obecna_xyz
03.06.08, 20:12
Negatywna energia zawsze do nas wraca.
Mieliśmy sprawę z firmą, która częściowo nie wywiązała się z
obowiązków. Ja przez telefon dostałam istnego szału i ściągnęłam
montera w sobotę po południu z drogi ( był 200 km od nas).
Początkowo byłam zadowolona ze swojego powera. Niestety w dzień
później zaczął się odczyn poagresywny. Ból głowy, serca,
zaniepokojenie, napięcie, dekoncentracja. Dziś trzeci dzień wyjęty z
życiorysu.
Agresja jest jak echo, im silniejsza tym dłużej odbija się w naszą
stronę.