25.01.05, 22:05
Wiem, ze nikt nie podejmie za mnie decyzji, nikt nie powie mi co mam zrobic ,
ale moze Wasze opinie troche mi pomoga, dodadza otuchy...
O C O C H O D Z I
Jakies 4 miesiace temu moj chlopak zachorowal,a wlasciwie zostal
zdiagnozowany,przeszlismy pieklo szpitala,mozolnego powrotu do
rzeczywistosci,koszmar lekow,przybierania na wadze itp...
Bardzo Go kocham, chcialabym zostac z Nim na zawsze, ale...
Ogarnia mnie straszna panika kiedy pomysle jak moze wygladac moje zycie,nasze
dzieci moga odziedziczyc chorobe, na jednym epizodzie sie nie konczy, trzyba
byc nieslychanie silnym psychiczbie , zeby byc nieustannie oparciem dla
chorego partnera i mnostwo innych problemow, sami z pewnoscia wiecie...
Wiem , ze dziwny ten moj list do Was, bo wlasciwie niewiadomo, o co mi
chodzi, ale moze sa wsrod Was osoby , ktore doswiadczyly czegos podobnego,
albo takie , ktore moga powiedziec : NIE BOJ SIE ?
jeszcze jedno, gdy go poznalam przechodzil manie, bylo cudownie!!!!!teyskal
entuzjazmem,codziennie robilismy mnostwo szalonaych, nieziemskich rzeczysmile
teraz to zupelnie inni czlowiek, cieplutki i czuly jak dawniej , ale calkiem
zwyczajny.Zastanawiam sie wiec , ktory z nich to wlasciwy On?
Mam nadzieje , ze nikogo nie urazilam mymi opiniamismile
Czekam na wiesci od Was....

Lulu
Obserwuj wątek
    • abdon Re: zagubiona 26.01.05, 00:37
      Lulu napisała:

      jeszcze jedno, gdy go poznalam przechodzil manie, bylo cudownie!!!!!teyskal
      entuzjazmem,codziennie robilismy mnostwo szalonaych, nieziemskich rzeczysmile
      teraz to zupelnie inni czlowiek, cieplutki i czuly jak dawniej , ale calkiem
      zwyczajny.Zastanawiam sie wiec , ktory z nich to wlasciwy On?

      Ten zwyczajny albo ani jeden ani drugi
    • smutaska3 Re: zagubiona 26.01.05, 14:03
      to i tak nic nie da..ale skoro nie mam nic lepszego do roboty to napisze co
      mysle..
      nikt ci tutaj nie powie nie boj sie,bo jest sie czego bac.
      chyba nikt nie ejst wystarczajaco silny zeby dzwigac takie ciezary..ale co jak
      nie ma innego wyjscia?
      ..sadze ze jesli to jest milosc,to poprostu nie ma sie wyboru...chce sie byc z
      toba osoba pomimo wszystkiego..pomimo ze nie ma sie sil..bo tacy herosi ktorzy
      daja rade porpostu nie istnieja!!
      ..ale jesli nie masz do tego odpowiedniego podejscia..tzn. widzisz to jako
      poswiecenie,widzisz tylko problem,marzysz o dziecku,i to ejst wanziejsze niz
      bycioe z nim..to nie ma sie nad czym zestanawiac..
      chorzy nie potrzebuja litosci...tylko milosci..jak kazdy zreszta..

      mysle ze jaka decyzje nie podejmiesz bedzie ona sluszna...
      • jagoda16 Re: zagubiona 27.01.05, 09:58
        Zgadzam sie ze wszystkim co pisze Smutaska. I doskonale Cie rozumiem. Twoje
        uczucia sa calkiem naturalne. Podziwiam i wspolczuje osobom , ktore musza
        swiadomie dokonywac takiego wyboru: czy wiazac sie na stale z chora osoba?
        Inna rzecz, ze wiekszosc ludzi podejmuje takie decyzje nie wiedzac co zycie
        przyniesie , jakie choroby czy usmiechy losu beda im dane, czesto nie znajac do
        konca partnera.
        Sama nie wiem co bym zrobila , gdybym znalazla sie w takiej sytuacji; dochodzi
        do tego tez pewnie poczucie odpowiedzialnosci za stan chorego, np bo jesli go
        zostawie, a on sie zalamie po tym i wpadnie w depresje ( co niestety jest dosc
        prawdopodobne - ale takich razow nie da sie uniknac w zyciu)
        Ale tez nie ma sie co spieszyc z podejmowanien decyzji, zycie samo pokaze...
        Wiele zalezy od tego jak przebiegac bedzie choroba, jak dlugie beda remisje,
        jak beda skutkowac leki. No i takze, a moze przede wszystkim od osobowosci
        samego chorego, kim byl zanim zachorowal, - kazdy choruje inaczej
        Zadaj sobie tylko takie pytanie : czy kochasz go takiego jaki byl w manii, czy
        te inne wcielenia tez kochasz? Bo jesli tylko tego w manii - to uluda, ten czar
        szybko pryska.
        I niestety depresja to nie tylko smutek - to czasami wiele negatywnych uczuc i
        martwota emocjonalna - brak kontaktu emocjonalnego z bliskimi , nawet z
        dziecmi, unikanie takich kontaktow to musi byc bardzo trudne do przetrzymania.
        Ale nie niemozliwe. Z drugiej strony z osoba w manii kontakt tez jest
        ograniczony, ona jest szczesliwa niezaleznie od wszystkiego, gdzies gna,
        realizuje swoje pomysly czesto nie liczac sie z otoczeniem i z bliskimi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka