aaalicja2
29.02.12, 14:13
Wiecie pewnie już niektóre mamuśki, że moja psychika nie pozwalała dawać Laurze grudek i pokarmów stałych. Ale za waszą namową jakoś się powoli udaje.
Grudy w zupach przechodzą bez problemu - w sensie dłużej je, ale zjada, nie krztusi się, nie ma odruchów wymiotnych.
Na śniadanie zjada chlebek chrupki 7 zbóż pokrojony w 2cm paski posmarowane masłem.
Zjada sama, jak długo jej schodzi to pakuje jej do dzioba sama.
I pytanie:
co na ten chlebek?
Próbowałam almette - nie bardzo bo słone, próbowałam słodki dżem - nie chciała zjeść, zjadła tylko chlebek z masłem.
Chodzi mi o coś do posmarowania, szynka i ser żółty - na razie nie - psychika - rozumiecie.
Potem po tym śniadanku daję jej mixa owocowo-jogurtowego łyżeczką.
Co dać do łapki?
Brokuły, fasola, frytki, banan - mało zainteresowana.
Szykować codziennie w/w i czekać aż się skusi? Nie chcę dawać na siłę i pakować na dzioba, chcę żeby sama jadła palcami.
Ze stałych pokarmów zjada chrupki kukurydziane, kuleczki Bobovity (te po 9 miesiącu) - na sucho bez mleka, herbatniki Hipolitki.
Co jeszcze można jej dać? Chleb tradycyjny i bułka odpada - moja psychika- kiedyś zadławiła mi się solidnie skórką od chleba.
Marchew gotowwana odpada - tendencja do zaparć.