Kuba właśnie odrgyzł sobie wargę, jak to zrobił??? Nic trudnego, obejżał
"Epokę lodowcową" i tak jak Sid ze "srocem" na skały, tak Kuba próbował
wdrapać się po framudze drzwi. Noooo i nawet mu się udało, tyle że zanim
zdążyłam podbiec żeby go zdjąć, to on spadł uderzająć po drodze o stołek który
stał obok drzwi. No i ząbki uroczo wbiły się w wargę, na tyle głęboko że
zadzwoniłam do mojego męża, który na szczęście ma dziś dyżur w pogotowiu.
No i Kubuś właśnie w komfortowych warunkach jedzie sobie do szpitala na szycie
i nawet biedak nie wie co go czeka

(((