poetkam
08.09.07, 13:38
Oj, ponarzekałabym sobie...Pozwolicie?
Deszcz przestał padać, ale prognozy są niezadowalające. Podmywa mi
fundamenty, w ogródku wody po kolana, zbierać wody z ganku też już
siły nie mam... Przed chwilą (słusznie ) nazdałam pewnej 10-latce,
ale teraz zjadają mnie wyrzuty sumienia.Córeczka jest chora. Mam iść
we wtorek do psychiatry , ale się boję.
Dość narzekania! Mąż teraz czuje się znacznie lepiej. Precz z
oddziałem dziennym! Czuję, że przez ten oddział wystąpiła u niego
potężna mania. A może się mylę?
Oj, za oknem znowu zbiera się na deszcz...Co to będzie, co to będzie?
Te przeklęte lęki, żyć mi nie dają! Po obiedzie upiekę pyszne ciasto
(Kotomysza, to pomaga, prawda?)