Dodaj do ulubionych

Agresja słowna

12.10.08, 11:45
Co z tego, że podejrzewam, że słuszna. Że robię awanturę, bo tak
być powinno, ale martwię się, że się nakręcam. A słuszniej byłoby
wzruszyć ramionami, przywołać wyniosły grymas, splunąć wreszcie.
Bo ktoś nie zasługuje na poświęcenie mu czasu.

Ulgę czuję, gdy porzucam sobie kurwami, gdy się słownie powyżywam,
gdy wreszcie potrząsnę kimś słownie, gdy uderzę słowem. Bo słowa
mogą policzkować. Chyba.

Przygnębienie czuję. Zmęczenie. Złapałam anginę i czuję, że ona
dla uporządkowania wielu swoich spraw. Ale i spokój czuję.
Obserwuj wątek
    • 35.a eeeeeeeeeeeee 12.10.08, 12:20
      nawet nie można tego "agresją słowną" nazwać, termin mówi, że to
      grożenie, poniżanie kogoś, ubliżanie. a ja sobie tylko .ujami i
      ku.wami rzucam. jak z karabinu maszynowego...

      [ale podialogujcie później ze mną, jak już nacieszycie się niedzielą,
      dobra? też idę się radować dniem Pańskim]
      • deprimere Re: eeeeeeeeeeeee 12.10.08, 12:32
        Mam dokładnie to samo. Nie panuje nad slownictwem i staram sie tak
        to ubrac w słowa aby tylko komus jak najbardziej dopieprzyc swoja
        agresywnoscia. W stosunku do meza tak mam. Dzis np do 11:00 spałam,
        dziecmi sie zajmowal aby tylko mnie nie obudzili a ja wstalam i
        zaczela sie jazda uncertain Pizda ze mnie!Moge podialogowac bo moja
        niedziela w pizamie, a reszta wybyła bo chyba ma mnie dosc uncertain
        Zdecydowalam jednak ruszyc do tego psyche!
        • 35.a Re: eeeeeeeeeeeee 12.10.08, 12:34
          To ja też do psychiatry?
          Protestuję wszystkimi czterema nogami.
          Normalnych i dobrych nie zaczepiam.
    • poetkam Re: Agresja słowna 12.10.08, 12:37
      A nie rzucasz tymi k...ami, bo masz anginę? Źle się czujesz i wszystko Cię
      wkurza? A spokój czemuż to czujesz? Z powodu wyrzucenia z siebie emocji, złości?
      Czasem trzeba. Mnie dobrze robi dłuuugi spacer po górach smile Ale nie mogę- Córa
      jeszcze zakatarzona kapkę sad Spróbuj pobiegać- choćby po mieszkaniu (tylko nie
      przesadź) i kuruj się.
      • 35.a Re: Agresja słowna 12.10.08, 12:52
        Dzięki...
        No tak, w dodatku połowa cyklu, a ja wtedy miotam się [a kto nie?]
        Ale dalej się upieram, że sensownych nie zaczepiam. Woda na młyn,
        jak ktoś wykazuje ignorancję, nonszalancję
        Jeśli jutro wyciągnę numerek w przychodni do p. dr n. med., to
        znowu jej napyskuję, bo to idiotka smile
        Mam słabość do starszych wiekiem lekarzy: bo przepisują niedrogie,
        mało toksyczne specyfiki, bo uważnie słuchają zbolałego pacjenta.
        Tamta niewiasta za moje pyskowanie przywaliła mi leki za 120 zeta...
        Kretynka. Jak można pacjentowi zaglądać do gardła nie wstawszy nawet.
        Ja tam mogę sobie postać. Zapytałam ją wtedy, czy nie traktowałaby
        mnie per noga, gdybym jej dała łapówkę. Opad szczęki.
        Rozpłakałam się dopiero na ulicy smile Taki ze mnie gierioj garçon.

        Tak. Lżej mi, bo podmiot mojego wrzasku też chyba się z lekka
        wkurzył smile
        • 35.a Re: Agresja słowna 12.10.08, 13:02
          No i jak mam np. nie złościć się na mojego ojca
          • meggi_gi Re: Agresja słowna 12.10.08, 15:16
            ta agresja może byc jednym z objawów hipo,która nie koniecznie moze być tylko radosna.Dysforyczna?
            • 35.a Re: Agresja słowna 12.10.08, 15:25
              Jeśli napiszę, że wkurza mnie, że etykietkujesz i na siłę szukasz nazw
              dla mojego zaburzenia to będziesz trzymała się ich dalej
              jak pijany słupa, czy jednak zauważysz, że złoszczę się rzeczami
              wymagającymi złości?

              Gdy powiedziałam w ubiegłym roku Pani Dr N.Med., że jest nieludzka
              to po prostu stwierdziłam fakt, nie zaś byłam w stanie dysforii.
              Nie wkurzam się o byle co...
              • deprimere Re: Agresja słowna 12.10.08, 15:36
                No dobra to wyjasnijcie mi moze o co chodzi bo ja nie bardzo
                rozumiem to wszystko. Chorowałam 10 lat temu i nie wglebialam sie w
                pojecia medyczne. Poza tym wtedy wszystko było charakterystyczne.
                Depresja i mania.
                Teraz niczego nie rozumiem.
                Ja wkurzam sie na rzeczy, osoby bez przyczyny. Wstaję z łozka i już
                mam ochote wypierdzielic wsio przez okno, mnie spokojne pytanie
                dziecka o cos wyprowadza z rownowagi. Krzycze, a pozniej tak
                cholernie mi zle bo nie tylko zdaje sobnie sprawe ze przesadzilam
                ale i wiem, ze nakrecalam sie aby zrobic wieksza jazde.
                A jednak dam sobie glowe uciac ze mam depresje. Dreczace mysli,
                leki, pojawil sie juz problem wyjscia z domu. Zakupy juz robi maz,
                odprowadzam dzieci do rpzedszkola ale kosztuje mnie to wiele. Sypiam
                roznie. Raz wydaje mi sie, ze moglabym przespac caly dzien, raz nie
                moge zasnac. Mysli samobojczych nie mam, choc zmienil mi sie poglad
                ostatnio z: jestem potrzebna dzieciom na: byłoby im lepiej gdyby
                mnie nie bylo, bo suka ze mnie. Choc jak pisalam nie mam problemow z
                uzywaniem hamulca.
                Agresja w depresji?????
                • 35.a Re: Agresja słowna 12.10.08, 16:14
                  Dobra, ja łagodnie.

                  Z wyszukiwarki korzystamy tak:

                  prawy górny róg ekranu --> powinna być wyszukiwarka google -->
                  dysforia [i każden jeden termin, jaki pojawi się nam w głowie,
                  a jest niejasny] --> o dysforii [poczytałam sama sobie też] -->
                  drażliwość bez powodu; w padaczce [nie mam, chociaż stabilizatory
                  są powszechnie używane w epilepsji], w manii, w łagodnej formie
                  także w depresji. O, i już masz odpowiedź.

                  Chociaż jeśli wkurzasz się tak w dzień w dzień, to ulituj się
                  jednak nad sobą [wtórnie nad bliskimi] i idź do lekarza.

                  Tak szczegółowo o wyszukiwarce, bo komuś początkującemu może się
                  przydać, bo tak w ogóle to kręcę nosem, gdy ktoś rzuca hasłem:
                  w google se patrz.

                  Opowiadał mi ktoś o lekarce, która raz na jakiś czas budzi się
                  na ustach z hasłem: WYPIE.DOLIĆ!

                  smile I wyrzuca wszystko z szaf, szafek, szafeczek, czasem wylatują
                  także całkiem dobre, domowe sprzęty. I zaczyna życie od nowa smile

                  To jeszcze zdanie o sobie. Mam 16-17 lat, szykuję się do szkoły,
                  młodsza siostra i mama rozmawiają sobie w kuchni, a ja, prując
                  się jak stare prześcieradło, aby się zamknęły. Nienawidziłam,
                  gdy ktoś rano otwierał pyszczek.
                  Ale cisza pewnie by też złościła...Teraz już wiem, że to była
                  depresja.
                  • deprimere Re: Agresja słowna 12.10.08, 16:26
                    Ulituje sie nad bliskimi na pewno!
                    Dzieki za rade z wyszukiwarką!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka