Właśnie Karolcia bawiła się na dywanie z psem, a kiedy Mat płożył się na jej
nóżkach, tak że mała nie mogła się ruszyć. Karolcia zrobiła ryfkę spojrzała na
mnie i żalem w głosiku zawołała "mammo".
Ale prezencik o poranku

, do tej pory cały dzień słyszałam tylko tata.
pozdrawiam
Ania szczęśliwa mamma