Dodaj do ulubionych

Singapurko

27.07.08, 02:10
Daj znak, ze zyjesz. Chyba, ze zanurzylas sie w realnym swiecie, co jest jak
najbardziej wskazane i zdrowsze od przesiadywania w internecie.
Obserwuj wątek
    • singapurkaa Re: Singapurko 27.07.08, 22:58
      żyję, żyje...
      Próbuję zanurzyc się w realnym świecie, w weekend zaliczyłam kilka imieninowych
      wizyt u rodziny (dla mnie sukces, że byłam w stanie)
      W
      • singapurkaa Re: Singapurko 27.07.08, 23:07
        W zasadzie czuję, że pomału wychodzę z depresji, ale tak jak wcześniej pisałam
        już się boję ewentualnego nawrotu...
        poza tym przez depresję zmarnowałam dwa miesiące życia i myślę sobie co powinnam
        teraz zrobic, jakie sprawy powinnam rozwiązac. Jest mnóstwo rzeczy za które
        muszę się wziąc, a nadal brakuje mi napędu, witalności itd.
        Dziękuję Planasano za zainteresowaniewink Napisz jak Ty się obecnie czujesz, mam
        nadzieję, że najgorsze u Ciebie minęło.
        pozdrawiam serdecznie
        • planasana Re: Singapurko 27.07.08, 23:48
          singapurkaa napisała:

          > W zasadzie czuję, że pomału wychodzę z depresji

          No to super!

          > poza tym przez depresję zmarnowałam dwa miesiące życia

          Spokojnie, malymi krokami wszystko nadrobisz. 2 miesiace to jeszcze nie tak
          duzo, to tyle co szkolne wakacje wink Ja mialam kiedys 9-cio miesieczna depresje,
          wiec duzo wiecej czasu przepadlo.

          Ja czuje sie srednio, troche lepiej niz kilka dni temu, ale tez nie mam napedu i
          energii, zeby sie zabrac za nadrabianie zaniedbanych spraw. Przez weekend nie
          wychodzilam z domu, nie chcialo mi sie, siedzialam w necie (to juz uzaleznienie).

          Nic, jutro trzeba rano wstac, wziac prysznic, cos tam na siebie wlozyc i jakos
          przetrwac kolejny dzien w pracy. I potem z powrotem do lozka.

          pzdr

          • singapurkaa Re: Singapurko 28.07.08, 01:29
            Miłego dnia jutro, właściwie to już dziśsmile
            Po pracy od razu idziesz spac? Ja swego czasu tak robiłam, niestety rano
            budziłam się jeszcze bardziej zmęczona niż byłam wracając z pracy... żyłam tak
            prawie pół roku, praca - sen, praca - sen.
            • planasana Re: Singapurko 28.07.08, 14:11
              Nie moglas zasnac?

              Jak wstaje rano to pierwsza mysla jest ta, ze juz za kilka godzin
              wroce do bezpiecznego lozka spac. Tak bylo i dzis. Niestety dzisiaj
              nie moge sobie na to pozwolic, ale i tak pewnie wyladuje w lozku jak
              najwczesniej sie da.

              Nastroj mam bardzo zmienny. Dzis nieco lepiej, w pracy bezstresowo,
              fajnie sobie pogadalam z kolezanka. Nie wiem jak bedzie jutro,
              pojutrze... Nastroj moze mi w kazdej chwili siasc. Nie znam dnia ani
              godziny, niestety.
              Wciaz nie chce mi sie wydepilowac nog, odkladam to jak tylko moge.
              Ale przynajmniej pofarbowalam wlosy, dobre i to. Poza tym, nic mi
              sie nie chce i nie wiem jak mi sie uda dzisiaj nie nazrec
              popoludniu. Chcialabym nie, ale juz czuje narkotyczny glod na cos
              slodkiego sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka