Witam serdecznie

napiszcie mi prosze jaka jest róznica pomiedzy cyklotymią
a chad.Choruję na zespół lęku napadowego z agorafobią,poza tym właśnie
wychodze z ponad 2,5 letniej cieżkiej depresji.W przeszłości już chorowałam
na depresję,oraz miewałąm okresy kiedy byłam wyjatkowo szczęsliwa.Podejrzewam
u siebie chad ale mój lekarz(zresztą nie tylko on)twierdzi że napewno nie mam
chad,że może ewentualnie,najwyzej to cyklotymię,ale tez nie postawi mi takiej
diagnozy bo myśli ze to na wyrost.Jestem teraz na lamitrinie 75 mg na dobę i
37,5 velaxinie(efectin).Mój nastrój sie poprawia ,nawet sie tego boję.Moja
sasiadka choruje na chad stąd może dlatego boję sie że zachoruję na coś
takiego,bo w koncu nie od razu pojawia sie pełen obraz chadu.Chciałąbym jakoś
w razie czego rozpocząć leczenie profilaktyczne,a mój lekarz chce bymzaczeła
odstawiać całkowicie lamitrin.Nie zgodziłam sie,powiedziałam ze może za jakis
czas będę odstawiac efectin,a na koncu lamitrin jesli wogóle.Moze pomyślicie
ze wyszukuje sobie choroby,ale tak nie jest,chodzi o to ze nie chce mieć w
życiu wiecej takiej depresji jak ta moja obecna była.Miałąm straszne impulsy
samobójcze,właściwie nie wiem co mnie trzymało przy życiu,chyba tylko
nadzieja.A jeśli choruję na chad po takiej depresji musiałąbym mieć dla
rónowagi niesamowita manie,dlatego tak strasznie się boję.Według mojego
lekarza mam "psychologiczną" dwubiegunowość,nie psychiatryczną i leki ponoć
niewiele pomogą,ale tylko zmiany w moim życiu.Miałam wiele nieciekawych
sytuacji w życiu

ponoć stad takie zmiany nastroju.Lekarz chce abym nauczyła
sie życ bez leków,polegała tylko na sobie.Sama nie wiem co mam o tym
myśleć.Mój lekarz jest znanym specjalistą,jest ordynatorem szpitala zaburzen
afektywnych,mam nadzieje że sie zna,jednak ciągle mi coś nie pasuje w
diagnozie.Moze sie czepiam ale wiele wycierpiałam,drugi raz tego nie
zniosę.pozdrawiam Was gorąco