lookfor84
12.05.07, 15:33
Czy Wy tez tak panicznie boicie sie smierci?Gdy mialam jakies 12-13 lat
zaczelam sie zastanawiac "a co, jesli po smierci nic nie ma?".No wlasnie, co
wtedy?Bo przeciez poi zyjemy, nie mozemy byc pewni.Moze wierzyc w to, czy
tamto, ale zawsze pozostana watpliwosci.w koncu jestesmy istotami
rozumnymi.Boje sie strasznie tej pustki, nicosci.Mozecie sobie to wyobrazic?
Sprobujcie.Nic nie czujecie, nie nie widzicie, nie ma Was.A swiat pozostaje i
inni dalej sobie zyja.Pamietam, ze nie moglam kiedys zasnac przez ten strach,
lek.Czasem sobie mysle o smierci, boje sie okropecznie i na dodatek nie moge
znalezc dla siebie drogi.Tak sie zastanawiam, czy to norma?Pytalam paru osob,
czy tez sie tak boja umierania, ale oni nie maja takich problemow.Sa tutaj i
zyja, nie myslac o tym, co przed nimi.I slusznie.Nie wiem, z czego ten lek
wynika i jestem ciekawa, czy to objaw choroby mojej?Ma ktos podobne
przemyslenie i leki?