Dodaj do ulubionych

Prezent na gwiazdke_Jas

25.12.09, 22:12
Witam mamy wszystkich wczesniaczkow,

wlasnie takze dolaczylam do Waszej grupy. Forum czytalam juz bedac w szpitalu.
dzis jestesmy w domu i postanowilam napisac.
Jas urodzil sie 34+5 tc silami natury. Nie wiadomo dokladnie dlaczego. Ciaza
przebiegala bez zarzutow, wrecz ksiazkowo. Znalezli bialko w moczu i
podwyzszone leukocyty co moze swiadczyc o jakiejs infekcji. Wiecj nie wiadomo.
Dostal 9,10,10 apgar i od razu krzyczal. Jasia polozyli mi na piersi a dla
mnie byl to szok. Wazyl 2446 oraz 47 cm. Po 10 minutach musial skorzystac z
pomocy Cepapa, ale bardzo krotko bo sam caly czas oddychal. Byl tylko 14
godzin pod nadzorem z elektrodami przy serduszku, oddychanie i krazenie.
Nastepnie juz w lozeczku bez nadzoru. Byl dwa razy naswietlany po 12 godzin bo
zoltaczka nie bardzo chce zejsc. Pewnie wiecej juz naswietlac nie beda, bo od
dzis jestesmy w domu. Dzis Jas ma 13 dni. Powoli zaczyna ssac piers, niestety
bardzo szybko sie meczy i zasypia. Wtedy reszte dostaje sonda. Nie wiem czy
moze to byc spowodowane zoltaczka, ze caly czas jest zemczony? Najbardziej
mnie martwi to ze Jas prawie nigdy nie placze. Plakal/krzyczal przy urodzeniu
i przy zabiegach higenicznych, ktorych nie lubi, w sumie moze ze 4 razy. To
ze jest glodny tez nie sygnalizuje, sama go budze co 3 godziny, a tak caly
czas by spal i spal. Jak juz sie obudzi, to wklada raczki do buzi, tym
pokazuje ze jest glodny ale nie placze. Czy to normalne? Czy powinnam miec
powod do zmartwien?
Wszystkim mamom gratuluje. Czekam na odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • martha_sz2 Re: Prezent na gwiazdke_Jas 25.12.09, 23:10
      Witaj
      Też jestem mamą Jasia tylko z 31 tc. Widać wszystkie Janki tak mają, bo mój też nie płakał smile
      Pielęgniarka w szpitalu mówiła mi, że do planowanej daty porodu dziecko właśnie tak się zazwyczaj zachowuje (w książce o wcześniakach też piszą coś podobnie o tym).
      Nie znaczy to, że mój Jasiek wcale nie płacze. Płacze teraz, bo wychodzą mu ząbki oraz pełzając po całym domu czasem uderzy się.

      Gratuluje syneczka.
      • tolka11 Re: Prezent na gwiazdke_Jas 26.12.09, 09:02
        Noworodek, i ten wcześniaczy i ten donoszony, przesypia większą
        część doby. To norma.Tak byc powinno, więc nie musisz się martwić.
        Ja na ten przykład Miłosza (28 tydzień) karmiłam przez sen.
        Co do płaczu to nie wiem, bo Miłosz był przez 10 m-cy w stanie
        wegetatywnym, a Judyta (donoszona) i Sara (33/34 tydzień) darły się
        nieziemsko.
        Teraz ciesz się spokojnym czasem, tulcie się do woli i oswajajcie ze
        sobąsmile
        Powodzenia.
    • asia-damian Re: Prezent na gwiazdke_Jas 26.12.09, 12:03
      Mój (33tc.) też w ogóle nie płakał i ciągle spał i też go na śpiku karmiłam lub
      wybudzałam!Tak sie o to bałam a mąż był wniebowzięty ze takie kochane dziecko.
      Tak było do terminu porodu ...teraz drze się wniebogłosy!
      • prezent_na_gwiadke Re: Prezent na gwiazdke_Jas 26.12.09, 16:57
        Dziękuje za odpowiedzi. Uspokoiłam się, ponieważ oczywiście już jakichś chorób
        poszukiwałam. Jest to pierwsze dziecko i nie wiem, co jest prawidłowe a co nie.
        I pewnie długo jeszcze nie będę wiedziała. A jak było z żółtaczką? Długo się
        trzymała?
        U nas coraz lepiej...w domku fajnie jest być. Du
        • martha_sz2 Re: Prezent na gwiazdke_Jas 26.12.09, 18:16
          U nas żółtaczka od 2 do 17 doby, fototerapia od 3 do 11 doby.
    • bartuska Re: Prezent na gwiazdke_Jas 26.12.09, 18:27
      Witam.
      Gratuluje synka smile
      Mój Bartuś (32Hbd) zaczął płakac jak miał około dwa miesiące czyli
      mniej więcej w terminie porodu. Chyba wiekszość wczesniaków tak ma.
      Synek również bardzo meczył sie przy jedzeniu, musiał po kilku
      łyczkach robic długa przerwe, albo za chwile zasypiał. I spał prawie
      cały czas. U nas było to spowodowane silną anemia. Razem z poprawą
      wyników badań krwi zwiekszyła sie "wytrzymałość" synka.
      A co do żółtaczki i karmienia, to Bartkowi przeszła jeszcze jak był
      na żywieniu pozajelitowym, więc nie bardzo mogę pomóc.
      Pozdrawiam smile
      • bartuska Re: Prezent na gwiazdke_Jas 26.12.09, 18:38
        A żółtaczke miał od 2 do 6 doby smile
    • lexmoniczka Re: Prezent na gwiazdke_Jas 26.12.09, 19:27
      czesc
      mój matuś bardzo podobnie (35tc) z tym że maly 2140 a;e u nas to
      była kwestia hipotrofii, poród zresztą z powodu zdechłego łożyska
      rozwarcia i skurczy od 6 m-ca więc i tak długo się utrzymał. co do
      zmeczenia przy jedzeniu to zanm to doskonale. u nas mati po 5
      minutach jedzenia z piersi był cały spocony i zasypiał ze zmeczania.
      przez to przez 1 miesiąc nie przybrał - potem lekarz kazała karmić
      go butelką z większą dzuirą - i to pomogło bo zrobił się pulpet - co
      do płaczy hmm matuś się darł tak koło 3 miesiąca, na karmienie też
      go musiałam budzic lekarz mi powiedziała że on nie moeże spać więcej
      niż 4 h bo cukry się rozkładają w tym czasie a potem może mieć już
      kłopot tak że ja budziałam co 3 h matuśia (teraz ma prawie 4 lata)
      więc nie martw się one tak mają. cieszę się że jesteście w domku i
      życzę wesołych świąt.
      • tolka11 Re: Prezent na gwiazdke_Jas 26.12.09, 20:43
        Żółtaczkę Sara miała prawie 2 m-ce, w nagorszym momencie billirubina
        wynosiła 30 jednostek. W szpitalu była naświetlana non stop przez 6
        dób.
    • ag0000 Re: Prezent na gwiazdke_Jas 27.12.09, 10:39
      Gratuluję narodzin synka mimo że troszkę za wcześnie i widzę ze chłopak daje
      radę sobie.
      Co do żółtaczki to jedna z moich córek urodzona o czasie miała długo żółtaczkę
      ale na szczęście wyniki były ok i generalnie nic złego się nie działo i długo
      była żółta smile
      Jeśli chodzi o płacz to ciesz się ze nie krzyczy, nasza najmłodsza
      córa-wcześniak to praktycznie nigdy nie płakała.Jadła i spała,czasem tylko sobie
      coś tam pojojczała.Zresztą moja wszystkie dzieci (mam trzy córy) jakoś za
      specjalnie nie wrzeszczały co mnie bardzo cieszyło smile i nam zawsze sąsiedzi
      gratulowali spokojnych dzieci smirk ,żeby teraz słyszeli ich kłótni i wyzwisk,ale
      pewnie słyszą big_grin
      Pamiętaj jednak, jeśli masz jakieś wątpliwości to zawsze możesz też skonsultować
      to z zaufanym lekarzem prowadzącym małego.
      • prezent_na_gwiadke Re: Prezent na gwiazdke_Jas 28.12.09, 12:37
        Dzięki dziewczyny za odpowiedzi.
        Jasiek dalej nie płacze, ale jest już bardziej aktywny. Udaje mu się długo pierś
        ciągnąć i cały czas zmniejszamy dawki z sondy...oby tak dalej. Przytył przez
        trzy dni 100 gram smile więc już waży 2600 smile
        Bilirubina też zaczęła powoli spadać, więc może te dwa naświetlania wystarczą.
        Chociaż nadal jest żółtawy...no nic czekam na dalsze sukcesy mojego małego!!
        • asia-damian Re: Prezent na gwiazdke_Jas 28.12.09, 15:32
          u nas żółtaczka zaczęła szybko spadać po dwóch naświetlaniach była już ok.
          ale...Maksiu długo był taki jakby anemiczny i pediatra kazała powtórzyć badanie
          w 2 miesiącu i okazało się że bilirubina nadal jest i nie spadła do 0. Synek
          dostał luminal przez 5 dni i vit. e. Przestał być żółty ale badan nie
          powtórzyłam---nie chciałam go znowu kłóć. my także karmiliśmy butlą z większą
          dziurką. (taką prawie megasadinaczej nie wypił nawet 30ml.)
        • mama-cudownego-misia Re: Prezent na gwiazdke_Jas 28.12.09, 16:36
          Jaś jest całkiem pokaźnym prezentem na gwiazdkę. Będzie dobrze smile
          Tylko mu nie zazdroszczę tego podwójnego święta, bo to się zawsze
          przekłada na mniej prezentów, mniejsze znaczenie uroczystości, no i
          nie zrobi biedak hucznej 18-stki w Święta wink
          Ale niech za to zdrowiem nadrabia.
          • prezent_na_gwiadke Re: Prezent na gwiazdke_Jas 08.01.10, 18:48
            Dziękuję wszystkim mamom za odpowiedzi. Z tymi prezentami to będziemy Jaśka
            znając życie rozpieszczać i pewnie i tak będzie ich stos dostawał.

            Długo nie pisałam...powrót do domu, odpoczynek , mały sylwester i tak jakoś
            wyszło. Forum czytam na bieżąco. Podziwiam mamy oraz tatusiów którzy też tutaj
            opisują swoje historie. Wszyscy maja tyle siły, pozytwnej energii i wiarę w
            własne dzieci.

            Co u nas nowego. Zółtaczka nadal sie utrzymuje, ale poziom bilirubiny coraz
            niższy, wiec mam nadzieje, że niedługo całkowiecie zaniknie. Jasiek jest coraz
            bardziej aktywny. Budzi się sam na jedzenie, co prawda nie zawsze ale w
            większości. Waży już prawie 3 kg, wiec waga ładnie idzie do góry. Mam nadzieje,
            że tak zostanie.
            Czasami takie dziwne odgłosy wydaje, ale to z tego co wyczytałam forum może
            świadczyć o niedojrzałości kratnii.

            Chciałabym, aby tak bezproblemowo już zostało.
            Pozdrawiamy
            • ag0000 Re: Prezent na gwiazdke_Jas 08.01.10, 19:21
              I niech dalej Jaś bezproblemowo rośnie smile
              zdróweczka i cieszcie się sobą smile
              • prezent_na_gwiadke Re: Prezent na gwiazdke_Jas 10.01.10, 14:32
                Hej dziewczyny,

                U nas ogólnie dobrze. Jak już pisałam wcześniej mały przybiera na wadzę,
                przynajmniej tak było do piątku, przez 4 dni 130 gram. Niestety męczą nas
                straszne ulewania...Macie może jakieś rady dla mnie?
                Mały jest karmiony piersią głównie na żądanie, je co 2-3 godziny.Czasami jak
                zaśnie ciut dłużej 4 godziny to go wybudzam - tak nam kazali robić. Ssie
                intensywnie ok. 10 min, a później,że tak powiem pociąga co i raz. W sumie
                wychodzi ok. 20 min. Staramy się go zawsze podnosić do odbijania, ale on się
                prawie zawsze wybudzi, i wtedy znów chce jeść albo mnie się tak wydaje. Nie
                zawsze mu się po jedzeniu odbija. Szuka piersi, ciągnie łapki. O ile mamy
                szczęście to uleje mu się raz lub dwa, czyli w normie. Natomiast, potrafi ulać
                mu się 7-8 razy...i to mam wrażenie, że dużo. W sumie ja jestem cała w mleku, on
                także. Przebrać go nie można bo mu się zaraz znów ulewa. A jak mu się tak dużo
                uleje to znów chce jeść za godzinę. W sumie przy karmieniu schodzi się nam
                czasami do 2 godzin..Nie można go ruszyć, przekręcić, bo mu się ulewa. Pomaga
                czasami po posiłku leżenie na mnie jakąś godzinę, ale też nie zawsze. Dodatkowo
                dodam, że Jasiek miał założoną sondę przez pierwsze dwa tygodnie/ przez ostatnie
                dni podawania sondy dostawał 50 ml co 3godziny. Martwię sie tym. Może jakieś rady??

                Dzięki z góry
                Pozdrawiam
                • asia-damian Re: Prezent na gwiazdke_Jas 10.01.10, 14:46
                  cóż na ulewanie to dziewczyny ci bardziej doradzą.Ja zawsze brałam do odbicia i nieważne czy się wybudził czy nie. Ale mój był karmiony moim mlekiem z butelki i dużo powietrza łykał. Co do dziwnych odgłosów to powiem ci że to normalne ja tak się tym przejmowałam że 5 lekarzy się pytałam i zawsze mówili norma musi dojrzeć i faktycznie ale trwało to jakieś 3 miesiące. Charczał, stękał, jęczał cały czas a najbardziej nad ranem i tak jakby kupę chciał zrobić .....spać nie mogłam i cały czas słuchałam czy czasem sie nie dusi. No i się strasznie prężył My na ulewanie dostaliśmy debridat bo u nas doszły mega kolki i problemy z kupką. Jak są jeszcze pytania to pytaj jak będę umiała to Ci podpowiem bo widzę że te same problemy masz co my mieliśmy. Karmienie piersią tak chyba wygląda czasem dzieci cały dzień na cycku wiszą -ma to swoje uroki i niesmileco do ulewania trochę dużo może kup poduszkę klin pod materacyk to tak nie będzie ulewał... nie mądrze się tu dziewczyny z mega ulewaniem mają większe doświadczenia powodzenia
                  • prezent_na_gwiadke Re: Prezent na gwiazdke_Jas 10.01.10, 15:01
                    Z tym odgłosami to już się uspokoiłam. Czytałam sporo o tym w starszych postach
                    i wszyscy pisali, że to norma.

                    Co do ulewanie, pod materacyk włożyliśmy kocyk, więc synuś leży już troszkę
                    wyżej, ale to generalnie, na wiele się nie zdaje. Ruszy się sam...czy podkurczy
                    nóżki, to znów mu się ulewa. Dziś rano to chyba rekord pobił. Już przestałam
                    liczyć ile razy ulał. Teraz zjadł i śpi sobie. A ja już sie zastanawiam co
                    robić, przy następnym karmieniu.
    • ag0000 Re: Prezent na gwiazdke_Jas 10.01.10, 20:29
      Moja najstarsza córa (o czasie urodzona i karmiona piersią) bardzo długo ulewała,czasem nawet nie zdążyłam jej podnieść do odbicia po jedzeniu a już ulał.Ona dość łapczywie jadła,minęło jej to jak zaczęła jeść inne posiłki-stałe poza cycem. To było 12 lat temu i jakoś nam wtedy lekarze nic nie poradzili,twierdzili że to minie bo niedojrzałość układu pokarmowego.Z kolei nasza najmłodsza-wcześniak też tak ulewała,nawet jak była karmiona jeszcze sondą.Wystarczyło jej że nóżkę podniosła do góry i chlust.Za poradą lekarza i koleżanki,która jest koordynatorem do spraw laktacji w naszym szpitalu przeszłam na inne mleko (dodam że karmiona była sztucznym mlekiem),takie specjalnie zagęszczane dla dzieci z refluksem,bo mówił lekarz że to może być właśnie refluks.Najważniejsze że podziałało i mała przestała ulewać no i zaczęła przybierać na wadze czego wcześniej nie było za bardzo-wagi znaczy się smile stała z nią w miejscu.
      Maluch musi mieć jeszcze w łóżeczku podniesiony materacyk dla jego bezpieczeństwa,aby w razie ulania nie zachłysnął się.Może poradź się pediatry,może doradzi coś konkretnego,bo u nas było łatwiej,bo była butla.
      • prezent_na_gwiadke Chusta 18.01.10, 19:32
        Dzięki za odpowiedzi i wskazówki.
        CO do ulewania to po przejrzeniu forum o karmieniu piersią, zastowsowałam tam
        podane rady. Chyba jednak coś w mojej diecie nie tak było, bo masakryczne
        ulewanie się po 3 dniach skończyło. Owszem jest, ale bym powiedziała, że w normie.

        Czy któraś z mam ma doświadczenie z chustami. W sumie czytałam już na forum
        chustowym wpisy i generalnie dla wcześniaków polecane są chusty elastyczne. Ktoś
        się pokusił o zakup?
        • tolka11 Re: Chusta 18.01.10, 19:54
          No ja chustowa jestem, Przy najmłodszej nawet wózka nie miałam.
          Tyle, ze ja od początku nosiłam w długiej wiązanej, a teraz 3latkę w
          MT. I długa wiązana dla mnie to było to. dziecko otulone i
          przytulone, ręce wolne dla starszych lub do czytania, mobilna byłam
          i wolna, a maluch wytulony na maxa.
          • prezent_na_gwiadke Dzięki dziewczyny!! 12.03.10, 11:40
            Hej dziewczyny,

            chciałam Wam bardzo, bardzo podziękować za wsparcie, rady, których udzieliłyście
            mi jak tylko napisałam swój pierwszy post. Wtedy płakałam non-stop, bo mały...
            tylko spał i nie płakał... itd. Ale pisałyście że to normalne, więc ja byłam
            spokojniejsza. Jakoś nie uspakajał mnie lekarz i jego potwierdzenia. Lepiej
            zadziałało Wasze doświadczenie.
            Forum czytam na bieżąco. Znam historie tych najmniejszych i trzymam za nich
            non-stop kciuki oby wyszły z wcześniactwa jak najlepiej. A rodziców podziwiam.
            My zbliżamy się do 3 miesięcy. Ten czas tak szybko leci...jeszcze niedawno
            rodziłam a tu już 3 miesiące zleciały. Pogodziłam się z faktem, że jestem mamą
            wcześniaka. I już nie winię siebie za to. Biorę życie taki jakim jest.Wiem, że
            pewnie nawet w połowie nie przeżyłam tego co przeżywają mamy tych najmniejszych
            wcześniaczków, ale mimo wszystko jak każda matka martwie się non-stop o swojego
            syna. Wcześniactwo mojego syna nauczyło mnie, że życie pisze różne scenariusze i
            nie mamy nad wszytskim kontrolę, tak jak do tej pory mi się wydawało.
            Jeszcze raz dziękuję!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka