tosiedazrobic 23.09.08, 21:41 jest gdzieś światło w tym tunelu? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kotomysza Re: ferment w życiu chadowca 23.09.08, 22:28 jest. samokontrola skanalizowanie hipomanii. i odpowiedzialność za drugą istotę (to że jestem mamą Zośki nie pozwala mi odlecieć gdzieś w kosmos, a kosmos kuuusi) Odpowiedz Link
poetkam Re: ferment w życiu chadowca 23.09.08, 22:50 Samokontrola? Ale jak tego dokonać? Właśnie z niewielką pomocą znalazłam się w stanie radosnym bardzo, żeby nie powiedzieć-hipomanii. Kosmos kusi i nie wiem, czy się nie skuszę. Odpowiedz Link
ditta12 Re: ferment w życiu chadowca 23.09.08, 23:08 poetkam napisała: > Samokontrola? Ale jak tego dokonać? Byłam mamą i odlatywalam w kosmos,nic nie pomagało to siła wyższa. Odpowiedz Link
lolinka2 Re: ferment w życiu chadowca 25.09.08, 05:16 chyba raczej brak siły... charakteru. Podpisuję się pod słowami kotomyszy, u mnie też samokontrola plus kanalizowanie górek dobrze funkcjonuje. Odpowiedz Link
mari-anne Re: ferment w życiu chadowca 25.09.08, 16:41 nie Ditta, nie jesteś z innej planety. z tego co wiem, co samokontrola nie figuruje w spisie leków na ChAD ani na żadną inną chorobę psychiczną. samokontrolować to może się człowiek, którego choroba chorobą nie jest, samokontrolować to się w remisji można, co najwyżej w chorobie niezbyt silnej. ale gdy całe gówno wybucha i neurony wariują (piszesz o manii teraz), to wszelkie samokontrole idą się j...rypać. napisałam chyba coś niewybaczalnie oczywistego..choć chyba nie dla wszystkich to jest takie oczywiste. Odpowiedz Link
mari-anne Re: ferment w życiu chadowca 25.09.08, 16:45 no i samokontrolowac to się w hipomanii można, zgoda. ale Ditta pisze o manii. Odpowiedz Link
lolinka2 Re: ferment w życiu chadowca 25.09.08, 20:16 przy moim ultradian cyclingu, przy licznych stanach mieszanych najlepiej działa stanięcie przed lustrem i powiedzenie sobie paru męskich słów. Nic jak to. Odpowiedz Link
mari-anne Re: ferment w życiu chadowca 25.09.08, 21:12 nie no, ok. ale to, że u Ciebie to skutkuje to nie znaczy, że będzie skutkować u Ditty (Twój post odnosił się do jej postu, a nie mówił o Twoich cyclingach), która jak wszyscy tu wiemy ma dość porządne schizo-manie i posądzanie jej o słaby charakter, bo nie może nad nimi zapanować (bo niby jak, choć i tak radzi sobie ok) było trochę od czapy. a nawet nie trochę, tylko bardzo. Odpowiedz Link
konto_online Re: ferment w życiu chadowca 25.09.08, 21:16 i co z tego, że od czapy? przecież o to chodzi, by się od innych lepiej czuć Odpowiedz Link
tosiedazrobic dziękuję za wyjaśnienia :) 25.09.08, 18:12 złoty środek dla kazdego w innym miejscu. Odpowiedz Link
aurelia_aurita Re: ferment w życiu chadowca 25.09.08, 21:38 mówienie o sile charakteru jako lekowi przeciw manii to tak jak mówienie o jedzeniu marchewki w depresji. znam kilka osób z chadem, z ciężką postacią choroby. każdaz tych osób ma naprawdę silny charakter. niektórzy mają dzieci i / lub podpisują ważne kontrakty w pracy. tyle że jak przyjdzie nawrót choroby to sory ale żadna największa siła woli nie pomoże. siła woli może być pomocna co najwyżej w radzeniu sobie ze skutkami choroby. Odpowiedz Link
mari-anne Re: ferment w życiu chadowca 25.09.08, 21:52 marchewka w depresji, samokontrola w manii - ludzie! i czegóż Wy chorujecie dalej skoro macie takie lekarstwa? a bo słabi jesteście, słabi Odpowiedz Link