reuptake
05.12.04, 22:16
właśnie się skończył na jedynce film, którego głównym bohaterem jest mężczyzna
cierpiący na chad. mam mieszane uczucia, w każdym razie ja siebie tam nie
odnajduję (może dlatego, że chad typu I różni się jednak mocno od typu II). a
i wymowa tego filmu w sumie nijaka. najlepsze lekarstwo to poderwanie terapeutki?
co myślicie?