mpdz?

13.09.11, 15:45
Moja coreczka urodzila sie donoszona, ale miala zdiagnozowana hypotrofie (silna gestoza). Dostala 10 pkt. W drugim miesiacu miala robione usg - wynik ok. W drugim miesiacu pediatra wyslal nas na konsultacje neurologiczna (zacisniete piastki). Rehabilitant Vojty stwierdzil lekka asymetrie, ale powiedzial, ze dziecko neurologicznie jest ok. Neurolog stwierdzil obnizone napiecie miesniowe zalecil rehabilitacje. Kolejny rehabilitant stwierdzil, ze bedzie konieczna konsultacja kolejnego neurologa (zauwazyl silna asymetrie, brak podpory na raczkach przy lezeniu na brzuszku, a szczegolnie mocne prezenie nog w pozycji na pleckach, jakby chciala zrobic mostek). Nie chcial powiedziec o co chodzi z tym prezeniem, ale wyczytalam, ze to moze byc objaw mpdz..... rozumiem, ze wynik usg o niczym nie swiadczy?
    • aga.n.f Re: mpdz? 13.09.11, 18:04
      MPD diagnozuje sie najwcześniej w 18 mies. Chyba że b ciężka postać to nawet w 8 są rozpoznania. Tak jest dlatego, ze z wielu deficytów można dzieciaczki wyprowadzic i "uciec przed mpd".
      Deficyty takie jak problemy z napięciem, asymetria itd oczywiście mogą prowadzić do dużych problemów jeśli się je zostawi, jesli dziecka nie podda się terapii. Tylko to neurolog decyduje czy i jaka ma to być rehabilitacja.Rehabilitant nic ci nie powie, nawet nie ma takiego prawa, bo nie jest lekarzem.
      Mój synek tez długi czas prezentował taka pozycje odgięciową (do dzis jak spi na boku to odgina silnie głowe do tyłu). Ale u niego było to spowodowane tym, że nie potrafił obracać się na boki i robiąc taki mostek próbował zobaczyć, co jest za nim. Na jednym z turnusów poznałam też dziecko, które przy pomocy takich mostków się ...przemieszało i nie było to patologią..Tak więc widzisz ciężko jest cokolwiek powiedziedzieć. Lekarz musi obejrzeć dziecko i stwierdzic czy i co jest patologią i jak dziecku pomóc. Idź do dobrego neurologa z córcią.
      Powodzenia!
      • joga1234 Re: mpdz? 13.09.11, 19:35
        dziekuje za odpowiedz. Wizyte mam za dwa tygodnie... musze jakos wytrwac do tego czasu...
        • olaaa-calineczka Re: mpdz? 13.09.11, 19:44
          wiem ,że łatwo mówić ale spokojnie jak mówi Aga porządny neurolog i rehabilitacja to podstawa moja córka skrany wcześniaczek robiła ,,mostek,, dłuugo diagnoza wzmożone napięcie mięśniowe potem było obniżone mówiono o niej wiotkie dziecko prognozowano mpdz dziś ma 20 mies rehabilitowana intensywnie przez ponad rok siedzi turla się raczkuje ,wstaje i chodzi za rączki a po napięciu zostało to,że robi szpagatsmiletrzymamy kciuki za was
      • misiekjasiek Re: mpdz? 13.09.11, 19:39
        To zdecydowanie za szybko na taką diagnozę, pocieszę Cię, że u nas asymetria, wzmożone napięcie, później z kolei obniżone napięcie były największym problemem - u Michała trwają do dzisiaj, ale dalecy jesteśmy od takiej diagnozy.
        Chociaż fakt faktem, nasza rehabilitantka cały czas powtarza, że wszystko może się jeszcze wydarzyć i np. ma donoszoną pacjentkę, która identycznie jak mój Michu skracała i wyginała nóżkę (Michał robi tak z powodu napięcia) i ok 2,5 r.ż. okazało się, że ma porażenie lewej strony ciała... Tego nigdy nie przewidzisz, podstawa to systematyczna, prawidłowa rehabilitacja i dobry neurolog, ewentualnie dr rehabilitacji.
        Asymetrię da się wyćwiczyć, skorygować, tak samo jest z napięciem.

        Aga, u nas te mostki i spanie z odgiętą głową to wynik słabych mięśni brzucha, w zasadzie ich braku.
        -----
        Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
        • aga.n.f Re: mpdz? 13.09.11, 19:49
          Franc tez ma kiepskie mięśnie brzucha, może u niego to tez stąd? Ostatnio usłyszałam, że to "jakaś pozostałość". Jutro powiercę dziurę w brzuchu naszej rehabilitantcesmile

          Joga, dobry neurolog to podstawa.
          • misiekjasiek Re: mpdz? 13.09.11, 19:53
            Aga, my to dalej wałkujemy, bo NIC się nie poprawiło. A nawet jest gorzej.
            Widzę dobrze na tle Jaśka. Michał ma zupełnie inną postawę, w tej chwili po dokładnym badaniu stwierdziłyśmy, że łazi jak baba w ciąży... a do tego nie potrafi się podnieść bez podparcia, nie potrafi prawidłowo się schylać, "kota" w ogóle nie zrobi - chyba, że w drugą stronę, mostek właśnie. Dużo pracy przed nami, bo znowu doszło napięcie i chociaż noga lepiej, tak teraz łopatki ściąga. Stąd zła pozycja przy chodzeniu. Ale nic to, poćwiczymy, zobaczymy smile
            -----
            Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
        • misiekjasiek Re: mpdz? 13.09.11, 19:50
          joga,
          skoro wizyta dopiero za 2 tygodnie, do tego czasu możesz pomóc swojemu dziecku prawidłowo je pielęgnując. Kup książkę Pawła Zawitkowskiego "Co nieco o rozwoju dziecka" z płytą i zastosuj się do jego rad. Nie zaszkodzisz dziecku a na pewno pomożesz. Naprawdę warto przy asymetrii.
          No a jak ćwiczyć w domu z dzieckiem na pewno pokaże Ci rehabilitant - pamiętaj, że dobry rehabilitant to taki, który uczy również rodziców jak ćwiczyć. Musisz brać czynny udział w rehabilitacji, obserwować i powtarzać wszystko w domu.
          Oczywiście mówię tutaj o metodzie Bobath, jakoś mi nie pasuje Vojta do "tylko" tych problemów, o których piszesz.
          -----
          Justyna & Jaś (1740 g) i Michaś (1540 g) 31 tc, ur. 10.2009 r.
          • joga1234 Re: mpdz? 13.09.11, 20:31
            my zaczelismy Vojta, ale sprobujemy tez bobatha. A to prezenie wyglada tak: Mala prezy nozki a raczkami trzepocze, glowe trzyma prosto. Zawitkowskie znam i korzystam z jego rad.
            • skomroch1 Re: mpdz? 13.09.11, 21:36
              A krzyżuje je, np. w wannie? Jak połaskoczesz, palec duży jest w normalnej pozycji, czy odgina się do góry? I czy mała jest w stanie rozluźnić nóżki? Np. w wannie właśnie? Czy jak ja próbujesz postawić, czyli trzymając pod pachy dotykasz jej nóżkami ziemi, sztywnieją do tego stopnia, że żeby je zgiąć musiałabyś złamać?
              Mój syn ma MPDz, jako malutkie dziecko miał serię powyższych książkowych objawów. Teraz mamy taka modę, żeby nie diagnozować dzieci wcześnie. Dostaja skierowanie na terapię, ale orzeczenie o MPDz tak jak dziewczyny piszą ok. półtora roku po urodzeniu.W tej chwili jak widzę dziecko z dużym napięciem od razu to zauważam, ale od dużego napięcia do MPDz, czyli paraliżu i niedowładu wbrew pozorom daleka droga.
              I na koniec-my się wykaraskaliśmy. Rehabilitacja, praca, w domu, w lesie, na spacerach, wszędzie-i MPDz jest w zaniku. Mały chodzi do zwykłego przedszkola, olewa wszelkie diagnozy.
              Powodzenia, na prawdę nie musi być źlesmile
              • joga1234 Re: mpdz? 14.09.11, 08:01
                To wyglada dziwnie, bo Mala bawi sie pol godziny na macie nozki rozluznione (wymachy, badz do gory) wypreza nozki bardzo rzadko, a pozniej np 10 minut sie prezy, ale nie caly czas tylko co jakas minute, pol. W wannie nozki luzno, a z palcem nie probowalam jeszcze
                • marter74 Re: mpdz? 14.09.11, 08:18
                  Dziewczyny mpdz to nie wyrok,tez z początku byliśmy przerażeni diagnozą.Rehabilitacja i jeszcze raz rehabilitacja i są super efekty.Daria chodzi,ma wzmożone napięcia w nogach,ale trzeba cały czas pracować.Prawie nie widać,że ma problem,bo jest bardzo urwisowatą dziewczyną.Cały czas pracujemy nad jakością chodu i równowaga.
                  • ponis1990 Re: mpdz? 14.09.11, 12:44
                    Czesc,
                    u nas też usg nie wykazywało nigdy zmian. Mały od urodzenia miał silną asymetrię, w osi głowa - tułów obniżone, a w kończynach zmienne. Odginał się silnie do tyłu bardzo długo podczas leżenia na boku i na brzuchu - często głowa go przeważała i się przewracał, jak rehabilitant mówił ,,na brzuchu to była masakra''. Teraz ma 20 miesięcy i śmiga diagnoza MPD nam umknęłasmile Rehabilitujemy się Bobathami.
    • nena20 Re: mpdz? 15.09.11, 14:52
      mój nie robił mostka, ale nóżki prężył i to bardzo, zazwyczaj przy noszeniu przodem "do świata" oraz jak leżal na plecach. Neurolog niczego nie stwierdziła, napięcie mięśni prawidłowe, była asymetria i wyprosty nóg. Nie zaleciła nic tylko kazała zmienić nawyki przy noszeniu i przerywać kiedy zacznie prostować nogi przez zmianę pozycji. Pomogło, teraz biega skacze i ma już dwa lata.
      Pozwodzenia i nie myśl o mpdz bo do tego jeszcze daleko.
    • ewela38 Re: mpdz? 15.09.11, 22:14
      moja corcia robila bardzo podobnie. To byl onanizm dzieciecy. Brzmi strasznie ale przechodzi bez sladu. Zaczyna byc lepiej kak dziecko zaczyna chodzic
      • joga1234 Re: mpdz? 16.09.11, 11:18
        wczoraj udalo mi sie cudem dostac do neurologa. Stwierdzono onanizm niemowlecy. Mam odciagac uwage. Nie moge Jej juz zostawic na macie, bo caly czas sie prezy - od wczoraj praktycznie caly czas na rekach. Tylko jak to sie bedzie mialo do Jej rozwoju? przeciez dziecko musi czasami lezec na pleckach. Ewela38 co z tym robilyscie? czytalam, ze nie zawsze samo przechodzi....
        • ewela38 Re: mpdz? 24.09.11, 20:15
          Joga1234 nie czytaj za duzo, zobaczysz przejdzie. Ja tez pisalam z ludzmi, ktorzy mieli podobne problemy i wszystkim dzieciom mijalo bo to jest onanizm niemowlecy. Byc moze sa inne dotyczace bardziej dzieci bo tez gdzies wyczytalam o 6 - letniej dziewczyce ale u niej pojawilo sie to pozniej. Probowalam odciagac uwage ale to nie zawsze sie udawalo. Nawet przeszlam na zwykle pieluchy ale tez nic. Pozniej zaobserwowalam, ze najwiecej prezy sie w wozku, przy szczebelkach lozeczka, trzymala sie tak, ze nie moglam jej oderwac. To byl horror, nie ukrywam ale to nie jest niebezpieczne. Wydawalo mi sie , ze sie nie rozwija bo nic innego ja nie interesowalo a zaczela powtarzac slowa majac 14 miesiecy, mowic 16-cie. Opanujecie to. Zobaczysz
        • ewela38 jeszcze jedno 24.09.11, 20:50
          przypomnialo mi sie, ze zauwazylam z czasem taka rzecz. Jak jej sie pozwolilam wyprezyc, bo czasami juz mialam dosc, ona jakby rozladowala napiecie i potem zachowywala sie normalnie. Jak odwracalam jej uwage caly czas to walczylysmy z soba caly dzien.
          Lekarze sugerowali a ja szukalam przyczyny:
          - urodzila sie donoszona ale w zamartwicy , moglo byc lekkie niedotlenienie
          - robilam usg brzucha, miala pecherzyki na jajnikach, rzecz normalna do roku znika ale moze wywolac cos takiego
          - zaobserwowalam, ze spora czesc dzieci z tymi problemami byla karmiona piersia, myslalam, ze przenikaja hormony
          wreszcie jak mi jeden cymbal powiedzial, ze niepowodzenia seksualne rodzicow przechodza na dziecko dalam sobie spokoj.
          Wszyscy lekarze mowili przejdzie i zaluje, ze nie chcialam im uwiezyc. Nie niszcz sobie radosci macierzynstwa niepokojem. Sproboj ja rozpracowac. Zobaczysz przejdzie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja