ja wierzę że uda mi sie jakoś znaleźć
            sposób na to aby mu uświadomić co sie z nim dzieje, jezeli nie teraz to jak
            minie mania, a wtedy wierze ze pomożecie mi i jak trafi do was to bedzie mu lżej
            tylko musze przetrwać z nim tą manię sad
          • aneta10ta Re: pomóżcie 16.12.04, 15:50
            sheila_take_a_bow napisała:

            > Chcialabym Ci napisac jeszcze cos krzepiacego, ale nie potrafie, niestety.
            Cukier krzepi.
      • aneta10ta Re: pomóżcie 16.12.04, 15:48
        Oczywiście, że tak. Forumowa wiedza bywa zwodnicza.
    • edycja9 Re: pomóżcie 29.10.04, 10:56
      mam pytanie, czy słyszeliście o jakimś zastrzyku który podawany jest raz na 10
      dni albo raz na miesiąc, który podobno ma pomóc w fazie maniakalnej??
    • mak46 Re: pomóżcie 14.12.04, 22:59
      edycja9 napisała:

      > cześć!jestem pierwszy raz na waszym forum i prosze o pomoc! choroba dotyczy
      > mojego brata, na poczatku był nie rozpoznana ( trwa półtora roku) i nie
      > leczona, teraz zresztą tez nei jest leczona, a jest w fazie maniakalnej i to
      > bardzo ostrej z objawami agrsji; brat nie chce słyszeć o chorobie i o żadnym
      > lekażu czy tez lekach, jak miał depresję to przez dwa miesiące zażywał, ale
      > póxniej trochę sie poprawiło to przestał, a teraz... szkoda gadać! jak go
      > przekonać do lekaża i do leków??? jak mu pomóc???
      Przeczytałem wszystkie rady i sugestie. Nie jestem ani psychiatrą ani
      psychologiem. Natomiast z tą chorobą walczę od 5 lat. A jest to choroba mojego
      syna. Człowieka już 30-to letniego. Jesteś kochaną siostrą i najlepszą
      przyjaciółką swojego brata (tak wywnioskowałem z listów). A jak na to reagują
      rodzice? Brat jest młodym człowiekiem, nie ma obciążeń natury emocjonalnej i
      obawiam się,że jeszcze przed nim cięższe dni. Ale najważniejsze i o tym musisz
      pamiętać. Przekaż to całej rodzinie. Jeżeli nie zgodzi się na leczenie,
      zostanie pozostawiony sam sobie "("to minie")stanie się uciążliwy a nawet wręcz
      niebezpieczny dla otoczenia. A wtedy reakcja otoczenia bywa niebezpieczna. Znam
      przypadek z mojego środowiska, kiedy chłopak 25-letni, w fazie manii, będąc
      bardzo agresywnym został dotkliwie pobity na ulicy. W tej chorobie nie ma
      mocnych. Zawsze musi pomagać doświadczony lekarz psychiatra. Jeżeli te metody
      zawiodą pozostaje jedno: pogotowie,policja i szpital. Nowa ustawa o ochronie
      zdrowia psychicznego "ubezwasnowalnia" otoczenie. Jeżeli brat nie podpisze
      zgody na leczenia to i tak, w początkowej fazie nic z tego nie będzie.
      Przepraszam, że to co napisałem nie brzmi optymistycznie. Ale to chory
      decyduje o swoim życiu i my jako "poszkodowani" możemy tylko tłumaczyć. A
      czasem kończy się to źle.
      Pozdrawiam i napisz mi jaki jest stan dzisiejszy.
      • aneta10ta Re: pomóżcie 16.12.04, 15:53
        Stary, nie strasz, nie strasz, bo się ... ach ...będę kulturalna.
        Aneta
      • tlenek-gipsu Czy patrzycie na daty postów? 16.12.04, 16:45
        Czasem warto.
        Edycja9 nie odzywa się od 29-10-2004.
        Więc komu doradzacie, kogo pytacie o ciąg dalszy?
        • edycja9 Re: Czy patrzycie na daty postów? 29.12.04, 11:17
          witam wszystkich ponownie smile
          nie odzywałam sie, dosć długo to prawda, ale czesto bywałam na forum jako
          obserwator, bo niestety nie czuje sie na siłach komuś doradzać, bo sama jestem
          bezradna. Bardzo dziękuje za wszystkie odpowiedzi, nie sądziałam ze ktoś mi
          jeszcze odpowie i dlatego nie wchodziłam na mój wątek sad
          z moim bratem jest troche lepiej, tzn, nie jest już agresywny, ale mania
          trwa....na temat choroby w ogole nie ma szans na rozmowę, czekamy jeszcze
          wyciszenie i może wtedy. nie wiem czy to u was też występuej ale mój brat
          bardzo dużo śpi i zawsze jest zmęczony, jak oczywiście nie ma jakiegoś
          szalonego pomysłu...sama nie wiem, jak tak czytam co piszecie, ze może to nie
          jest jeszcze choroba, moze mu to przejdzie, może za wcześnie postawiła
          diagnozę, bo tak na prawde żaden lekarz nei wypowiedział co to jest, mówią ze
          jest chory, ale nie nazywaja rzeczy po imieniu sad pozdarwiam wszystkich
          serdecznie
          • tlenek-gipsu Re: Czy patrzycie na daty postów? 29.12.04, 22:59
            edycja9 napisała:
            > moze mu to przejdzie, może za wcześnie postawiła
            > diagnozę, bo tak na prawde żaden lekarz nei wypowiedział co to jest, mówią ze
            > jest chory, ale nie nazywaja rzeczy po imieniu sad pozdarwiam wszystkich
            > serdecznie

            Samo nie przechodzi. najwyżej może się ta fala tym razem wyciszy, a i może nie. Rozsądnie jest nie
            liczyć na cuda i przystąpić do prawdziwego leczenia, gdy tylko się da.
            Bo niestety bywa i tak, że się nie daje i wtedy zdarzają się tragedie.

            Powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka