Dodaj do ulubionych

CÓRKA sie pociela...

02.03.08, 17:39
Co mam zrobic? Moja corka lat niecale 15 pociela sobie przedramie.Nie chce mi
powiedziec co sie stalo.Mowi ze to jej reka.Kiedys pocial sie syn...teraz Ona...
Czy powinna isc do szpitala?Czy wystarczy jechac do psyciatry?
Co robie nie tak? Staram sie.Lecze.Nie pije.Wlasnie zaczelismy nasz wymarzony
remont...
Obserwuj wątek
    • ditta12 Re: CÓRKA sie pociela... 02.03.08, 18:00
      Asiu!Może najpierw do psychiatry.on w razie czego skieruje do
      szpitala.To młoda dziewczyna,ma swoje problemy.To paskudny wiek
      dojrzewania,może się zakochala,rozstała z chłopakiem ,czy coś?
      To nie jest Twoja wina,absolutnie.Tak uważam.
      • kajka68 Re: CÓRKA sie pociela... 02.03.08, 20:03
        Asiunia tuklisie posyłam...nie zadreczaj sie to na pewnoi nie Twoja wina...tak
        jak Ditta tez mysle ,ze to wiek...niestety...ja tez w tym wieku odstawiałam cuda
        i moje kolezanki tez...wyrosłysmy...mój syn nieszczesliwie zakochany tez czesto
        mówi ,ze nie ma po co zyc itp....ale na szczescie tylko mówi
    • poetkam Re: CÓRKA sie pociela... 02.03.08, 21:19
      > Co robie nie tak? Staram sie.Lecze.Nie pije.Wlasnie zaczelismy
      nasz wymarzony
      > remont...

      Twoja córka naprawdę przeżywa teraz trudny okres- wiadomo,
      nastolatka. Dobrze Ci dziewczyny piszą, że nie jest Twoją winą
      samookaleczenie córki, że może to kłopoty z chłopakiem.
      Najważniejsze, że się starasz, nie pijesz, ona to widzi. Asiuniu, a
      Twoja córka chce jechać do psychiatry? Nie burzy się? Rozmawiaj z
      nią dużo, pokazuj, że Ci na niej zależy.
      Póki co, trzymaj się bidulko cieplutko.
    • lolinka2 Re: CÓRKA sie pociela... 02.03.08, 21:23
      ranyyyy, posrało nam dzieci w tym sezonie.
      Asiunia, psy szczekają a karawana idzie dalej... rób swoje, lecz młodą i krótko
      3maj. I 3maj się. Też krótko, i ciepło.
      • asiuniaa36 Re: CÓRKA sie pociela... 02.03.08, 21:34
        Dzieki.Poszperalam w Jej gg-wywnioskowalam ze chodzi o chlopaka-nie odwzajemnia
        Jej uczuc.Nadal nie chce rozmawiac.Zupelnie Jej nie poznaje.Stala sie opryskliwa
        i bezczelna.Jutro jade z nia do lekarza...zobaczymy.
        • kajka68 Re: CÓRKA sie pociela... 03.03.08, 07:02
          powodzenia...trzymam oba kciuki
          • obecna57 Re: CÓRKA sie pociela... 03.03.08, 19:43
            Asiu! Czy Ty popełniałaś samobójstwo? Jeśli tak to jak?
        • surogat Re: CÓRKA sie pociela... 04.03.08, 03:18
          poszperałaś w jej gg? to moim zdaniem jest nikczemne
          i nie tłumaczą cię żadne względy, nawet jej bezpieczeństwa.
          to mówi coś o modelu twojej relacji z dziećmi, może w tym
          upatruj powodów opryskliwości i bezczelności.

          wybacz ten ton, ale to jest głos z drugiej strony,
          w jakimś sensie głos twojego dziecka.
          • czareg Re: CÓRKA sie pociela... 04.03.08, 06:50
            Surogat - masz i nie masz racji. Nie masz, bo oszczędzenie wizyty córce w
            Poradni Zdrowia Psychicznego jest warte każdego świństwa. A relacje przy
            nastolatkach już zależą od obu stron, z czego nastolatki nie zdają sobie sprawy
            i jak coś jest źle żądają od rodziców by to oni sami we własnym powinni te
            relacje naprawić (nadal wewnątrz nich tkwi przeświadczenie o wszechwiedzy
            rodzica). Jak każde uogólnienie i to jest krzywdzące dla tych, które już
            dojrzały i próbują współpracować z rodzicami, jeżeli ci dają im tylko szansę,
            ale jak w każdym dorosłym partnerstwie, relacje zależą od bu stron, choć to
            rodzić, bardziej doświadczony, ma większe szanse takie relacje zbudować.
            A co do gg, jeżeli zostawia się śmieci na twardym dysku w których można grzebać,
            to zawsze przyjdzie taka chwila, że ktoś w nich pogrzebie. Chyba, że specjalnie
            zostawiła ślad, by matka mogła dojść o co biega, w takim układzie moja paranoja
            takie zachowanie rozgrzesza.
            Dla mnie grzebanie w osobistych danych w komputerze jest wyrazem desperacji,
            bardzo przykrym dla obu stron.
          • kajka68 Re: surogat 04.03.08, 06:52
            Jeśli chodzi o życie dziecka to też bym poszperała...jesli dziecko jest w takim
            wieku i nie chce rozmawiac to nie cofnęła bym sie przed niczym,zeby tylko móc je
            zrozumieć i pojąc przyczyny pewnych zachowań...moja naj;epsza przyjaciółka
            popełniła samobójstwo w wieku 16 lat dlatego staram się rozumiec i ten wiek i
            rodziców ,którzy nie wiedza co czynić...bo mądrego tu nie ma...dzieciaki wtym
            wieku same nie wiedzą co czynią...targają nimi emocje z którymi sami nie
            potrafią sobie poradzić...moja mama przeczytała listy od chłopaka...powiedziała
            mi o tym i opowiedziała swoje historie...byłam zła ,ale teraz wiem ,ze wtedy
            uchroniła mnie przed tym co zrobiła moja przyjaciółka...nie ma reguły...więc nie
            oskarzaj...jesli taka Twoja mądrosc-daj radę-dobrą rade co zrobić...a nie
            linczuj już lezącego...wstyd
            • poetkam Re: surogat 04.03.08, 09:17
              Zgadzam Się z moimi przedmówcami: nie można kopać leżącego. Ja nie wiem, czy
              szperałabym w gg, czy innych rzeczach córki, bo jeszcze nie byłam w takiej
              sytuacji. Ale mnie osobiście wydaje się, że córka Asi chciała zwrócić na siebie
              uwagę w ten sposób. Widzę to w tym, że pocięła sobie przedramię, a mamy zimę,
              jest raczej chłodno, w krótki rękawek więc raczej nie była ubrana. Musiała
              celowo odsłaniać to przedramię, skoro Asiunia zauważyła. A jeśli do tego
              widziała sam akt cięcia owego przedramienia, to nie mam już żadnych wątpliwości-
              córka wołała w ten sposób o pomoc chcąc zwrócić na siebie uwagę.
              Asiuniu, póki co okazuj córce dużo ciepła.
              Ja Tobie też posyłam ciepełko od siebie smile
    • maciusiko Re: CÓRKA sie pociela... 04.03.08, 10:23
      Czareg napisał :

      > Jak każde uogólnienie i to jest krzywdzące

      Zgadzam się z tym i (chyba po raz pierwszy...) ze wszystkim co Czarek
      napisał.Moim zdaniem nigdy nie można wydawać opinii w tonie ex cathedra
      dotyczących innego człowieka,którego nawiasem mówiąc realiów życia się nie zna.
      Pozdrawiam Cię Asiu i trzymam mocno kciuki smile

      • asiuniaa36 Re: CÓRKA sie pociela... 05.03.08, 07:21
        Dziekuje Wam i juz pragne uspokoic,ze czytalam tylko wtedy jak sobie to
        zrobila.Sama ucze dzieci ze nie wolno czytac listow,gg,sms...Ale skoro nie
        mialam zadnego wyjasnienia,szukalam na slepo...
        Corka ma stany depresyjne,a takze bedzie obserwowana w kierunku DDA...Dostala
        antydepresant i depakine.Za trzy tygodnie wizyta u lek i psycholog.
        Wiem za malo milosci.Adrianna pociela sie bo inaczej bylam glucha i
        niewidoma.Mialam tylko pretensje i wymagania.Szkoda,ze zrozumialam to dopiero
        teraz.Do Mateusza i Malwiny mialam wiecej serca...W Adzie widzialam siebie i
        trzymalam dystans...Nienawidzilam w niej moich cech...
        Jeszcze musze wiele zmienic,wiele nad soba pracowac,zmienic.
        Ada jest w glupim wieku,przejdzie Jej,a wspomnienia zostana na cale zycie.
        Reka jest plytko pocieta...moze nie badzie sladu.
        Sama przechodze okres jakiegos odretwienia.Malo czuje,nic mnie nie
        cieszy.Wiem,ze i to minie.Ale ciezko mi.

        Obecna57-probe samobójcza mialam prawie rok temu.Tabletki + alkohol.
        • poetkam Re: CÓRKA sie pociela... 05.03.08, 19:26
          Jeszcze musze wiele zmienic,wiele nad soba pracowac,zmienic.

          Już i tak wiele zmieniłaś w sobie na dobre, Asiu! Starasz się nie
          pić, leczysz się, etc. Cierpliwości, zaczniesz widzieć efekty swojej
          ciężkiej pracy na pewno już niedługo. Wierzę w to!

          Malo czuje,nic mnie nie
          > cieszy.Wiem,ze i to minie.Ale ciezko mi.

          Niedługo zrobi się cieplej, przyjdzie wiosna ze słoneczkiem.
          Zaczniesz się cieszyć, zobaczysz. Ada lepiej się poczuje, to i Tobie
          będzie lżej na duchu. A tak w ogóle: ładne imiona mają Twoje dzieci.
        • drugikoniecswiata Re: CÓRKA sie pociela... 06.03.08, 16:54
          Kurczę, nie byłabym taka pewna, czy pierwszym krokiem w pomocy nastolatce
          powinno być faszerowanie lekami... depakina profilaktycznie, bo Ty ChaD-owa? DDA
          to chyba lepszy pomysł. A myślałaś o terapii rodzinnej ew.? Cięcie się to tylko
          jeden z idiotycznych pomysłów - inne małolaty się odchudzają, piją,
          przypalają... wołanie o pomoc, które usłyszałaś. Ale byłabym ostrożna z
          przypinaniem psychiatrycznych łatek, potem trudno się od nich uwolnić, a problem
          często zupełnie gdzie indziej.
        • lolinka2 Re: CÓRKA sie pociela... 06.03.08, 18:15
          asiuniaa36 napisała:

          Adrianna pociela sie bo inaczej bylam glucha i
          > niewidoma.Mialam tylko pretensje i wymagania.Szkoda,ze zrozumialam to dopiero
          > teraz.Do Mateusza i Malwiny mialam wiecej serca...W Adzie widzialam siebie i
          > trzymalam dystans...Nienawidzilam w niej moich cech...

          To chyba jeden z istotniejszych wniosków i fajnie że do niego doszłaś. Swoją
          drogą nad tym też muszę pomyśleć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka