nokja7
22.01.09, 20:36
Zaczynam powoli mieć wątpliwości...
Pewnie to brak cierpliwości...
Moje dni są przerażająco do siebie podobne, nie wiem jak długo jeszcze to
zniosę...
Wstaję rano, mam zawroty głowy, no ale trzeba wstać, chociaż ostatnio jest mi
trudniej niż wcześniej.Biorę ten wellbutrin i jakoś tam funkcjonuję, idę do
pracy, ale staram się uczyć, ani jedno ani drugie nie przynosi efektów, w
pracy popełniam notorycznie głupie błędy, a jeśli chodzi o naukę to z
koncentracją też nie jest super...
potem jest już popołudnie więc trzeba wziąć podwójną dawkę trileptalu - no i
się zaczyna- trzeba się położyć bo szumi w uszach i kręci się w
głowie...wstanę...mija jakiś czas i trzeba wziąć kwetiapine,a tu 1,5 h i
odpływam więc trzeba iść spać...i tak dzień za dniem...
jestem upośledzona i takie mam życie.
ble