beatrix-kiddo
01.01.08, 18:51
Od kilku dni męczy mnie to cudo. Circa co 2 godziny zmiana - od euforii do
depresji albo ataku paniki, płaczu czy czego tam. i tak w kółko. Kto miał to
wie jakie cholernie męczące bydlę.
Czy macie jakieś sposoby radzenia sobie z tym, poza zżeraniem lexotanu, albo
wzięciem tabletki nasennej i odpłynięciem w niebyt na kilka godzin? Dodam, że
w rapid cycling nasenne średniawo na mnie działają, wrrr.
Help!