05.12.04, 22:16
właśnie się skończył na jedynce film, którego głównym bohaterem jest mężczyzna
cierpiący na chad. mam mieszane uczucia, w każdym razie ja siebie tam nie
odnajduję (może dlatego, że chad typu I różni się jednak mocno od typu II). a
i wymowa tego filmu w sumie nijaka. najlepsze lekarstwo to poderwanie terapeutki?

co myślicie?
Obserwuj wątek
    • aneta10ta Re: mr. jones 05.12.04, 22:24
      reuptake napisała:

      > najlepsze lekarstwo to poderwanie terapeutk
      > i?
      >
      > co myślicie?
      Aparycja Richarda Gere
    • planasana Re: mr. jones 07.12.04, 10:22
      Jak dla mnie - film kiepski. Taka amerykanska szmira.
      Natomiast wierze, ze tak moze wygladac mania.
      Widze, ze doswiadczylam co najwyzej stanow maniakalnych, ale manii nigdy.
      Coz, stan zakochania u mnie przypomnia hipomanie.
      Ale nie sadze, by lekarstwem na CHAD byla milosc. I to do lekarza/lekarki.
      • reuptake Re: mr. jones 07.12.04, 11:40
        planasana napisała:

        > Coz, stan zakochania u mnie przypomnia hipomanie.

        no. to jest chyba w ogóle nierozróżnialne wink
        • kara_osta Re: mr. jones 14.12.04, 12:39
          Nie bez powodu św. Walenty jest patronem i zakochanych i chorych psychicznie. smile
          • matt35 wracając do filmu... 24.12.04, 02:16
            też go widziałem, dawno mnie tu nie było, przepraszam, że tak nagle i "ni z
            gruchy ni z pietruchy" - Pozdrowienia dla wszystkich, którzy mnie pamiętają.
            Zniknąłem, bo jest mi znacznie lepiej, poza tym udzielam się na innym forum.

            Co do filmu: były pojedyncze sekwencje, sceny, objawy, które dla kogoś, kto
            zna, czy spotkał się z nimi nie będą obce. Mało tego parę rzeczy było nawet
            sensownie przedstawionych - tj. bez jakiegoś szamaństwa wokół, w gruncie rzeczy
            jedna rzecz pozytywna, którą ja bym wziął z tego filmu - przesłanie pt. "wariat
            też człowiek i też wartościowy" - oczywiście celowo lekko przerysowuję.

            Ale jednocześnie trudno mi się nie zgodzić z opinią, że to hollywoodzka
            komercja na kilometr...
            Ok. A pokażcie mi jakikolwiek film nt. ChAD-u w ogóle, o takim zrobionym w
            sposób - pi razy drzwi - "zrozumiały dla zwykłego śmiertelnika", nie wspomnę...

            Jakoś tak tydzień później - również przypadkiem trafiłem na film o babce z ChAD-
            em (w filmie jest żoną pilota), wyleciał mi tytuł z głowy...
            Ciekawe skąd nagle taki "wysyp"...?

            Ale oba obejrzałem przynajmniej z zaciekawieniem - i powiem tak - pod względem
            obrazu zaburzeń - przynajmniej jednej z wersji - nie były najgorsze i
            kompletnie nieprawdziwe...

            I to tyle.

            A tak poza tym:

            Życzę Wam - mimo wszystkich kłopotów - przyjemnych, spokojnych, odpreżających
            Świąt, dających siłę do zmagań i nadzieję na przyszłość...

            Wszystkiego dobrego...
            • reuptake Re: wracając do filmu... 24.12.04, 14:02
              te wszystkie filmy skupiają się na widowiskowej manii. tymczasem depresja trwa
              na ogół dłużej i jest często w chad lekoodporna.
              • jagoda16 Re: wracając do filmu... 27.12.04, 14:10
                bo depresja nie tylko jest niefotogeniczna ( to nie jest tylko sliczny
                nostalgiczby smutek), ona jest martwota , pustka, negatywem i podwazeniem
                wszelkiego sensu, wszelkich pozytywnych dzilan i uczuc
                • reuptake Re: wracając do filmu... 27.12.04, 15:20
                  no, nie musisz mówić.

                  jak tam po świętach?
                • aneta10ta Re: wracając do filmu... 27.12.04, 20:44
                  To stadium końcowe, ale wcześniejsze fanaberie są absolutnie sceniczne.
                  Aneta
              • aneta10ta Re: wracając do filmu... 27.12.04, 20:43
                reuptake napisała:

                > tymczasem depresja trwa
                > na ogół dłużej i jest często w chad lekoodporna.
                I też widowiskowa. Ma swoje wysokie rejestry.
                Aneta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka