pisia6664
14.05.12, 20:28
Mam synka Filipka, który urodził się rzekomo w 28 tygodniu(jednak stan dziecka wskazuje na 26!) i lekarze nie mają dobrych rokowań ciągle twierdzą, że stan jest krytyczny i nie pozostawiają nam żadnej nadzieji. Najgorsze jest to, że Filipek nie mógł otrzymac leku na rozwinięcie płuc, ponieważ to zagrażało by mojemu życiu. Podczas ciąży moje CRP wynosiło około 9,5. Lekarze twierdzą, że on prawie w ogole nie ma płuc jedynie siteczko i niestety dziecko z dnia na dzień dostaje kolejne ODMY pęcherzyki pękają zamiast się goic i zrastac. Mały na dzisiaj 7 dni. Nie wiem jakie on ma szanse bo lekarze widzą to wszystko w czarnych barwach i nie potrafią dodac ani jednego słowa otuchy. Czy ktoś z was miał lub słyszał o takim przypadku? Powiedzieli dodatkowo, że nigdy nie mieli tak ciężkiego przypadku. Błagam pomocy