31.08.08, 20:48
Powietrze wieczorem już zimne, a ja sobie rozmyślam, co dalej.
Jak sobie najlepiej tę porę roku przetrwać. Znów wezmę się za
angielski, jak zwykle jesienią, niewiele jak zawsze z tego wyjdzie.
I swoją dużą torbę wymieniam też zwykle jesienią, jak uczniak.
Teraz będzie w kolorze koniaku, skórzana, do wojskowej zieleni
kurtki w sam raz. W letnich sandałkach potrafię chodzić jeszcze
w październiku.

Jak się miewacie? Miłego wieczoru.
Obserwuj wątek
    • singapurkaa Re: Jesień 31.08.08, 21:51
      Ja lubię jesień, lubię święto 1 listopada... W listopadzie mam też urodziny - 30
      w tym roku... może pokuszę się o jakiś mały bilans...
      Choroba zabrała mi wiele, ale z perspektywy uważam, że wiele też mi dała/daje.
      Nie chcę już depresji, pełnoobjawowa mania u mnie nigdy się nie rozwinęła ale
      nie żałuję żadnej depresji... nauczyły mnie wiele... taki paradoks...

      Jesienią próbuję zwolnic życiowo, wyciszyc się, nadrobic zaległości czytelnicze
      oraz zaległości w piciu gorącej czekoladywink
      Najważniejsze to miec wciągające zajęcie na długie zimowe wieczory. Kotomysza
      "produkuje" biżuty (co za świetne słowo!), ktoś pewnie czyta, inny pisze (z
      pewnością Poetkam), jeszcze inny szydełkuje (pamiętam że Matrioszka to lubiwink
      Ważne aby miec jakieś hobby, dobrych znajomych, z którymi można spotkac się przy
      winie, a może przygarnąc jakiegoś zwierzaka (chciałabym kotka - niestety
      mieszkam w kawalerce).

      Poza tym czekam na kasztany i żołędzie. Na pewno wyruszę do lasu w poszukiwaniu
      grzybówwink Jesień jest piękna, oby tylko była to taka prawdziwa polska złota
      jesień. Pięknie jest też w górach o tej porze roku, za jakiś czas wybieram się
      do Rabki na weekend, z pewnością poobserwuję przyrodęsmile

      Mam tylko nadzieję, że depresje mam już za sobą... wyciągnęłam wnioski z
      poprzednich i nie chcę ich już więcej.

      Miewam się dobrzesmile Również miłego wieczoru dla Wszystkich!

      Ps. Koniak plus zieleń piękne połączenie.
      • poetkam Re: Jesień 31.08.08, 22:24
        > Nie chcę już depresji, pełnoobjawowa mania u mnie nigdy się nie rozwinęła ale
        > nie żałuję żadnej depresji... nauczyły mnie wiele... taki paradoks...

        Pięknie to napisałaś. Kurczę, zgadzam się z Tobą...Niby niechciany smutek,
        melancholia, przygnębiający dół, a nie żałuje się go..Można bardziej poznać
        siebie, prawda?

        > Mam tylko nadzieję, że depresje mam już za sobą... wyciągnęłam wnioski z
        > poprzednich i nie chcę ich już więcej.

        Życzę Ci, abyś depresje miała już TYLKO za sobą!

        Jesień jest piękna, oby tylko była to taka prawdziwa polska złota
        > jesień. Pięknie jest też w górach o tej porze roku

        Jesień ma w sobie magię...A w górach..jest cudnie jesienią, to fakt...
        • konto_online Re: Jesień 01.09.08, 10:42
          > melancholia, przygnębiający dół, a nie żałuje się go..Można bardziej poznać
          > siebie, prawda?

          prawda, prawda
          ale w sumie mnie by raz poznać sie wystarczyło


          > Jesień jest piękna, oby tylko była to taka prawdziwa polska złota

          a pewnie wyjdzie jak zwykle - polska słota

          to pisałem ja, Smurf Maruda smile
    • poetkam Re: Jesień 31.08.08, 22:05
      Znów wezmę się za
      > angielski, jak zwykle jesienią, niewiele jak zawsze z tego wyjdzie.

      Dlaczego zakładasz, że nic z tego nie wyjdzie? Jeśli tak się zakłada, tak lubi
      właśnie być.
      Jesień...Tak, już czuć jej delikatny powiew. Zapach grzybów w lesie, wieczorny
      chłód, początek roku szkolnego..
      O! Ja od paru dni żyję rozpoczęciem zerówki mojej Córy. Przeżywam mocniej od
      niej...Na dodatek jutro zaliczamy z Córą pierwszą wizytę u psychologa...Pełna
      przygód ta wczesna jesień.
      Miłego wieczorusmile
    • ka_an Re: Jesień 31.08.08, 22:22
      Jaka jesień???
      Co najwyżej końcówka lata. Jeszcze zdążymy się nad jesienią zastanowićwink
      • laguma Re: Jesień 01.09.08, 02:48
        ale Wam zazdroszcze takiego "poetyckiego" nastawienia do jesieni. Ja
        już od teraz czekam na wiosnę, czekam na nią właściwie od momentu,
        kiedy zaczyna się lato. Nie wiem, dlaczego tak mam. Wiosną czuję
        lekkość, jesien mnie przytłacza. Znowu zaszyję się w skorupkę i będę
        czekać na ten ciepły wiaterek i sadzenie pierwszych kwiatków. Póki
        co trzeba powyrywać te stare, dawno przekwitły. O jak smutniasto,
        buuuu, ja lubię ciepełko, delikatne słoneczko i świadomość, że mam
        lato przed sobą. To czekanie na lato jest najlepsze, bo jak już
        nadejdzie to wiadomo, ze za chwilę znowu jesień ...no zdrowa to ja
        na pewno nie jestem smile ale nie śmiejcie się z tego dziwactwa.
        • ja_z_bullerbyn Re: Jesień 01.09.08, 10:12
          Raz staruszek spacerując w lesie
          Ujrzał listek przywiędły i blady
          I pomyślał - znowu idzie jesień
          Jesień idzie - nie ma na to rady
          I podreptał do chaty po dróżce
          I powiedział stanąwszy pod chatą
          Swojej żonie, tak samo staruszce
          Jesień idzie - nie ma rady na to
          A staruszka zmartwiła się szczerze
          Zamachała rękami obiema
          Musisz zacząć chodzić w pulowerze
          Jesień idzie - rady na to nie ma
          Może zrobić się zimno już jutro
          Lub pojutrze, a może za tydzień
          Trzeba będzie wyjąć z kufra futro
          Nie ma rady - jesień, jesień idzie
          A był sierpień, pogoda prześliczna
          Wszystko w złocie trwało i w zieleni
          Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
          O mającej nastąpić jesieni
          Ale cóż, oni żyli najdłużej
          Mieli swoje staruszkowie zasady
          I wiedzieli, że wcześniej, czy później
          Jesień przyjdzie - nie ma na to rady
          ----

          to piosenka mojej młodości-początek lat 80ych..wspomnienia..
          młodzi jesteście

          --
          zaglądam..podziwiam Was smile
          • konto_online Re: Jesień 01.09.08, 10:44
            jesień botaniczna to pestka
            gorzej, że jesień homonoidalna też być musi
            a najgorsze, że i przymrozki przeżyć pewnie przyjdzie

            no chyba, że TIR jaki się zlituje...
          • 35.a Re: Jesień 06.09.08, 23:39
            Czytałam dziś jeszcze raz wątek o Twoim survivalu...
            (piszę tu, znajdziesz, a ja nie będę namnażać już bytów-wątków)
            Chciałabym tak. Oderwać się na czas jakiś od tego, co tu. Przestać
            być strachliwą turystką (ja w całej okazałości smile Może jeszcze
            troszeczkę czasu musi minąć, nie wiem. Trzymaj za mnie kciuki.
            I kciuki za Ciebie.

            Jesteś młoda, a na pewno ponadczasowa. Wiem, że rozumiesz.

            A w powietrzu czuję dziś bułgarskie róże. Nawet nie muszę otwierać
            fiolki z esencją.
        • 35.a Re: Jesień 01.09.08, 11:00
          smile Lagun(m)o, chyba nie mamy innego wyjścia - zaakceptowanie jesieni
          jest tym, co mogę zrobić dla siebie najlepiej. Fukać na nią?
          Wrzesień zapowiada się podobno upalnie. Wyleczę więc najpierw oparzenia
          po bezmyślnym opalaniu się kompletnie bez niczego, a potem złapię
          jeszcze trochę złocistej opalenizny. Tymczasem cierpię, bo odpada mi
          na całej długości tynk (tu wróg się zaśmiał smile Jedynie twarz i dekolt
          zaoszczędzone smile
          Perfumy, przy których sama wzdycham już kupione, czekam na kogoś, kto będzie
          chciał 35.a
          porwać, do kina, na upojny wieczór, gdy wychodząc zakłada się romantyczną
          bieliznę i
          dobrze się wie, czego się chce smile Piszę bez zahamowań, przepraszam. Będę szaleć
          tej jesieni, a przynajmniej mam
          taki szczery zamiar. Chcę z kimś do kina, chcę poleżeć w parku, chcę
          być uwiedziona, chociaż znacznie lepiej wychodzi mi to drugie, a szkoda smile
          Będę musiała też ciężej niż zwykle popracować. Owa torba to ładnych
          kilkaset złotych. Mam w pracy koleżankę starszą od mojej mamy, bardzo
          ją lubię, umówiłyśmy się, że przychodzimy na 8 h, a mnie do towarzyszenia jej
          w bólu pracy dopinguje też fakt, że X ma poważne
          problemy zdrowotne i...pomyślałam, że nie chcę jej w tym zostawiać.
          Tym bardziej, że przychodzi teraz do pracy głównie po to, aby nie
          myśleć o tym. Żadna ze mnie dobra dusza, myślę, że razem będzie nam raźniej.
          Dziś czuję się jak uczniak, który o 11:30 włoży tornister na plecy
          jak osiołek i pojedzie do pracy, szkoły. Pojutrze jakaś klasówka smile
          Przeglądam też oferty biur podróży, m.in. po to, aby przedłużyć sobie
          radość z poprzedniego wyjazdu i planować następny. Może tak coś fajnego w grudniu?
          I niedługo wyjdzie płyta ulubionej pani, a nawet dwóch i skończył się sezon
          ogórkowy,
          i "Cztery noce z Anną" w kinie (więcej...smile i duża ochota
          zanurzyć się w sweter udziergany przez mamą. Mam jeszcze problem z kolorem, się
          wymyśli.
          Kasztany, tak. I dżem śliwkowy. Patisony. Pomidorowa ze świeżych
          pomidorów.


          Piszę za długie posty, merde.


          smile

          Powiedzcie, proszę, przy okazji bo ktoś się machnął apteka lub dr,
          czy zażywając kapsułki zwykłe a nie bez przedłużonego uwalniania
          coś nieprzewidzianego się stanie? Brałam Velafax XL, teraz mam w dłoni bez XL...

          --
          "mam hedonistyczną, nieskomplikowaną osobowość. uwielbiam spać,
          kochać się, jeść, gotować" - maria awaria
          • matrioszka42 Re: Jesień 01.09.08, 15:50
            Jakoś nie jestem w stanie zaakceptować jesieni... bo po niej jest zima.Krótkie dni i zimno. Ja potrzebuję słońca, mnie zrobili nad morzem czarnym i teraz ponoszę tego konsekwencje. Najchętniej zapadałabym w sen zimowy. Jedyna nadzieja w jakimś słonecznym wyjeździe zimowym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka