bo76
23.11.11, 00:20
No cóż, niedobór wzrostu i wagi - powcześniacze przypadłości prawie czterolatka, idziemy na początku grudnia się badać.
Jak tam jest? Ile się leży, jakie warunki, jakie sale, łazienki, spanie dla rodzica, jedzenie, sklepik /bar, czy można swoje czajniki, jedzenie itp itd - pomóżcie, doradźcie, uspokójcie. Już się martwię - do tej pory wszystkie pobyty udawało mi się w pobliżu domu załatwić - jestem z Chorzowa, leżeliśmy klika razy na Truchana na różnych oddziałach, najczęsciej urlopowaliśmy się na noce. Ligoty kompletnie nie znam, ale nasza lekarka z Powstańców (dr Siuda) jest z Ligoty no i idziemy.