daifak26
25.06.09, 23:22
Dziś obudziłam się o piątej rano i dostałam ataku lęku i myśli
samobójczych... Dobrze, że przez ból duszy nie miałam siły wstać z
łóżka (wstałam dopiero o dziewiątej, mimo że od piątej nie spałam),
bo miałabym pierwsza próbę samobójczą na swoim koncie. Przełamałam
się po wstaniu i powiedziałam o swoich przeczuciach dotyczących CHAD-
u swojej najlepszej przyjaciółce... wcale się ode mnie nie odsunęła,
tylko podała mi 3 telefony zaufania do psychologów. Znalazłam sobie
w internecie antydepresyjny telefon zaufania - można się zapytać
psychiatrów, czy to CHAD i dostać wskazówki, co w takiej sytuacji
robić (po prostu zadzwonię, jak nie będzie koło mnie Rodziców ani
nikogo, przy kim nie mogę o tym mówić). Myślicie, że to dobry
początek, jeśli nikt w najbliższej rodzinie mi nie wierzy, że
cierpię i z wielkim trudem powstrzymuję się od prób samobójczych?
Korzystaliście kiedyś z takiego telefonu zaufania?