orvokki
14.09.04, 18:16
Mój mąż właśnie dziś rano opowiedział mi swój sen: śniło mu się, że miał
synka i że synek strasznie płakał. Wziął go więc na ręce i przytulił, i mówi,
że w tym śnie poczuł takie straszne wzruszenie...
No to ładnie.
Presję rodziny i znajomych to ja mam z grubsza rzecz biorąc w nosie, ale
akurat mąż jest jedyną osobą, która ewentualnie w tym temacie miałaby coś do
powiedzenia...