anetuchap
18.12.10, 15:05
Jestem mamą dwóch dziewczynek - wcześniaków. Druga urodzła się już w 35 tyg,więc
wcześniak z niej niewielki,ale pierwsza córcia przyszła na świat w 29 tc,z wagą 1250 g.
To było ponad 9 lat temu,a te przeżycia są nadal żywe w mojej pamięci.
Być może dlatego,że córcia ma mpdz z powodu niedotlenienia.
Czytam każdy artykuł na temat wcześniaków i zawsze złości mnie,że są one takie pobieżne,
nie opisują emocji rodziców i późniejszych losów wczesnych dzieci.
Dlatego chcę napisać książkę o nas i naszych dzieciach. Oprócz mojej historii,chciałabym
opowiedzieć historie innych dzieci. Dzieci,które zwyciężyły i są zdrowe,ale także historie
dzieci,które jak moja córcia,nigdy nie zapomną o przedwczesnym urodzeniu.
Chciałabym opisać także historię tych maluszków,które przegrały walkę o życie.
Nie chcę epatować nieszczęściem,ale rzetelnie opowiedzieć,że wcześniactwo,to bardzo
duży problem i może mieć tragiczne skutki. O tym nie piszą w tych gazetkach.
Na tym forum wiele jest historii dzieciaczków. Drogie mamy,mam prośbę,czy mogłybyście podzielić się ze mną swoimi przeżyciami,swoją historią? Czy mogłybyście napisać mi,
nie tylko o tym jak rozwijają się Wasze dzieci,ale również o Waszych lękach,bólu,rozpaczy,
niepewności i ogromnego żalu,ale jeszcze większej nadziei.
Jestem filologiem polskim i zredaguję historię,więc nie przejmujcie się stylem i ortografią.
Każdą wybraną i zredagowaną historię będę wysyłać do autoryzacji,aby autorka zaakceptowała bądź nie,to co pozmieniam. Oczywiście,to nie ja będę autorką tej książki,ale wszystkie mamy,które podzielą się ze mną swoimi przeżyciami. Ja będę tylko redaktorką.
Wszystkie chętne mamy proszę o pisanie pod adres: moje.wczesne.pisanie@gmail.com.
Z góry bardzo dziękuję! Mam ogromną nadzieję,że uda nam się napisać i wydać tą książkę,
aby opowiedzieć światu prawdziwe,bez lukru,historie wcześniaków.