Dodaj do ulubionych

Czy jest tu ktoś z zaburzeniami schizoafektywnymi?

20.06.06, 12:45
Mam pytanie, czy ktoś z Was choruje, albo ma kogoś bliskiego właśnie a zaburzeniami schizoafektywnymi? To są dwie choroby w jednym człowieku: schizofrenia i CHAD. Mój mąż ma taką diagnozę postawioną w szpitalu. Od paru dni ma depresję, a do tego dziwne urojenia. Mianowicie chce nakarmić papugę zupę ziemniaczaną, albo ugotować jej kompot z truskawek, bo biedna ma na pewno dosyć swojego standardowego prosa i słonecznika, pewnie ma ochotę na zmianę pokarmu. Właśnie nie wiem, jak rozmawiać z mężem, aby go nie urazić, niestety ja wybucham śmiechem, kiedy słyszę takie słowa. Co zrobić, aby nie zrobić mu przykrości? A poza tym mam dosyć zważania tylko na niego. Jakbym ja się w ogóle nie liczyła... Oj chyba zaczynam się użalać nad sobą. Pozdrawiam, Magda
Obserwuj wątek
    • elkaq Re: Czy jest tu ktoś z zaburzeniami schizoafektyw 20.06.06, 14:48
      Witaj!!!!!!!!!!!!!
      Ja miałam 3 diagnozy, również i zaburzenia schizoafektywne.
      Pozdrawiam Ela
      • magdalenakajdas Re: Czy jest tu ktoś z zaburzeniami schizoafektyw 21.06.06, 08:42
        Hej, witaj! I co w końcu u Ciebie zdiagnozowano? Też miałaś takie jazdy jak mój mąż? Co robić, aby niechcący go nie zranić? Pozdrawiam, Magda
        • elkaq Re: Czy jest tu ktoś z zaburzeniami schizoafektyw 21.06.06, 11:47
          Magdaleno!!!!!!!!!
          Na początku CHAD, potem Cyklotymię, następnie zaburzenia schizoafektywne, typ
          - maniakalny i wreszcie zaburzenia schizoafektywne typ-depresyjny. Typy
          schizoafektywnych sobie wcześniej darowałam. Ale co szpital to inna djagnoza smile
          U mnie to wszystko inaczej wygląda, może to też i kwestia płci?? Nie jestem
          agresywna pod jakimkolwiek względem, nie manipuluje, nie grożę, że przestanę
          łykać leki, nie wyzywam... Gdy przyjmowali mnie do szpitali rozpoznając potem
          schizoafektywne byłam w tzw "odlocie" i to nie po narkotykach, a to chyba za
          silny antydepresant (który po nagromadzeniu w organiźmie tak gwałtownie
          zareagował na stabilizator), albo przemęczenie ( działo się to w czasie sesji,
          potem pisania pracy mgr). Wtedy na jakiś czas po prostu zerwał mi się kontakt z
          rzeczywistością, na szczęście to kwestia godzin nie dni, bo to był istny
          koszmar!!!!!!!!!
          Może Twój mąż ma takie "jazdy", bo ma szybko zmieniające się epizody. Ja jak
          wejdę w depresję to jestem w niej miesiącami.
          Pozdrawiam Ciebie najserdeczniej, dzielna żono Chadowca, Ela
          • galea4 Re: Czy jest tu ktoś z zaburzeniami schizoafektyw 23.06.06, 11:04
            ja mam diagnoze chad z schizoafektywnymi ale jam mam autystyczne objawy
            katatonie i jeszc de[resonalizacje no i dziwki mi sie nakldaja ehh ciezko z tym
            wytrzymac ost jest juz dobrze biore leki i jest ok
            • magdalenakajdas Re: Czy jest tu ktoś z zaburzeniami schizoafektyw 23.06.06, 15:56
              Dziękuję Ci serdecznie za odpowiedź, trzymaj się ciepło. Magda
    • elkaq Re: Czy jest tu ktoś z zaburzeniami schizoafektyw 21.06.06, 11:51
      Magdaleno, jak chcesz, to napisz do mnie na pocztę gazetową: elkaq@gazeta.pl
      Odpiszę!!!!!!!!!!!!! smile - Ela
      • magdalenakajdas Odpisałam! 21.06.06, 12:28
        Elu, zobacz swoją skrzynkę, napisałam Ci e-maila. Pozdrawiam serdecznie, Magda
        • elkaq Re: Odpisałam! 22.06.06, 12:16
          Madziu!!!!Ja również odpisałam!Sprawdź!Pozdrawiam najserdeczniej Ela
          • magdalenakajdas Re: Odpisałam! 22.06.06, 15:55
            Elu, odpisałam! Postaram się w miarę możliwości odpowiadać regularnie. Pozdrawiam Cię serdecznie, Magda
        • elkaq Re: Odpisałam! 22.06.06, 16:53
          Świeżutka emalia na Ciebie, Madziu czeka!!!!!!!!
          Pozdrawiam - Ela
    • klementynka83 Re: Czy jest tu ktoś z zaburzeniami schizoafektyw 12.02.07, 11:46
      ja mam 2 bliskich przyjaciół z zaburzeniem schizoafektywnym (ja mam ChAD)
      muszę stwierdzić z przykrością, że są oni w gorszym stanie ode mnie prze to, że
      ich choroba ma domieszke schizofrenii...
      nie wiem, co poradzić poza tym, co robię ja i rodzina moich przyjaciół: trzeba
      przeczekać... i pilnować, żeby chorzy brali leki!!! to poprawa wkrótce powinna
      nastąpić... jeśli chory nie będzie lekooporny (tak jest w przypadku 1 z moich
      przyjaciół...)
      trzymaj się (z kolei 2 z przyjaciół radzi sobie świetnie, nauczył się żyć z tm
      cholerstwem, choć jeszcze rok temu twierdził, że jego ciotka to szpieg z Niemiec...)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka