21.12.08, 12:04
W głowie galop. Emocji brak, nie nadążają. Czynności jeszcze szybsze niż
głowa. Krytycyzmu brak. Chęć pójścia w Długą. Chociaż podświadome pragnienie,
aby ktoś zatrzymał, nie pozwolił (ale kto?)

Opowiecie mi o swoich?
Obserwuj wątek
    • megan.k Re: O marysi 21.12.08, 12:20
      Kiedy zaczęły się objawy podobne do Twoich, w ciągu kilku kilkunastu godzin (nie wiem dokładnie) straciłam kontakt z rzeczywistością. Na szczęście zdążyłam dojechać do szpitala. Jazda trwała około 2 tygodni, nie wiem, co było w tym czasie rzeczywistością, co snem, a co urojeniami. Koniecznie chcesz tego doświadczyć??? Wiem, nie zawsze jest aż tak źle. Trzymam kciuki, żebyś tego nigdy nie przeżyła.
      • wariackie_papiery Re: O marysi 21.12.08, 12:33
        nie chcę.

        dziwne rzeczy mi się śnią. wrzeszczę we śnie. pokazuję "trzy Ci w
        cztery" (poprawnie winno być "4 Ci w 4"...nie zmieści sięsmile, potem
        płaczę. wrzeszczę, że kogoś zaskarżę. mam słowotok, ale jeszcze
        w miarę go kontroluję, bo wychodzę, żeby kogoś nie zagadać.
        • megan.k Re: O marysi 21.12.08, 12:45
          Czy na wizycie lekarskiej, kiedy stwierdzono, że "idziesz w górkę" przepisano Ci jakieś dodatkowe leki (przeciwpsychotyczne) i kazano odstawić antydepresant? Pisałaś, że zostawiłaś sobie Effectin 37,5, może niesłusznie. Objawy odstawienne w porównaniu z manią to pryszcz.
          Ja przez manię straciłam długoletnią pracę. Ty dopiero zaczynasz. Jeśli Twoja lekarz nie odbierze telefonu, radzę wybrać się do IPiN na Sobieskiego (tylko po poradę i receptę na leki, żeby się spacyfikować).
        • megan.k Re: O marysi 21.12.08, 20:27
          Jak się czujesz? Odezwij się.
          • wariackie_papiery Re: O marysi 21.12.08, 20:44
            dzięki za troskę. źle. swoje robi odstawianie venla. jestem załamana,
            chociaż pewnie śmiesznie to brzmi.
            • megan.k Re: O marysi 22.12.08, 05:04
              Czy to znaczy, że odstawiłaś antydepresant całkowicie? Czy rozmawiałaś z jakimś lekarzem? Na każdą drastyczną zmianę samopoczucia trzeba reagować odpowiednim dobraniem, zmianą dawek lub leków, inaczej trudno mówić o prawidłowym leczeniu. Jeśli ja mam naprawdę CHAD, to właśnie w ten sposób (przez ciągłe zmienianie leków) osiągnęłam remisję. Nie ma żadnego powodu, żebyś się z tym męczyła sama, przecież musisz pracować.
              • wariackie_papiery kochanie... 22.12.08, 11:07
                Ty nie masz ChAD.
                • dr.zabbon Re: kochanie... 22.12.08, 11:17
                  Megan, ile trwa Twoja remisja? Wydaje mi się, że pisałaś gdzieś, że kilka miesięcy.
                  Ania, trzymaj się. Jak się dziś czujesz?
                  • wariackie_papiery Re: kochanie... 22.12.08, 11:34
                    dzięki...źle. ale miałam siłę prześcielić łóżko i dziś chyba już się
                    wykąpię (bruuuuudas), ostatni raz myłam się w piątek. chyba pójdę
                    do pracy1, ale jeszcze nie wiem. schodzę z venla i mi niedobrze. dosłownie.
                    mam chęć haftować.

                    przepraszam, że się tak rozpisuję, ale zawsze jak pies reaguję, gdy
                    ktoś okazuje mi zainteresowanie. psy ubóstwiam.

                    w pracy 1 dziś jest Wigilia. nie do przejścia. pójdę po Wigilii.

                    wiatr rwie okna, kałuże się marszczą, świat jest brzydki. ale chyba
                    pójdę, trzeba zarobić na nowy komputer (głupawka).
                    • megan.k Re: kochanie... 22.12.08, 19:31
                      Dzisiaj to wygląda raczej na depresję, a nie manię. W manii, hipomanii ma się ochotę na życie towarzyskie.
                      • wariackie_papiery ... 22.12.08, 23:10
                        mówiłam mojej dr, że bez antydepa będę mieć depresję. na razie mi
                        oczy z orbit wychodzą i mam włosy przyklapane (tak, gdy mam depresję,
                        niewygodnie mi z włosami). źle widzę. ale zaparłam się i biorę 37.5 venla,
                        i zejdę do 0. biorę jednocześnie Wellbutrin, ma zacząć działać za 2-3 tyg.
                        jeśli nie zadziała, wracam do 75 vela i będę mieć hyposmile

                        jestem agresywna, potrącam ludzi na ulicy (dotąd aby uniknąć kolizji,
                        złaziłam im z trasy, teraz jestem czołgiem i nie schodzęsmile

                        ja chyba nie mam żadnej manii...

                        a na Wigilii pracowej byłam może raz. całuski i oplatki - nie, to
                        nie dla mnie. ale wielkanocne jaja - tak.
                        • megan.k Re: ... 23.12.08, 05:57
                          Dlaczego zamieniasz jeden antydepresant na drugi?
                          Jak w takiej huśtawce nastrojów idzie Ci praca?
                          Skoro masz świadomość, że jesteś agresywna, to może da się nad tym zapanować, tak jak nad słowotokiem. Nie można wszystkiego zwalać na chorobę, trzeba nad sobą pracować mimo choroby.
                          • wariackie_papiery Re: ... 23.12.08, 11:07
                            megan.k napisała:

                            > Dlaczego zamieniasz jeden antydepresant na drugi?

                            (proszę po raz ostatni: przestań mnie leczyć.
                            Po Wellbutrinie ma nie huśtać, a bez żadnego antydepresanta mam depresję)

                            > Jak w takiej huśtawce nastrojów idzie Ci praca?

                            Na początku ciężko mi w nią wejść, potem idzie jak z płatka.


                            • megan.k Re: ... 23.12.08, 18:31
                              Pytałam, bo nie znam Wellbutriny, ale oczywiście mogę już o nic nie pytać. To inni mają patent na pytanie, mi ponoć najlepiej wychodzi udzielanie odpowiedzi. Będę o tym pamiętać, przynajmniej się postaram. A może to dobry moment, żeby odejść.
                    • ssig.ma Re: kochanie... 22.12.08, 20:27
                      Trzymaj sie ....jakos.... choc to ciezko. Mysle o Tobie
                      • wariackie_papiery dziękuję 22.12.08, 23:10
                  • megan.k Re: kochanie... 22.12.08, 19:24
                    Ponad rok.
                • megan.k Re: kochanie... 22.12.08, 19:26
                  Chciałabym, żebyś miała rację. smile
                • megan.k Re: kochanie... 23.12.08, 06:10
                  wariackie_papiery napisała:

                  > Ty nie masz ChAD.

                  Jestem ciekawa, dlaczego tak myślisz.
                  W tej "niby manii" miałam objawy psychozy polekowej, które nie są właściwe dla manii - drżenie mięśni, silne lęki (to przecież raczej przy depresji) no i te urojenia. Może masz rację. Zastanawiam się, czy nie powinnam wrócić do dokumentacji szpitalnej i poprosić o ponowne jej przeanalizowanie. Wtedy w szpitalu wogóle nie chciałam z lekarzami rozmawiać.
                  • mari-anne Re: kochanie... 23.12.08, 07:57
                    Przede wszystkim powinnaś skonsultować się z wieloma różnymi lekarzami - najlepiej żeby choć z dwóch różnych województw, bo wiadomo, że w różnych miastach "schemat leczenia i diagnoz" jest inny.
                    Życzę Ci żebyś skończyła jak ja - jako "nie-chadowiec". Choć ja nie wiem czy się z tego cieszę - żal do świata po tym wieloletnim faszerowaniu mnie prochami na chorobę, której nie mam, prochami, które rozwaliły mi zdrowie jest jak stąd na księżyc. Jednym słowem tylko iść i się na suchej gałęzi wieszać. Nie wiem więc, co lepsze.
                    Powodzenia. Jeśli masz wątpliwości co do diagnozy, nie zwlekaj z upewnieniem sie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka