Dodaj do ulubionych

Skrajności w ChAD-ie?

21.12.07, 01:29
Jestem ogniem, wulkanem, zmysłową seksbombą, by w krótkiej chwili
zamienić się w Kopciuszka, sierotkę, niewierzącą w siebie, uważającą
się za najbardziej głupie i brzydkie stworzenie na świecie...Skąd to
się bierze? Ze skrajności w skrajność...
Jak do cholery nad tym panować?

Też tak macie? Jak sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • kajka68 Re: Skrajności w ChAD-ie? 21.12.07, 01:58
      haha..ja tez tak mam ...to znaczy ,że mam chad?
    • lolinka2 Re: Skrajności w ChAD-ie? 21.12.07, 02:13
      Skąd? Z zaburzeń neuroprzekaźników, głównie dziedziczonych zresztą...
      Ze źle dobranych leków, z niestabilności w otoczeniu, braku regularnych nawyków....

      Co z tym robić? Patrzeć na siebie okiem kibica, 24 godz na dobę, taki rodzaj
      wykorzystania tej wieloelementowej osobowości, przerób jedną część jej na
      obiektywnego nawet lekko krytycznego opiekuna i niech on ci podpowiada, co robią
      pozostałe części siebie. Może nie chroni to przed bujaniem jako takim, natomiast
      chroni przed konsekwencjami różnych nieprzemyślanych działań podjętych jako
      skutek tego bujania.
      Plus aktywność - zawodowa, społeczna, domowa - ale bez przegięć, po kolei, nawet
      ze spisanym planem
      Plus regularne nawyki - jedzenie, spanie, przewidywalna sekwencja wydarzeń w
      ciągu dnia
      Unikanie używek
      I da się żyć. Może nie pięknie i cudownie, ale jednak.
      • czareg Re: Skrajności w ChAD-ie? 21.12.07, 06:45
        lolinka2 napisała:
        > I da się żyć. Może nie pięknie i cudownie, ale jednak.

        Nieprawda. Właśnie pięknie i cudownie, tyle, że nie łatwo, oj nie łatwo.
        • poetkam Re: Skrajności w ChAD-ie? 21.12.07, 08:43
          Raz jest pięknie i cudownie, a za chwilę wszystko traci sens. Gdzie tu sens i
          logika?
          Niełatwo żyć, oj nie. Mam wrażenie, że szczególnie chorzy najbardziej to czują.
      • 35.a Re: Skrajności w ChAD-ie? 21.12.07, 10:35
        dobrze mówicie...
    • matrioszka42 Re: Skrajności w ChAD-ie? 21.12.07, 09:28
      Zawsze funkcjonowałam skrajnie. Skrajne emocje, skrajne opinie,
      skrajne potrzeby... niełatwe to. Czasem ciężko spojrzeć na siebie z
      boku i jakoś to opanować a czasem się udaje.
      • asiuniaa36 Re: Skrajności w ChAD-ie? 21.12.07, 10:30
        Lolinko powiedz czy Ty Jestes po terapii?Skad to wiesz?
        Kurcze rzeczywiscie gdyby zastosowac sie do Twoich wskazowe-to ma
        sens!!!
        • lolinka2 Re: Skrajności w ChAD-ie? 21.12.07, 15:44
          Wiesz, ja mam chyba mam na tyle silny instynkt samozachowawczy, i to dzięki
          niemu tak funkcjonuję, a że z ChADem bujam się od najwcześniejszego dzieciństwa,
          to trochę doświadczeń zebrałam...
          Terapię rozpoczynałam tyle samo razy, ile zakończyłam przedterminowo smile ale
          jednak coś zostało - głównie przekonanie, że idę dobrym tropem. No i rozmowy z
          moim dr - też pomocne, i też w podobnym tonie.
          Plus książki, książki, książki i autorefleksja. Polecam smile)
    • vinci28 Re: Skrajności w ChAD-ie? 21.12.07, 14:51
      tak jest u mnie moze geny mamy te same w jedenj chwili z mocy dzieki
      ktorej moge wszystko zmieniam sie w zamknietego i zgubionego wsrod
      wlasnych mysli czlowieka z totalnej wiary w siebie, dumy w
      bezwartosciowego nic nie wartego przezroczysta zagadke , tak skacze
      w jednego swiata w drugi,

      skrajnosci
      bunt wobec otaczającej rzeczywistości, indywidualnośc jednostki,
      tajemniczośc, duma, przedstawiciel takiej postawy jest często
      poddawany działaniu silnych, czasem przeciwstawnych uczuć, które
      wiążą się z rozdarciem wewnętrznym
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka