Wiecie co? Okazuje się, że czyta nas więcej
osób niż pisze. I dobrze

Ale posłuchajcie,
nie bójcie się i przybywajcie. Piszcie
Pomożecie sobie pisząc tu, my postaramy się
pomóc Wam, a - i to ważne - każdy kolejny
nowy głos w dyskusji to dla nas nowe spojrze
nie na chorobę.
Piszcie, kochani!