Jak sobie z tym radzicie?
Gotujecie jaja na pisanki? Wskakujecie na drabinkę/stołek i pucujecie okna?
ja: okna tak, dziś. w Święta będę pracować, ale i tak ubolewam, że
nie sb-pon, a tylko 2 dni

chciałabym z ludźmi, koszyczek, święconka,
niedzielny długi spacer, odwiedzić bliskich, wylać z pół wiadra wody w lany
poniedziałek, a z różnych względów będzie inaczej.