skwr2
06.12.08, 17:33
Od marca prawie bez przerwy zażywam Effectin. W tym czasie podjęłam
2 próby zarzucenia antydepresanta, obie zakończone potworną klapą.
Znów się poważyłam na odstawienie Ef, bo uznałam swój stan za
stabilny. Od tygodnia znów mnie buja góra -dół i lęk, lęk...
Czy anyudepresant je się dożywotnio? Jak dotąd starczało mi kilka
miesięcy, aby wyjść na prostą. Nie zdarzały mi się też rzucawki po
odstawieniu leku.
Znajduje moja sytuacja jakieś odbicie w Waszym doświadczeniu i
wiedzy?