Dodaj do ulubionych

kiedy zaczęły chodzić?

02.09.12, 09:57
Karolowi już stuknęło 14 msc i jeszcze nie chodzi. Wiem, że norma jest od 10-18msc ale już bym chciała.

Kiedy Wasze pociechy zaczęły chodzić? A pierwsze słówka kiedy padły ?
Obserwuj wątek
    • gagaxy Re: kiedy zaczęły chodzić? 02.09.12, 12:45
      Cześć! Każde dziecko jest zupełnie inne, a szczególnie wcześniaki bo każde ma za sobą inną historię. Dla pocieszenia dodam że Janek (25 Hbd, 600 g). zaczął siedzieć jak miał 13 mies., ząbkować - 14, raczkować 16, a chodzić 22. Przez cały czas był rehabilitowany i obserwowany przez wielu specjalistów. Ja też się martwiłam i martwię się nadal, ale podobno mamy już tak mają. Pozdrawiam.
      • mamaduo Re: kiedy zaczęły chodzić? 02.09.12, 12:49
        31 t.c. - corka 13 mc, synek 19 mc
        • mamaduo Re: kiedy zaczęły chodzić? 02.09.12, 12:50
          a mowa - cora okolo 12 mc pierwsze slowa, synek 24 mc (sylaby). ruchowo reh. oboje, dosc intensywnie, synek 3 razy w tyg. logopoeda od 2 roku zycia.
    • mama-cudownego-misia Re: kiedy zaczęły chodzić? 02.09.12, 13:41
      Zależy, co rozumiesz przez chodzić smile
      Młoda jest z 31 t.c., stawać przy meblach i przesuwać się przy nich zaczęła w wieku 10 miesięcy korygowanych, 2 miesiące zajęło jej odważenie się na pierwsze samodzielne kroki, a tak solidnie łazić zaczęła w okolicach 14 miesiąca życia. Wtedy też zaczęła siadać, przedtem w ogóle nie siadała, taka z niej agentka smile
      Jedno ale: w żaden sposób nie pospieszaliśmy, rehabilitant bardzo nalegał, żeby nie prowadzać za rączkę, nie zakładać butów i w ogóle nie psuć niczym tej nauki chodzenia.

      Mówienie: bardzo długo nie wydawała z siebie żadnych odgłosów, nawet głośnego śmiechu czy głużenia. Wszystko ruszyło w okolicach 9 miesiąca korygowanego, kiedy to zaczęła gaworzyć. Po tygodniu było pierwsze słowo ("nie" oczywiście), a tak w połowie 10 miesiąca zaczęła świadomie używać słowa "mama", z tym, że nie tylko na mamę, tylko na każdą osobę okazującą zainteresowanie, nawet na kota. Wchodził więc tata do domu, pytał, gdzie jego córcia, i w odpowiedzi słyszał zachwycone "mama!". Kot się o nią ocierał i mruczał, to też był "mama". W wieku 12 miesięcy korygowanych znała 36 słów. Piękne czasy... Zdarzały się wtedy chwile ciszy smile
      • asia-5 Re: kiedy zaczęły chodzić? 02.09.12, 14:57
        Młody rozwijał się tak:
        6 msc przekręcanie
        8 msc czołganie
        9-10 czołganie bardzo sprawne i słabe raczkowanie
        od 10 raczkowanie

        no i już raczkuje tak z 5 miesięcy, chodzi przy meblach, chwilę sam postoi i ukucnie. Wiem, że nie powinno się dzieci prowadzać i bardzo długo tego pilnowałam. Jednak mam już dość. Karol się wyrywa do biegania, nie chce być na rękach więc jak jest wilgotno to go prowadzam.

        Co do mówienia to nic nie mówi uncertain Niby mama ale nie wiem czy świadomie. Gada też po swojemu .Pokazuje paluszkiem co chce i kręci głową jeśli o coś innego mu chodziło. Wydaje się być komunikatywny ale jakoś nie ma postępów ostatnio.

        Kupiłam olej lniany nie oczyszczony i zacznę troszkę dodawać do jedzenia.
        • mama-cudownego-misia Re: kiedy zaczęły chodzić? 02.09.12, 16:06
          Eee... Asiu, ale Ty nie masz mieć dość, Ty masz trzymać nerwy na wodzy i robić to, co dla dziecka dobre, a prowadzanie akurat odradzi Ci każdy rehabilitant i ortopeda, bo zaburza wszystko, od postawy do równowagi i pewności siebie malucha. Zresztą o co chodzi? Wstaje, chodzi przy meblach, rwie się do biegania, mieści się w normach rozwojowych... To czego od niego oczekujesz? niech biega, niech się wywala, paradoksalnie dużo dzieci zaczyna biegać zanim zaczną chodzić. Po prostu ubierz dziecko tak, żeby nie było zbytnich strat w ludziach (czyli długie rękawy i dresy) i puszczaj na trawę/dywan/chodnik...
          Jedynym akceptowalnym ćwiczeniem jest takie, ze Ty i tata przykucacie w odległości 1,5 m od siebie, bierzesz dziecko między wyciągnięte jak poręcz ręce, tata też tak wyciąga ręce i woła, a między Wami jest przerwa, w której dziecko się musi puścić i przejść te 2-3 kroki.

          > Co do mówienia to nic nie mówi uncertain Niby mama ale nie wiem czy świadomie. Gada te
          > ż po swojemu .Pokazuje paluszkiem co chce i kręci głową jeśli o coś innego mu c
          > hodziło. Wydaje się być komunikatywny ale jakoś nie ma postępów ostatnio.
          No bo to facet. Faceci zaczynają mówić później. Ważne, ze rozumie.

          Generalnie sama przez to przechodziłam, zazdrościłam innym matkom wokół, chciałam, zeby moje dziecko już zaliczyło te etapu mówienia i chodzenia, bo zwyczajnie się bałam, ze coś z nim nie tak. Ale tak nie można. Twoje lęki, Twoja niecierpliwość powinny być Twoim problemem, do samodzielnego rozwiązania. Nigdy nie mogą się przekładać na oczekiwania wobec dziecka i próby przyspieszenia natury, bo to się obróci przeciwko maluchowi - czy to w formie wad postawy, czy frustracji i sygnału "nie akceptuję Cię takim, jakim jesteś" na który go narażasz. Masz dość czy nie, musisz czekać.

          Olej lniany jest dobry, ale pod warunkiem, że jest świeżo wyprodukowany i był odpowiednio przechowywany, w ciemności i chłodzie. Po 3 miesiącach jest do wyrzucenia, nawet jeśli trzymasz w lodówce. No i ma paskudny smak. Dość bogaty w omega3 jest olej z orzechów włoskich, który ma łagodniejszy smak, więc jakby był bunt przy lnianym, możesz spróbować orzechowego, najlepiej oleofarmu. Nie przekraczaj raczej 1 łyżeczki dziennie.
          • asia-5 mcm 02.09.12, 23:17
            no to teraz mam wyrzuty sumienia, że K prowadzałam smile i tak w kółko 'coś'. W sumie neurolog mi mówiła, że sam ma szukać swojego środka ciężkości ....

            Kupiłam taki olej lniany:
            www.eurolen.pl/
            ważny jest tylko miesiąc - w domu to zobaczyłam. Myślisz, że w lodówce mam go trzymać?
            A, zgodnie z Twoimi radami zaczęłam K miażdżyć pestki dyni i słonecznika ale jakoś nieudolnie mi to idzie. Robię to w moździerzu i pozostają spore grudki. Jak Ty się rozprawiasz z pestkami aby je porządnie rozkruszyć?
            • mama-cudownego-misia Re: mcm 03.09.12, 06:52
              Wiesz, to nie jest tak, że mu teraz kręgosłup uchem wyjdzie wink Po prostu dziecko prowadzane za raczki, "rozchadzane" w chodziku czy nawet korzystające z pchacza uczy się zupełnie innej postawy i to może (nie musi, ale jednak może) skutkować potem problemami od stópek po kręgosłup. Ale nic straconego, puszczaj luzem, najlepiej bez butów, nie przejmuj się upadkami, krzywieniem stópek itd, a wszystko się ułoży. W końcu dopiero zaczyna.

              Te schizy na przyspieszanie to ma chyba każda z nas, ale z tego, co piszesz, naprawdę nie jest źle i to tylko kwestia czasu, zanim młody zacznie gadać i latać. Co innego jakby nie rozumiał i nie rwał się do pozycji pionowej - wtedy bym Cię namawiała i na logopedę, i na poważną rozmowę z rehabilitantem, niekoniecznie tym, który dziecko prowadzi. Ale w takiej sytuacji...

              A pierwsze buty wiesz, jakie kupić? Jak najmiększe, podeszwa ma być ultramięciutka i łamiąca się w 1/3 długości od palców, o jakiś 1 cm dłuższe od stopy i żadnych profilowanych wkładek, wewnątrz płaskie. Do domu lepiej nawet skarpety z ABSem, takie z gumą pod spodem. Chodzi o to, żeby dziecko jak najlepiej nauczyło się swojej stopy w kontakcie z podłożem. Dopiero jak to załapie, to można mu kupić butki docelowe - też na miękkiej podeszwie załamującej się w 1/3 długości od palców, też bez wkładki profilującej, ale już ze sztywniejszym zapiętkiem, koniecznie kończące się poniżej kostki.
              Zimowe buty jak najmiększe i jak najmniej trzymające w kostce.
              Bardzo dobre są elefanteny i takie drugie niemieckiej firmy na literę "e", oba dostępne w deichmanie, ale i tak wszystko zależy od konkretnego modelu. Dobre bywają też najzwyklejsze marketowe tenisówki.
              No chyba, żeby stopy krzywił bardzo (ale ma czas, przez pierwsze kilka miesięcy będzie je krzywił), wtedy rehabilitant Ci powie, jakie buty dobrać.

              A ziarna potraktuj na pył blenderem albo młynkiem do kawy. Mogą puszczać olej, ale to nie szkodzi.
        • maja_wro Re: kiedy zaczęły chodzić? 03.09.12, 20:32
          Mój synek rozwijał się dosyć podobnie jak Twój i etap wstawania przy meblach trwał u niego około pół roku. Chodzić zaczął jak miał 16 miesięcy (15 korygowanych).
          8 m-cy obroty
          9 m-cy pełzanie (nieprawidłowe)
          10 m-cy siadanie, raczkowanie, wstawanie przy meblach
          16 m-cy pierwsze kroczki
          Z mową tak samo - pierwsze świadome "mama" jak miał 16 miesięcy.
    • karro80 Re: kiedy zaczęły chodzić? 02.09.12, 20:16
      Nie chcijwink jak się da do raczkowania zachęcaj.

      Młoda<ostatni dzień 24 tyg> w wieku 18 mies - w sensie całkowicie sama.
      Słowa dość wcześnie, zwłaszcza jak na takiego wcześniaka, bo 9-10 ur mies ze zrozumieniem mama tata, za to po 16 mies miała przestój do 2 lat z okładem i musieliśmy z deka wspomóc się logopedą <z perspektywy czasu widzę, że wtedy był bardzo dynamiczny rozwój ruchowy, bo intensywnie doganiała>

      Ze wspomnianej perspektywy czasu zajecia z logopedą nie były dobrym pomysłemwink<to żart, bo uważam, że fajnie było własnie wtedy zadziałać> - młode ma 4,5 roku i buzia się nie zamyka nawet jak śpi. A ruchowo też jest super, bo praca włożona w rehabilitację i dbanie o prawidłowe wzorce ruchu, równowagę procentuje teraz jako lekka przewaga nawet w porównaniu do rówieśników.
      Także powolutku i dokładnie niech się uczy, dużo upadków niech zalicza na jakimś przyjaznym podłożu<baaardzo procentuje potem na placach zabaw>smile
    • wanielka Re: kiedy zaczęły chodzić? 02.09.12, 21:08
      mój młodszak urodził się w 34 tc, ma prawie 13m i jeszcze sam nie chodzi, tzn. przy meblach tak, z wózkiem dla lalek też, ale samodzielnie to 2-3 kroczki i koniec. rehabilituję go bobathem ciągle jeszcze.
      jeżeli chodzi o mowę to chodzimy już do logopedy, ponieważ w wieku ok. 10-11m był jeszcze niemy, gaworzył, ale nie mówił nic. ćwiczymy w domu i spotykamy się z panią logopedą raz na 2 tygodnie. teraz potrafi już mówić mama, baba, papa, am.
      nie czekałam, aż sam zacznie mówić i nie powielałam błędnego stereotypu, że chłopcy mówią później. po prostu szłam się skonsultować z lekarzem.
      • asia-5 wanielka 02.09.12, 23:09
        z takim Maluchem już do logopedy ?
        czy można w ogóle z tak małym dzieckiem pracować? Możesz proszę coś więcej napisać jak się diagnozuje takie dziecko lub jak się z nim pracuje ?

        Myślałam, że minimum po dwóch latach idzie się do logopedy?
        • wanielka Re: wanielka 03.09.12, 17:12
          asia, oczywiście, że z takim maluchem można się wybrać do logopedy. dziecko w okolicach roku powinno już mówić 2-3 słowa, sylabizować mamamamama, papapapapa, bababababababa, tatatata. jeżeli nic się nie dzieje, mowa nie postępuje to warto zasięgnąć opinii logopedy.
          ćwiczymy teraz tak: maluję usta czerwoną szminką, młody siedzi na przewijaku, ja mam twarz na wysokości jego buzi i powtarzam sylaby. w jednym tygodniu "ma" i "pa", w kolejnym "ba: i "ta" (dźwięczny początek i bezdźwięczny). robię takie ćwiczenia 2-3 razy dziennie po kilkanaście sekund i efekt jest. po miesiącu z prawie niemego dziecka (rzadkie gaworzenie) zrobił się "gadający" maluch. umie już powiedzieć: mama, baba, papa, am i to nasz sukces smile

          mój starszy syn wcześniakiem nie jest, ale do logopedy trafił w okolicach 2 urodzin. mówił sporo słów, ale nie łączył nawet w 2 członowe zdania i to już budziło mój niepokój. przy okazji zrobiłam mu badania słuchu i okazało się, że ma uszkodzony słuch centralny i że bez ćwiczeń ani rusz. więc nie warto czekać. gdybym czekała do 3 lat, jak to się zwykle z chłopakami praktykuje, to byłby rok do tyłu z ćwiczeniami.
      • kol196 Re: kiedy zaczęły chodzić? 02.09.12, 23:17
        hej! pierwszy syn jest z 31 tyg 1100g, zaczął wstawać sam jak miał 10 msc( 8 korygowanych) , chodzić sam całkowicie 14.5msc ( 12.5 korygowanego), rehabilitowany bobathem z powodu wzmozonego napięcia mięśniowego. przed 2 urodzinami mówił juz sporo, w tej chwili ma 4.5 roku i milczy jak spi tylkosmile
        drugi syn z 28 tyg 1120g zaczął sam wstawć w wieku 8 msc ( 5 korygowanych)- dłuzej nie dało sie go juz powstrzymaćsmile chodzić samodzielnie w wieku 12 msc (9 korygowanych). nie był rehabilitowny. z mową trochę gorzej, ma 20 msc i mówi tylko kilka słow, duzo po swojemu- głownie mruczenie,ale pokaze jak sie o cos zapytac i wykona polecenia.
    • joann.a1974 Re: kiedy zaczęły chodzić? 02.09.12, 23:27
      Hej, Twój Maluch ma 14 urodzeniowych ? A korygowanych ? (nie zauważyłam info, z którego tygodnia). Moja Hania n rok urodzeniowy tylko pełzała, nie siedziała, nie raczkowała. Zaczęła chodzić samodzielnie mając 17 miesięcy urodzeniowych, czyli mnie więcej 13,5 kor.
      A co do logopedy - my, chodzimy do logopedy od 14 miesiąca urodzeniowego. Co do zajęć - to były różne ćwiczenia tzw. metodą werbo-tonalną, masaże buzi. Hania z mową rozkręciła się dopiero parę miesięcy temu. Najpierw dopracowała swoją motorykę smile, a potem ruszył rozwój mowy. Pojedyncze słowa pojawiały się w okolicach 19-20 miesiąca urodzeniowego, dziś mówi już proste zdania typu: mamuś daj moćka, daj rękę, nie da rady (w sensie nie dam rady). Jak już nauczyła się dobrze chodzić i trzymać równowagę, zaczęła rozwijać się u niej mowa - a ten rozwój nastąpił w ciągu około 2-3 miesięcy.
      • ewelajnawrocek Re: kiedy zaczęły chodzić? 03.09.12, 08:13
        Moj calkiem samodzielnie jak mial ok 17mcy, a pierwsze "tata" jak mial 8 mcy, czyli z mową szybko, ruchowo wolno. Teraz ma 3 lata i 8 mcy i gada jak stary, ale ruchowo nadal słabiej od rowiesnikow.
      • ewa-mamazosi Re: kiedy zaczęły chodzić? 03.09.12, 14:23
        Hej moja córka Zosia (32 tc, ciężka zamartwica, niedosłuch obustronny 50 db, wada wzroku) poszła mając 15 miesięcy urodzeniowych(13 korygowanych). Rehabilitowana była prawie do roczku urodzeniowego( ja byłam w zaawansowanej ciąży z drugim dzieckiem i już nie dawałam rady z małą ćwiczyć). Rehabilitację zakończyła na pełzaniu. Po tygodniu przerwy od ćwiczeń zaczęła pięknie raczkować. Rehabilitantka pokazała nam jak z nią próbować chodzić, ale Zosia nie chciała to jej nie zmuszaliśmy od czasu do czasu próbowaliśmy z nią przejść parę kroków, jak był protest to odpuszczaliśmy. Aż pewnego razu jej się to spodobało, czyli był sygnał dla nas że już dorosła chyba do chodzenia. Tak jak już wcześniej dziewczyny wspominały. Siadaliśmy też z mężem na przeciwko siebie a Zosia w środku dreptała kilka kroków. Zosia zaczęła wstawać w łóżeczku i wspinać się na kanapę wcześniej niż zaczęła raczkować (ok 11 miesiąca kor.).
        Co do mowy to zaczęła mówić tata wcześnie ok 8 miesiąca urodzeniowego. Później zaczęła mama baba, ale dopiero od nie dawna baba mówi do babci i ładnie jej to wychodzi. U nas jest ta mowa bardzo powiązana z jej niedosłuchem. Nosi aparaty codziennie, wszystko rozumie, co się do niej mówi, wykona każde polecenie, ale żeby gadać to tak trochę nie koniecznie. Zdarzają się jej nawet 3 wyrazowe zdania (mama daj mniam), często dwuwyrazowe, ale w obrębie słów które zna a to może z 10 jest słów. ( mówi mama, tata, lala, baba, pa, daj, mniam czyli jedzenie, mam czyli smok, czasami dziadzia, i ostatnio nauczyła się mówić Monia - ja i mój mąż mamy siostry Monie). Mówi też że kurka robi koko, piesek hau a krówka muuu, umie tez pokazać. Uczę ją, ale nie wiem, mam wrażenie że z jakimś marnym skutkiem. I ostatnio doszłam do wniosku, że mała raczej teraz skupiła się na rozwoju fizycznym, a na mowę przyjdzie jeszcze czas. Obecnie Zosia ma 21 miesięcy urodzeniowych(19 kor.). Co do logopedy to trafiłyśmy do niej jak Zosia miała pół roku korygowanego. Nie mówiła wtedy praktycznie nić. Logopeda do Zosi powiedz aaaaaa a Zosia usta zaciskała. I logopeda śpiewała jej piosenki które ja jej w domu śpiewałam i na lali pokazywała(to samo w domu ja robiłam), i sprawdzała piłeczką z dzwonkiem i bębenkiem jak Zosia reaguje na dźwięki( ja w domu też to robiłam) więc dla mnie te zajęcia były jakby to powiedzieć t"trochę stratą czasu". Ale chodziłam, żebym później nie miała wyrzutów sumienia, że czegoś nie zrobiłam. Do logopedy też przestałam jeździć tak jak z rehab. (musiałyśmy jeździć na drugi koniec miasta). Jeszcze się u niej nie pokazałam od porodu syna( raz rozmawiałyśmy to powiedziała, że na razie nie ma potrzeby, Zosia musi mieć czas na wszystko na mowę też). pozdrawiam
    • minkapinka Re: kiedy zaczęły chodzić? 04.09.12, 10:33
      córka z 25tc, stanęła w wieku 21m, chodzić zaczęła jak miała 22. Za to raczkowała bardzo wczesnie, w wieku 10 miesiecy.
      • carmita80 Re: kiedy zaczęły chodzić? 06.09.12, 19:48
        Moj syn z 29 tyg. raczkowac zaczal ok. 10m-ca urodzeniowego, i tak raczkowal przez 6-8 miesiecy choc chodzic zaczal gdy mial 14 m-cy ale.nadal duzo raczkowal smile mowa w normie, pierwsze slowa jakos ok. 12 m-ca zycia, zdania jakies 18-22 m-c. Nie byl rehabilitowany, nie bylo takiej potrzeby. Obserwowany przez pediatre do 2-go roku zycia, wizyty co 3-6 m-cy. Na owerze bez bocznych kolek zaczal jezdzic w wieku 3,5 roku, nauczyl sie sam w ciagu kilku godzin po ich zdjeciu. Generalnie to bardzo sprawne fizycznie dziecko. Jego siostra urodzona w42 tygodniu, naturalnie z waga 3.5 kg choc sprawna.to nie az tak. Chodzic tez zaczela w wieku 14 m-cy ale nie raczkowala wogole. Siedziec w wieku 8-9 m-cy a pierwsze dwa zeby w wieku 9,5 m-ca a synowi w wieku 4m-cy, corka na rowerze bez bocznych kolek za zela jezdzic w wieku 7lat. Kazde dziecko jest inne i nie ma co porownywac.
        • aga.n.f Re: kiedy zaczęły chodzić? 07.09.12, 08:06
          Franio 30 hbd, chodzić zaczął w wieku 26 mies i 10 dni, ciągle jest rehabilitowany (ma 3 lata i 1 mies.). Raczkował równo 10 mies.
    • bardzo_luba Re: kiedy zaczęły chodzić? 14.09.12, 14:23
      Synek ur. w 30 tc, zaczął chodzić jak miał 14,5 m.
      Raczkował od 9 m. Nie zachęcaliśmy go do chodzenia, raczej do raczkowania. Tak nam mówili rehebilitanci. Jakjuż porządnie stanął na nogach, jakiś miesiąc później, dostał swoje pierwsze w życiu buty smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka