Dodaj do ulubionych

Witam się :)

18.02.10, 21:26
Chciałam się przywitać. Zaglądam od jakiegoś czasu smile
Też jestem mamą wcześniaka. Mam córcię, zresztą dziś już 11 letnią wink Urodziła
sie w 32 tc ważyła 1400 gram miała 6 pkt apgar.
Dziś wiemy że mieliśmy mnóstwo szczęscia. Zuzka jest zupełnie zdrową cudną
dziewczynką smile
Po ciężkiej gestozie 10 lat wahaliśmy sie z decyzja o 2 dziecku. Jednak
podjęlismy próbę. Od 1,5 roku mamy ślicznego Kubusia urodzonego o czasie smile
Obserwuj wątek
    • tolka11 Re: Witam się :) 20.02.10, 17:58
      Witaj w naszym pyskatym groniesmile
      I napisz coś więcej o Zuzi: co przeszła, co było przyczyną porodu i
      takie tam różne. Zresztą wiesz, co nas interesuje. A interesuje
      bardzo.
      • donmari-2 Re: Witam się :) 20.02.10, 21:16
        Witaj. Tu wcześniaczka trochę starsza od Zuzi, bo prawie 19-letnia(w
        czerwcu minie). 30/31 tc, 1300,zamartwica(2 punkty , potem 4,)
        RDS,straszna żółtaczka, do 3 doby żywienie pozajelitowe, do 4 tyg.
        życia przez sondę, podejrzenie fenyloketonurii, siadać zaczęłam w 9
        mies, chodzić w 15 (mieściłam się więc w w prawdzie dolnej, ale
        normie, dla dzieci donoszonych. I wtedy zdiagnozowano u mnie MPD.
        Dwie operacje(zez i ścięgna Achillesa)czasem słabo radzę sobie z
        emocjami, sprawność manualna pozostawia też wiele do życzenia. Ale
        chodzę do normalnego liceum i jakoś sobie radzę, jedyny mój szkolny
        problem to(niesty!) matematyka,którą będę musiała wziąć w obroty, bo
        nie wiem , jak zdam... Poza tym średnia ocen na to półrocze, to ok.
        3,90, na olimpiadzie z wos-u zajęłam dość dobre miejsce w okręgu,
        wybieram się na studia, planuję zrobić prawo jazdy(do tego
        ostatniego zmotywowała mnie koleżanka, też z MPD, która zdała
        egzamin na prawko, bo ja do tej pory sądziłam, że z MPD nie mam na
        to szans)> Napisz, jak sobie radzi Zuzia!
        • chatmax Re: Witam się :) 20.02.10, 23:49
          Dzięki za miłe przyjęcie : )
          Jak już wcześniej pisałam Zuzka urodziła się w 32 tc. W zagrażającej zamartwicy. Karmiona była sondą przez 3 tygodnie. Potem ze strasznym wysiłkiem łapała cyca smile Do ok 2 r.ż. rozwojowo odstawała od rówieśników dokładnie o te dwa miesiące. Potem jakoś wszystko samo się skorygowało. nie miała żadnych rehabilitacji, zresztą 10 lat temu nikt nawet nam tego nie zaproponował...
          Poza niską wagą urodzeniowa na szczęście wszystko poszło ok smile Z niedowagą walczyłyśmy dłuuuuugo....Była strasznym niejadkiem... Dopiero od 2, 3 lat dogoniła szczuplejszych rówieśników wink W szkole radzi sobie świetnie, nie jest prymuską ale srednia 4,5 zupełnie mnie zadowala big_grin

          Dezyzjao 2 dziecku była bardzo trudna. Zwlekałam 10 lat. Jednak ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu wszystko przebiegło zupełnie dobrze!!! Gestoza mimo towarzyszącego cały czas nadciśnienia, nie wróciła...
          Jakub urodził się w 38 tygodniu. Jest zupełnie donoszonym dzieckiem.

          Każda ciąża jest inna i nie ma reguły....
          • mamamalegorycerza Re: Witam się :) 21.02.10, 12:49
            Gratukacje, ja tez miałam gestoze, mysle, ze nawet cięzszą bo poród był w 27 tc,
            dziecko z dojrzałością na 24/25. Ale dziś jest super gościem, który nadrabia
            zaległosci w szybkim tempiewink tez bym chciała za kilka lat drugie dziecko ale
            boje sie gestozy, zwłaszcza, ze po porodzie w ciąż mam lekkie nadciśnienieuncertain
            • chatmax mamamalegorycerza 21.02.10, 21:56
              Ja urodziłam Kubę z nadciśnieniem. Po tamtej ciąży zostało nadciśnienie. Przy
              Jakubie cały czas brałam leki. Właśnie tego ciśnienia obawiałam się najbardziej.
              Przy Zuzi reakcji na leki nie było żadnej, przy Jakubie całą ciążę ciśnienie
              utrzymywało się w bezpiecznych granicach. Na początku brałam dopegyt i
              dihydralizinę ( po niej nie czułam się najlepiej ), potem dopegyt i sectral. Na
              tych lekach zostałam już do końca. Poza ciśnieniem nie wystąpiły pozostałe
              objawy gestozy. Dotrwałam do 38 tygodnia.

              Utwierdziło mnie to w przekonaniu że każda ciąża jest inna i nie ma reguły.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka