Wiem, ze nikt nie podejmie za mnie decyzji, nikt nie powie mi co mam zrobic ,
ale moze Wasze opinie troche mi pomoga, dodadza otuchy...
O C O C H O D Z I
Jakies 4 miesiace temu moj chlopak zachorowal,a wlasciwie zostal
zdiagnozowany,przeszlismy pieklo szpitala,mozolnego powrotu do
rzeczywistosci,koszmar lekow,przybierania na wadze itp...
Bardzo Go kocham, chcialabym zostac z Nim na zawsze, ale...
Ogarnia mnie straszna panika kiedy pomysle jak moze wygladac moje zycie,nasze
dzieci moga odziedziczyc chorobe, na jednym epizodzie sie nie konczy, trzyba
byc nieslychanie silnym psychiczbie , zeby byc nieustannie oparciem dla
chorego partnera i mnostwo innych problemow, sami z pewnoscia wiecie...
Wiem , ze dziwny ten moj list do Was, bo wlasciwie niewiadomo, o co mi
chodzi, ale moze sa wsrod Was osoby , ktore doswiadczyly czegos podobnego,
albo takie , ktore moga powiedziec : NIE BOJ SIE ?
jeszcze jedno, gdy go poznalam przechodzil manie, bylo cudownie!!!!!teyskal
entuzjazmem,codziennie robilismy mnostwo szalonaych, nieziemskich rzeczy

teraz to zupelnie inni czlowiek, cieplutki i czuly jak dawniej , ale calkiem
zwyczajny.Zastanawiam sie wiec , ktory z nich to wlasciwy On?
Mam nadzieje , ze nikogo nie urazilam mymi opiniami

Czekam na wiesci od Was....
Lulu