planasana 11.07.07, 16:31 Jakbym czytala o sobie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=279&w=65367481 Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pomnick Re: "sierota"/niedorajda w pracy 11.07.07, 16:41 chodzi o to ze jestes podobna do adelajdy? bo to rzeczywiscie powod do smutku (( mnie ciekawi, dlaczego adelajda, ktora wymaga aktywnosci od chlopaczka, sama nie moze sie takowa wykazac i z nim porozmawiac o tym co ja gryzie. ale jak slusznie powiedzial TUSK DONALD, mamy populizm oswiecony i populizm nieoswiecony i adelajda wykazuje roszczeniowosc charakterystyczna dla oswieconego. Odpowiedz Link
planasana Re: "sierota"/niedorajda w pracy 11.07.07, 17:39 To chyba jasne,ze nie jestem jak adelajda, tylko jak ten sierotowaty chlopiec z jej pracy. Odpowiedz Link
pomnick Re: "sierota"/niedorajda w pracy 11.07.07, 16:45 ten watek pozwala zrozumiec dlaczego kobiety wybraly hitlera do wladzy -- nie plakalem gdy rosyjskie zuchy gwalcily masowo niemieckie kobiety Odpowiedz Link
poetkam Re: "sierota"/niedorajda w pracy 11.07.07, 21:13 Planasanko! Po co czytasz takie fora? Dołujesz się tylko niepotrzebnie. Ta cała Adelajda do pięt Ci nie dorasta! Może ten chłopak dopiero rozpoczął pracę na takim stanowisku i musi się wszystkiego nauczyć od podstaw? To przecież nic złego, a praktyka czyni mistrza. Nauczy się wszystkiego i wcale bym się nie zdziwiła, gdyby był lepszy później od tej całej Adelajdy. Nie przejmuj się niepotrzebnie! Odpowiedz Link
com_sui Projekt 11.07.07, 23:14 Firma, nieduża, w której zatrudnieni są wyłącznie ludzie z ChAD. My czyli. Będzie równowaga, bo nie będziemy wszyscy równocześnie zdepresjonowani. Ani jak po niezłej imprezie u Joasi też nie. Będziemy nawzajem wiedzieli jak sobie pomóc. Kreatywność będzie dzięki ludziom w górce. Depresyjni pesymiści będą cokolwiek ściągać pomysły latających na ziemię. Luźne myśli: *pokój gdzie będzie można się przespać, wyciszony, ciemny (marzę o takim miejscu od czasów podstawówki; po godzinnym śnie wydajniej pracuję) *nienormowany czas pracy, ale do wypracowania 40 godzin w tygodniu. *przyjazna, normalna atmosfera. *brak odgórnego kierownictwa albo co tydzień szefuje ktoś inny. Profil firmy? Tu nie wiem. Czasem myślę o Telefonie Wsparcia dla takich jak my. Odpowiedz Link
kapuzda Re: Projekt 02.08.07, 04:28 hmmm to mi się podoba mam nawet pomysł prowadzę firmę, sprzedaje watę cukrową przydali by się ludzie z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności Odpowiedz Link
lolinka2 Re: Projekt 02.08.07, 12:43 Pomysł pełen ideałów i górnolotny, Niestety nie do zrealizowania zupełnie Ten się rozwali w dół, tamten w górę, część osób zdefrauduje firmową kasę, zaraz wejdą konflikty i romanse w miejscu pracy (a jaka granica powstrzyma maniaka?), zarząd rozchwiany też jest do bani... Ideały piękna rzecz ale 7 góra i 7 rzeka straaaaaaaaaaszliwie daleko. Odpowiedz Link
com_sui Lolinka, 02.08.07, 22:48 jeśli mam być szczera, od dłuższego czasu działasz mi na nerwy. Musiałam to z siebie wyrzucić. Nie dlatego, że kopiesz mój pomysł (chyba dość nierealny), ale za Twoje lansowanie się. Myślę, że wiesz o co idzie. Odpowiedz Link
planasana Re: Lolinka, 02.08.07, 23:26 Do Lolinki: > jeśli mam być szczera, od dłuższego > czasu działasz mi na nerwy. Mnie tez. Odpowiedz Link
miriam11 Re: Lolinka, 03.08.07, 07:50 planasana napisała: > Do Lolinki: > > > jeśli mam być szczera, od dłuższego > > czasu działasz mi na nerwy. > > Mnie tez. No to się dopisuję. Wkurzyło mnie jak się chwaliłaś, że ważysz 45 kg. A tutaj kupa ludzi walczy z nadwagą po lekach. Może jestem przeczulona na punkcie wagi, ale uważam, że mogłaś sobie darować. Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: Lolinka, 03.08.07, 14:15 > Do Lolinki: > > > jeśli mam być szczera, od dłuższego > > czasu działasz mi na nerwy. > > Mnie tez. a mi nie już dawno wyrzuciłam z siebie to co mi leżało na sercu - i od tego czasu luzik. gdybym się przejmowała wszystkim tym, co ludzie piszą w internecie, dawno już bym dostała wrzodów żołądka. teraz staram się wyznawać zasadę: żyj i daj żyć innym - tak jak chcą i potrafią. Odpowiedz Link
aurelia_aurita ps. 03.08.07, 14:18 oczywiście mówiąc o tym, że się nie przejmuję, nie próbuję się lansować )) sama wiem, że czasem po prostu trzeba komuś coś wygarnąć, bo w człowieku się wszystko gotuje i napięcie ciągle wzrasta. ale za to później łatwiej jest nabrać dystansu. (i nie mówię teraz wyłącznie o tym forum - ale i o wszelkich relacjach międzyludzkich) Odpowiedz Link
morja13 Re: ps. 03.08.07, 22:08 > sama wiem, że czasem po prostu trzeba komuś coś wygarnąć, bo w człowieku się > wszystko gotuje i napięcie ciągle wzrasta. ale za to później łatwiej jest nabra > ć > dystansu. (i nie mówię teraz wyłącznie o tym forum - ale i o wszelkich relacjac > h > międzyludzkich) > Święta racja. Ja zawsze tak robię, w necie może akurat mniej, w realu (prawie) zawsze. I dzięki temu żyje się duuuużo lżej. (Tylko niektórzy mnie trochę chyba nie lubią przez to, ale kij z nimi.) Lepiej wyrzucić z siebie złość niż miesiącami dusić, bo wtedy to dopiero może być wybuch wulkanu i tajfun w jednym. I wrzody żołądka i zawał, itp. Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: ps. 03.08.07, 22:44 > Święta racja. Ja zawsze tak robię, w necie może akurat mniej, w realu (prawie) > zawsze. a ja i tu i tu ale - co widzę na przykładzie jednego mojego prawie-bliskiego znajomego - niektórym to można wygarniać i wygarniać bez końca, a oni dalej robią swoje. Odpowiedz Link
com_sui Re: Projekt 03.08.07, 12:15 Sprzedaję projekt za drobne 100 złotych (na leki będzie) i uprzejmie informuję, że w tzw. międzyczasie zmieniłam plany i mówię naszemu krajowi lotto Ale projekt możecie sobie wziąć. Do Lolinki: Jesteś interesującą kobietą (mówię to bez kozery), ale proszę dorzuć do profilu osobowości e m p a t i ę i jakąś wyrozumiałość... Odpowiedz Link
morja13 Re: Projekt 03.08.07, 22:11 Aha, to oczywiście do kapuzdy pytanie. Bo wyszło jakbym pytała com_sui o wyrozumiałość lolinki. Niby drzewko jest ok., ale mylące. Idę spać, bo coś mieszam, papa. Odpowiedz Link