Kochane mamy - ratunku!
Moje mlode od kilku dni zaczely "zle" jesc mleko o butli - zdrowe sa, zebow nie widac, nie mam pojecia co sie wyprawia. Karmienie zaczelo przypominac szalona gimnastyke, a do tej pory nie bylo zadnego problemu. Zjadali na jeden posilek od 150 do 200 ml (zaleznie od dnia i humoru

), a teraz jak zjedza 100 ml to jest swieto

Gimnastykuja sie, krzycza... Zaobserwowalam, ze zjedza jak karmic na spiocha (ostatnie karmienie przed snem nocnym, miedzy 21 a 22), natomiast juz pierwsze karmienie po dlugim snie (zwykle miedzy 4 a 6 rano) to szalenstwo. Przeciez powinni byc glodni po takiej przerwie, a zjadaja tyle, co nic. Chetniej jedza tez mleko z dodatkiem kleiku ryzowego (ale takie jest raz dziennie-moge czesciej?). Jakies pomysly co sie dzieje? Pomozcie prosze.