Dodaj do ulubionych

Odwaga w dyskusjach z przełożonymi

23.02.09, 06:24
Czy odważne bronienie swojego zdania w dyskusjach z przełożonymi i osobami podejmującymi kluczowe decyzje (w sytuacjach łamania przepisów lub podawania nieprawdy), to zwykłe zawodowe zachowania, czy już maniakalne, hipomaniakalne, bo powinno się siedzieć cicho, żeby nie stracić pracy w trudnych czasach kryzysu?
Obserwuj wątek
    • beatrix-kiddo Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 23.02.09, 06:35
      Jak dla mnie zwykłe zawodowe, no ale ja mówię za siebie - nerwy mi puszczały
      ostatnio w kontaktach z tym [biip] i parę razy ostro odpowiedziałam na jego
      ataki, a jestem o tyle bezpieczna, że on nie może mnie wywalić. Tylko mi może
      smrodu narobić, no a to jednak mniejsze zagrożenie.
      • ditta12 Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 23.02.09, 07:29
        Jestem na urlopie zgodnie z przepisami,zobaczymy co dalej jak wrócę
        do pracy.Odpoczywam po wielu perturbacjach życiowych,na szczęście
        mam znów lącznosć internetową bo bylam jej pozbawiona przez jakiś
        czas.Takie tam czary marysmileCzarne koleczko z ukośnym paseczkiem
        pojawialo sie przy probie np.logowania lub wejscia na jakąs
        stronę.Nie wiem co.Jak myślicie?
        • czareg Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 23.02.09, 14:34
          ditta12 napisała:

          > Takie tam czary marysmileCzarne koleczko z ukośnym paseczkiem
          > pojawialo sie przy probie np.logowania lub wejscia na jakąs
          > stronę.Nie wiem co.Jak myślicie?

          To twój firewall lub przeglądarka próbuje dać znać, że strona, na którą
          próbujesz wejść znana jest z podsyłania wirusów, trojanów i innych paskudztw.
          Nie jest to bardzo miarodajne, ale jeżeli używasz Internet Eksplorera i nie masz
          wypaśnego firewalla z silnym antywirusem - radzę omijać.
          • ditta12 Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 28.02.09, 09:36
            Dzięki Czarku,wiele tych wirusków,trzeba pewnie użyć muchozolwinkPoza
            tym teraz bardzo wszystko zwolniło.....slimaczy sie potwornie uuuuuuu
      • ditta12 Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 27.02.09, 13:12
        No tak.....a mialo być bez prawasadNie moge stracic tego co mam a z
        praca jak wiadomo jest krucho.Moze w Waszym przypadku wygląda to
        rozowo ale ja już mam trochę lat i kto mnie zatrudni?Pozdrawiam.
    • 36.a Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 23.02.09, 08:02
      mój ojciec (kierownik tuż przed emeryturą) mawia że dyskusja z kierownikiem
      jest jak plucie do góry... osoby na kierowniczych stanowiskach
      mają zwykle mocne ego, umocnione byc może czasem
      przez brak kompetencji (znam słabe strony taty w pracy wink

      mam obecnie przełożonych w liczbie 3. prezes w porządku, mozna z nim
      po ludzku porozmawiać. ze środkowym wolę nie dyskutować bo i po
      co. to tak jakbym trzęsła cienkim lodem, na którym on stoi...
      i wolę nie wchodzić w konflikty z osobami nadużywającymi alkoholu.
      wiecznie niewyspana chmura gradowa. bezpośredni natomiast jest
      w porządku i można zgłaszać błędy i niejasności.

      podsumuję: siedzenie cicho nie ale bardzo uważnie, zależnie od cech
      osobowości osób na kierowniczych stanowiskach. czyli nawet moja
      hipo ma sobie zejść na dalszy plan (mam siebie nie krzywdzić).
      jeśli jest jednak coś, co ewidentnie przeszkadza - odchodzę.
      dwa - jestem w gruncie rzeczy śrubką w tym mechanizmie, robię
      swoje i jeśli nic złego się nie dzieje - nie ja jestem od
      podejmowania kluczowych decyzji. jeśli myślę, że ja (reszty się
      domyślasz)
      • ditta12 Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 23.02.09, 09:11
        Jestem na urlopie wypoczynkowym i nie czuję się sróbka,odpoczywam bo
        mam 26 dni urlopu w ciągu roku zgodnie z umowąsmileZaprosiłam do siebie
        swoją matkę.Zapytam ją co ze mną nie tak.Dawno jej nie widziałam.
    • czareg Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 23.02.09, 14:49
      Łamanie przepisów, celowe wprowadzanie w błąd w celu uzyskania korzyści
      materialnych - to klasyfikuje się pod prokuratora, a co najmniej na pozew
      cywilny. Jeżeli pod taką decyzją/informacją widnieje twój podpis, to protestując
      wykazujesz instynkt samozachowawczy - w razie wpadki kierownictwo wszystko
      zepchnie na ciebie i będziesz miała przerąbane.
      Jeżeli nie będzie żadnego twojego śladu na papierze, że brałaś udział w takim
      przekręcie, możesz siedzieć cicho - ale rozglądaj się za inną robotą, sprawa
      może się posypać w każdej chwili, bez względu jak pewni swej
      bezkarności/mądrości są twoi przełożeni.
      Hipomanią byś się wykazała, gdyby decyzje były jednak praworządne a informacje
      rzetelne - ale to nie teraz, bo byś szybko z roboty wyleciała za brak kompetencji.
      PS. Jak nie złożyłaś podpisu na żadnym papierku z przekrętem, to masz haka na
      swoich szefów i przy zmianie pracy możesz zażądać entuzjastycznych referencji -
      bo jak nie, to jakiś anonim może powiadomić odpowiednie instytucje o sposobie
      kierownictwa na kryzys.
      • megan.k Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 24.02.09, 05:47
        Jeśli ta odwaga nie jest odwagą maniakalną, to walczę dalej. W tej pracy nie jestem osobą decyzyjną, więc nie składam na sprawach ważnych swojego podpisu, ale ciągle wytygam zaszłe i aktualne błędy, chcąc, aby wszystko odbywało się zgodnie z przepisami. Ostatni incydent nadaje się nie tylko do Sądu Pracy, ale i do Prokuratury, ale nie mogę nic zrobić, bo pracownik nie chce złożyć pozwu.
        • czareg Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 24.02.09, 06:13
          Robiąc takie uwagi chronisz tyłek przełożonym - inna sprawa, czy im się to
          podoba. W prawach mogących zainteresować prokuraturę warto przekonać szefów, że
          chcesz chronić swoje miejsce pracy (jak ini polecą to pewnie i ty polecisz). A w
          pozostałych stosuj podstawową zasadę jaką sobie wypracowałem jako ChADowiec -
          bądź letni, za bardzo się nie angażuj, za bardzo nie olewaj, po to by emocje nie
          wypaczyły osądu rzeczywistości.
          • ditta12 Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 24.02.09, 18:50
            czareg napisał:
            <stosuj podstawową zasadę jaką sobie wypracowałem jako ChADowiec -
            bądź letni, za bardzo się nie angażuj, za bardzo nie olewaj, po to
            by emocje nie
            wypaczyły osądu rzeczywistości. >

            Czyli co? Głowę w piasek?I trusia?
            • veritas8 :):):) 25.02.09, 06:11
              Ja jestem od dwóch tygodni na zwolnieniu.
              Pobujało mną ostatnio trochę i przestraszyłam się, że narozrabiam.
              Jakiś rok temu w hipci narobiłam sobie kłopotów, wszystko dało się
              odkręcić, ale co się wstydu najadłam, to mojewink
              W sumie nie wiem, czy dobrze robię, bo u nas są ostatnio redukcje...
              O.
              • megan.k Re: :):):) 25.02.09, 06:49
                Więc spróbuj jak najszybciej spacyfikować się lekami i wracaj do pracy. Niestety zwolnienia lekarskie brane są pod uwagę przy podejmowaniu decyzji o redukcjach (nie tylko oczywiście).
                • ditta12 Re: :):):) 25.02.09, 07:15
                  Nie rozrabiam w pracy tylko wykonuję to co do mnie należy i za co mi
                  płacą.Mój problem to zus.
                  • megan.k Re: :):):) 25.02.09, 07:20
                    "Mój problem to zus."

                    O jaki problem chodzi, jeśli można zapytać?
                    • ditta12 Re: :):):) 25.02.09, 07:27
                      W marcu orzeczenie a ja mam psychoze schizoafektywną ktora- jak
                      powiedziała lekarz mojej matce nie jest schizofrenią i do tego nie
                      mam etatu w pracy bo jestem na rencie.Błędne kołosad
                      • megan.k Re: :):):) 25.02.09, 07:37
                        Na zaburzenia schizoafektywne też będziesz miała przedłużoną rentę, a mając rentę możesz mieć pracę na etacie (umowa o pracę), jeśli tylko uda Ci się ją znaleźć.
                        • ditta12 Re: :):):) 25.02.09, 08:40
                          pracuję juz 12 lat, non stop ale nie mam etatu bo mam rente
                          • megan.k Re: :):):) 25.02.09, 20:52
                            Pracujesz na umowę zlecenie, czy "na czarno"? Kto Ci powiedział, że mając rentę, nie można pracować na umowę o pracę? Ja mam rentę i pracuję na umowę o pracę.
                            • ditta12 Re: :):):) 26.02.09, 16:40
                              masz etat?
                              • megan.k Re: :):):) 26.02.09, 16:46
                                Mam.
                                • ditta12 Re: :):):) 26.02.09, 20:36
                                  A ja nie, bo mam ręte to nie dostalam etatusad
                                  • megan.k Re: :):):) 27.02.09, 06:36
                                    Myślę, że to nie dlatego, że masz rentę, tylko dlatego, że się nie leczysz. Przed zatrudnieniem na umowę o pracę trzeba przejść badania u lekarza medycyny pracy i dostać zaświadczenie, że się jest zdolnym do pracy na danym stanowisku. Może więc warto wrócić do leków. Nie tylko Tobie będzie łatwiej żyć, ale również Twojej rodzinie.
                                    • ditta12 Re: :):):) 27.02.09, 08:21
                                      Ciekawe co mi dolega?Pracuję juz tyle lat i nikt sie na mnie nie
                                      skarżył.Robię to za co mi placa i wymagają.Czy tabletka w czymś może
                                      mi pomóc?Spowolni albo przyspieszy mój metabolizm i tyle.Jaka
                                      właściwie jestem?Wesoła?Smutna?Jaka jest moja natura?Jaka podobam
                                      się mojej rodzinie,znajomym,wspołpracownikom,szefowi?Jak mnie widzą
                                      i oceniają inni?Jak mam się czesać ,jak ubierac?Jakie mieć
                                      buty,kurtkę?Czy mam być gruba czy chuda?W jakim kolorze jest mi do
                                      twarzy?Jaki facet do mnie pasuje a jaki nie?Może tylko książę bo jak
                                      dotąd żaden nie pasował mojej rodzinie,hi,hi.
                                      Co ja tutaj robię,co ja robię tu!big_grin
                                      • megan.k Re: :):):) 27.02.09, 09:28
                                        "Pracuję juz tyle lat i nikt sie na mnie nie
                                        skarżył.Robię to za co mi placa i wymagają."

                                        To dlaczego nie chcą zatrudnić Cię na etat (umowę o pracę)? Przecież nie dlatego, że masz rentę, bo to nie ma nic do rzeczy. Obawiam się, że Ty nie rozumiesz, o czym ja wogóle piszę i w tym może być problem.
                                        Jesteś bezradna i pozwalasz się wykorzystywać pracując "na czarno".
                                        • ditta12 Re: :):):) 27.02.09, 09:37
                                          To umowa o dzielo,nie na czarno.Dyrektor powiedział ze boi sie mnie
                                          zatrudnic na etat bo mam rente i jak zachoruje to będa
                                          odpowiadac .To obawa przed odpowiedzialnościa skazała mnie na jakąś
                                          dziwną sytuację życiową.Poradż mi jeśli potrafisz.Tylko błagam,nie
                                          pisz zebym poszla do prawnika bo wtedy już nic mi nie zostaniesad
                                          • megan.k Re: :):):) 27.02.09, 10:02
                                            "Dyrektor powiedział ze boi sie mnie
                                            zatrudnic na etat bo mam rente i jak zachoruje to będa
                                            odpowiadac"

                                            BZDURA. Jaki masz zapis na umowie o dzieło, co tam jest konkretnie napisane?
                                          • czareg Re: :):):) 27.02.09, 12:18
                                            ditta12 napisała:

                                            > To umowa o dzielo,nie na czarno.Dyrektor powiedział ze boi sie mnie
                                            > zatrudnic na etat bo mam rente i jak zachoruje to będa
                                            > odpowiadac.

                                            Łże jak pies. Niby za co odpowiadać?
                                            Po prostu uzyskuje w ten sposób tanią siłę roboczą, którą bardzo łatwo się
                                            pozbyć jakby trzeba było szukać oszczędności.
                                            A przed sądem pracy powie co innego: Ja tej pani nie mogłem zatrudnić na etat,
                                            bo ona nie podejmuje leczenia. To, że ją zatrudniam na umowę o dzieło, to tylko
                                            moje dobre serce. I widzi wysoki sąd jak mi się odpłaca - pozwem.
                                            Wiesz co, przy takim szefie to ja bym poszukał innej pracy.
                                            • megan.k Re: :):):) 27.02.09, 12:27
                                              Jeśli z charakteru pracy wynika, że jest to umowa o pracę, a nie umowa o dzieło, można wnieść sprawę do Sądu Pracy. Pracodawca będzie musiał opłacić zaległe składki ZUS i wypłacić wynagrodzenie za zaległe urlopy.
    • ditta12 Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 27.02.09, 13:42
      w moim wieku kto mnie zatrudni,Wam latwiejsad
      • megan.k Re: Odwaga w dyskusjach z przełożonymi 27.02.09, 18:43
        Ja też mam dorosłe dzieci, a poza tym przecież pracujesz, więc ktoś Cię zatrudnił tylko po najmniejszych kosztach własnych. Spróbuj znaleźć normalną pracę, wtedy będziesz mogła odejść od aktualnego pracodawcy. Jeśli nadal będziesz pracować tylko na umowę o dzieło, do końca życia będziesz otrzymywać tylko rentę (jeśli Ci jej kiedyś nie zabiorą i co wtedy?) i nigdy nie dorobisz się emerytury. Gdybyś przez te 12 lat pracowała na umowę o pracę, Twoja renta co roku (poza ogólnymi podwyżkami dotyczącymi wszystkich emerytów i rencistów) ulegałaby podwyższeniu po przedstawieniu zaświadczenia o zarobkach z zakładu pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka