Dodaj do ulubionych

Wpadam w paranoję :((((

09.10.04, 12:50
Słuchajcie, ja zwariuję. To jakaś chora obsesja. Siadam przy kompie i nie mogę się powstrzymać od łażenia po stronach opisujących różne choroby, czytam i zastanawiam się, które objawy pasują do mojego dziecka sad((( i po jakie skierowania pójdę w poniedziałek. Boże... Czy ja jestem nienormalna??? (pytanie retoryczne, niestetysad(( )
Obserwuj wątek
    • zorka7 Re: Wpadam w paranoję :(((( 09.10.04, 15:10
      Zamiast "łazić" po stronach przejdź się na spacer... Po kasztany, liście...
      ok?smile
    • ada28 Re: Wpadam w paranoję :(((( 09.10.04, 20:58
      Ja też czasami myślę, że jestem nienormalna. Kiedy mam wolną chwilę ( a
      graniczy to z cudem przy moich łobuzachsmile), robię dokładnie to co ty. Później
      zamiast w nocy spać to rozmyślam. Mimo, że lekarze mówią, że rozwój jest OK to
      ja im nie wierzę. Sądzę, że to wszystko dlatego, że nie chcę czegoś przegapić.
      U nas tak było z oczkami Łukasza. Badanie kontrolne miał po 2 tygodniach (mógł
      je mieć wcześniej) i okazało się, że już jest mocno zaawansowany III st. Myślę,
      że pomysł ze spacerami jest super.
      Ada
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Wpadam w paranoję :(((( 11.10.04, 10:47
      Naprawde, Tiya, wyluzujsmile. Specjalnie przeczytalam Twoj ostatni opis o Natalii
      w jej watku (ten o 6 miesiacu) - hm, ona nawet wagowo chyba nie odstaje od
      donoszonych rowiesnikowwink. Dziecko jest absolutnie zdrowe i fajnesmile. Widac, ze
      dziewczyna rwie sie do zycia (a propos Olcia tez ostatnio zbojkotowala butle i
      nawet picie trzeba jej podawac na lyzeczce - nie wiem o co jej chodzisad, ale
      moja mama stwierdzila, ze ja mialam tak samo w wieku Oli). Szkoda mi Cie jak
      tak sobie szarpiesz nerwysad((. Jest dobrzesmile)).
      pozdrawiam
      • basiaf1 Re: Wpadam w paranoję :(((( 11.10.04, 12:23
        Droga Tiyu ( nie wiem jak to odmienićsmile))
        Niestety miałam to samo, dosłownie na każdym kroku wynajdowałam Jasiowi jakieś
        choróbska, stałam się niemal lekarzem, dokładnie znałam wszystkie objawy
        wszystkich chorób zagrażających mojemu Jasiowi. w końcu zdałam sobie sprawę ,
        że zachowuję się irracjonalnie i starałam się z większym luzem podchodzić do
        Jasia. wydawało mi się , że już osiągnęłam pewien dystans i jest ok. Niestety
        tak mi się tylko wydawało. Kiedy Jasiek spadł z kanapy i trochę sie potrzaskał
        pierwsza myśl jaka przyszła mi do głowy, zanim zdążyłam go podnieść, to gdzie
        ja ostatnio czytałam o urazach po upadku i wstząsie mózgu??? potem z nerwów ja
        wylądowałam w ubikacji... Kamil nosił Jasia żeby nie płakał a ja na kolanach
        zaprzyjażniałam się z sedesem. Momentalnie było mi niedobrze. I tutaj miarka
        się przebrała. Pamiętam jak naczytałam się na forum o sids to po nocach spać
        nie mogłam tylko sprawdzałam czy Jasiek oddycha. Postanowiłam nie kupować
        więcej gazet o dzieciach, które do tej pory kupowałam w ilościach dosłownie
        hurtowych , wszystkie które są na rynku. W końcu pożytecznych artykułów na
        wszelkie tematy już po 1,5 roku zbierania mi wystarczy, jakby co zawsze można
        zajrzeć. Wykasowałam tez z ulubionych forum chore dziecko, bo nie uważam , że
        Jasiek jest jeszcze chory a niestety cudze nieszczęścia tez często mnie
        dobijają. Muszę się także przyznać , że na naszym forum czytam tylko te dobre
        wiadomości (przynajmniej się staramsmile Musze po prostu przeprowadzić sobie jakąś
        autoterapię bo inaczej się wykończę. Zapomniałm dodać, ze nabawilam się juz
        wrzodów....
        Nie przejmuj się tak i błagam, przestań czytac te głupoty, to dlatego nie
        pozwalają lekarzom leczyć bliskich- brak dystansu i w konsekwencji paranoja.
        Polecam zorganizować dzień tak, żeby mieć niewiele czasu na zastanawianie się.
        Szczególnie, że ten czas napewno przyda się dziecku,rodzinie. A ty gwarantuje
        będziesz szczęśliwsza i bardziej spokojna.
        Pozdrawiamy
        Basia i Jaś
    • minkapinka Re: Wpadam w paranoję :(((( 11.10.04, 12:39
      Ta też tak niestety miałam. Pocieszam Cię, że mi przeszło, jak Zośka skończyła
      rok.
      Kasia
    • tiya Dobry humor wrócił :)) 16.10.04, 08:32
      Dzięki, kochane dziewczynki smile. Miło usłyszeć pocieszające słowa. Chyba to jednak ja powinnam zasiegnąć porady lekarskiej smile))). Zorka, masz racje z tym spacerem-pomaga. Głupoty z głowy wietrzeją wraz z jesiennym wiatrem. Dziś zapowiada się piękny dzień, więc jak tylko Młoda się obudzi ruszamy w plener!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka