Dodaj do ulubionych

trzylatek:)

04.05.14, 00:05
drogie mamy! moja Hania konczy w maju trzy latka.bedzie to dla mnie bardzo ciezki czas.beda wspmninia, placz..... jak przejezdzamy we wroclawiu w poblizu szpitala w ktorym sie rodziala , serce ma mi wyskoczyc sad moze zrobimy kilka zdjec-takie slajdy z opisem i zawieziemy do szpitalnej gablotki na pamiatke....i odwiedzimy oddzial.moze damy rade.naszla mnie taka mysl, tak do mam wlasnie takich wczesniakow-skrajnie niska masa ur.1kg w 32 tyg.ciazy hipotrofia juz od poczatku ciazy, zapalenie pluc, objawy niedotlenienia,1p ap. a w kolejnych min.2p.infekcja wewnatrzmaciczna itd.itp.kochane mamy ktorych dzieci maja podobna historie... jako trzylatki, jakie byly ,jakie sa wasze dzieci? jak sie rozwijaja, choruja, jak z waga itd.? nie chce absolutnie porownywac-wiadomo, kazde dziecko jest inne. naszla mnie taka refleksja.... u nas jest chyba dobrze.patrze na nia i inne trzylatki , czesto doszukuje sie podobienstw i roznic-nawet nieswiadomie, czesto tez slysze od innych, ze mala wyszla z wczesnaictwa.... a ja mam tysiace mysli w glowiesad moze wyszla, moze nie....jest zdrowa ale orzeczenie o niepelnosprawnosci z powodu wczesniactwa ma przedluzone..... a wasze skarby w tym wieku dogonily rowiesnikow?
Obserwuj wątek
    • anias2000 Re: trzylatek:) 04.05.14, 00:37
      Mój skończył 3 lata w marcu.
      Z hipotrofii pięknie wyszedł, ruchowo radzi sobie świetnie. Jest radosnym, bystrym chłopcem.
      Ma problemy z komunikacją - rok temu stwierdzono autyzm dziecięcy. Jedną z bardziej frustrujących go rzeczy jest bardzo słabo rozwinięta mowa czynna. No i pakiet różnych nad/pod wrażliwości, które utrudniają mu życie.
      Niestety często choruje. Z perspektywy czasu widzę, że = na szczęście - nie w takim nasileniu jak kiedyś.
      • aga-600 Re: trzylatek:) 04.05.14, 01:05
        hana zaczela ladnie mowic zdaniami( tak jeszcze po swojemu, ale ladnie i z sensem laczy wyrazy)dopiero tak od 2 miesiecy.wczesniej pojedyncze slowa i bardzo tak delikatnie skladala wyrazy-2, 3.piszesz o wrazliwosciach.o co dokladnie chodzi? u kogo to diagnozowaliscie? widze, ze mala jest bardzo wrazliwa tzn.nie mozna na nia podniecsc glosu, nawet z mezem nie mozemy rozmawiac choby minimalnie podnisionym glosem bo Hania mysli, ze to klotnia, uspokaja nas, krzyczy , ze mamy sie nie klocic choc my tylko dyskutujemy.zwracanie jej uwagi podniesionym glosem konczy sie koszmarami w nocy-placze przez sen,krzyczy itd.jest to wszystko o tyle dziwne, ze rozmawiamy z mala spokojnie, nie krzyczymy, nie wyzywamy..... bardzo boi sie bajek np.o czerwonym kapturku-chodzi o wilka , okropnie przezywa gdy widzi placzace dziecko albo jak cos kogos boli.strasznie sie przejmuje takimi faktami.wlasciwie kazdej nocy placze przez sen ,cos mowi, rzuca sie , spi bardzo niespokojnie.zaczyna sie to tak od 3 nad ranem.masakra.wydaje mi sie , ze nie nadaje sie to do diagnozowania u specjalisty.... nie wiele wiem o nadwrazliwosci, kiedy to jest normalane a od kiedy staje sie problelemem.moze to jest zwykla przypadlosc dziecieca? moze nie ma sie czego doszukiwac?psycholog orzekla u niej duza nadpobudliwosc.
        • aga-600 Re: trzylatek:) 04.05.14, 01:13
          nie korzystamy z poradni , psychologow itd.dwa razy w roku neurolog i okulista. to wszystko. pediatra jak zrobie kontrolnie badania i jak obawiam sie infekcji.chociaz na szczescie mala nie choruje-w ciagu trzech lat miala raz inf.ukl.moczowego,raz antybiotyk-czerwone gardlo i kilka razy katarek.i dosc czesto zatkany nosek.to wlasciwie wszystkie jej choroby. od 6 tygodni chodzi do prywatnego przedszkola na 3 godz.dziennie na zajecia dydaktyczne.
          • anias2000 Re: trzylatek:) 04.05.14, 11:01
            Myślę, że Jasio te pod/nadwrażliwości to w pakiecie z autyzmem ma. Diagnozowany był rok temu w Synapsis.
            Na diagnozie został określony jako autystyk niskofunkcjonujący. Nie mówił, nie rozumiał mowy, nie wydawał z siebie ludzkich dźwięków - tylko pisk i płacz. Miał bardzo dużą nadwrażliwość słuchową, dotykową. Do tego stopnia, że nie można było wyjść z domu w wiatr albo deszcz, tak strasznie się bał szumów, nie można było nigdzie pojechać, bo bał się odgłosu silnika. I to nie był strach, który można było jakoś tam uspokoić, ale maga stres z płaczem do wymiotów i bezdechów. Nie pozwalał się też dotknąć, przebrać, przewinąć - o przytuleniu delikwenta można tylko było pomarzyć. Za to notorycznie walił głową w ściany, przygryzał wnętrze policzków, przytrzaskiwał palce w szufladach.

            Przez rok zrobił bardzo duże postępy. Przeszedł przez cały proces ewolucji mowy - od głużenia przez gaworzenie, do stadium słowa. Rozumie proste polecenia, wskazuje palcem, jeśli nie może czegoś powiedzieć. Można powiedzieć, że terapia mu służy. Ale to była naprawdę mrówcza praca w każdej możliwej wolnej chwili.
            Na chwilę obecną pracuję metodą behawioralną i jakoś radzimy sobie z tymi nadwrażliwościami, choć rewelacji jeszcze nie ma. Każdy nowy, niezmnany lub zapomniany dźwięk to ataki paniki. Przez zimę zapomniał już jak brzęczą owady no i mamy teraz zagwozdkę. Niech mu tylko jakaś paskuda koło ucha zabzyka to dziecko szału dostaje.
            Natomiast jeśli chodzi o dotyk, to sytuacja zmieniła się diametralnie. Dzieciak - wiadomo, zależy od dnia - lubi przytulanie, delikatny dotyk toleruje, choć i tak większą frajdę ma z dociskania, wałkowania się z matką po podłodze, poszczypania polików, czy rozciągania.

            Podobnie jak u Ciebie muszę się bardzo pilnować, żeby nie podnieść głosu, czegoś głośniej nie powiedziec, bo zaraz jest płacz i nocne przeżywania.

            Natomiast to co piszesz o lęku przed wilkiem jest moim zdaniam bardzo naturalną reakcją u małego dziecka, które nie odróżnia jeszcze fikcji od rzeczywistości i wszystko dla niego jest prawdziwe. Siłą rzeczy będzie się bało negatywnych postaci, nawet jak 100 razy wytłumaczymy, że to tylko bajka.
            Nie wiem, czy Cię uspokoiłam.
            Muszę kończyć bo już mnie za łokcie szarpie Szarpacz Zazdrosny smile
            • aga-600 Re: trzylatek:) 04.05.14, 11:56
              dziekismile
              • t.tolka Re: trzylatek:) 04.05.14, 14:01
                A moze nie rzpamietuj tego, co bylo? Tylk ciesz sie tym jak jest. Rosnie ci fajna dziewczynka. Tym sie ciesz. Przeszlosc minela. Nie ma po co do niej wracac.
                Moj syn (28 tc, 880 gr) na 3 lata nie mowil, tylko piszczal. Rozumial proste polecenia. Komunikowal sie piskiem I wskazywaniem palcem. Byl na pampersie. Jeszcze mial lewe oko I widzial na nie duze przedmioty. Byl wtedy bardzo sprawny fizycznie. Wazyl okolo 15 kg przy wzroscie ponizej siatek (nie pamietam juz ile mial).
                Wiec jak widzisz byl w tyle za twoja corka.
                A za 2 miesiace konczy 11 lat.
                Powodzenia.
                I oby nastepne lata byly dla was laskawe I bez zadnych niespodzianek.
                • t.tolka Re: trzylatek:) 04.05.14, 14:04
                  Anias my jestesmy HFA. I tez pracujemy behawioralna. I tez leki I nadwrazliwosci sa naszym najwiekszym problemem. Owszem da sie oswoic. Ale nie wszystko. Swiat jest nieprzewidywalny dla autyka. Niemniej jest latwiej niz lata temu, jest nadzieja na samodzielnosc. I jest okres dojrzewania przed nami.
                  Powodzenia.
                  • t.tolka Re: trzylatek:) 04.05.14, 14:11
                    Aga
                    A odpowiadajac na twoje pytanie z pierwszego postu - moj syn mial bardzo trudny start. A przez pierwsze 10 m-cy pozostawal w stanie wegetatywnym. Wiele rzeczy dopadlo nas pozniej (po 3 rz)- autyzm, niskoroslosc, zanik oka, przewezenie ktrani. A mimo to obiektywnie jest fajnym facetem. Lubianym, majacym kolegow I kolezanki. Radzacym sobie w szkole. Ani wczesniactwo ani niepelnosprawnosc nie determinuje jego zycia. A traktuje go zwyczajnie. Wymagam tyle ile od jego siostr. Tylko metody czasem troche sie roznia. Ale cel mam prosty : samodzielne zycie.
    • mamaantonki Re: trzylatek:) 06.05.14, 10:54
      Witaj!

      Moja córka 3 lata skończy we wrześniu. Ur. z wagą 1 kg w 27 tyg. Apgar 3/5/5. Ciezka zamartwica, wylewy III stop, laser na oczka. To tak w skrócie. Dziś- 95 cm i 11,7 kg.
      Ruchowo- średnio z koordynacją, chodzeniem po schodach bez trzymanki czy podskokami. Widać ze tu nie dogoniła
      Intelelektualnie fajnie. W wieku 24 mies oceniina na 32 ( tyle ma teraz), miała wtedy zasób słów 3,5- latka, budowała zdania 3-5 wyrazowe. Obecnie móei zdaniami złożonymi współrzędnie i podrzędnie, śpiewa. Ma tylko problem z używaniem czasowników w1. os. Mamy konsultację neurologopedyczną z tydz. to zobaczymy co powiedzą.
      Jest niejadkiem, każe się karmić ( umie jeść łyżką, pić z kubka), jest odpieluchowana. Ale rozbieranie idzie jej średnio a ubieranie marnie.
      Orzeczenia nie mamy.
      • aga-600 Re: trzylatek:) 07.05.14, 22:40
        mamo Antonki,super mala rozwinietasmilea o orzeczenie nie straliscie sie czy wam nie przyznali? fajnie, ze mowa tak lekko jej poszlasmile moja Hana na poczatku marca miala niby opoznienie mowy-mowila pojedycze wyrazy a teraz ladne buduje zdania, spiewa proste piosenkismile wybiore sie z nia chyba jeszcze do logopedy ,tak na konsultacje.
        • mamaantonki Re: trzylatek:) 08.05.14, 00:14
          Nie staraliśmy się nigdy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka