05.04.06, 11:04
moje 8 mies dziecko ma straszny katar. Bardzo się boję bo już była chorz na
zapal oskrzeli. Zaczęło się wczoraj. Daję jej wit C, woda morska do noska i
kropeli euphorbium (homeopatyczne), osscilicocinum. Jak moge jeszcze jej
pomóc?? Żeby zapobiec chorobie (oczywiście oklepuje ją )
Obserwuj wątek
    • madziulaz Re: katar 05.04.06, 14:43
      Mam ten sam problem..
      lekarka kategorycznie zabronilam kupowac gruche...
      wiec stosuje wapno, cebion, euphorbium...
      i czekam..
      pozdr i zycze zdrowka
      Magda i Mateuszek
      • sylwunia1982 Re: katar 05.04.06, 14:53
        a ja Wam polecę jeszcze FRIDĘ, doskonale "odciąga" wydzielinę z noska. Poprostu
        do naska sterimar lub coś innego na bazie wody morskiej , chwila na brzuszku
        żeby zleciało i do dzieła. Frida jest droga ale warto wydać pieniadze.
        Pozdrawiam i życzę zdrówka
    • slanty Re: katar 05.04.06, 15:14
      katar musi przejść = trzeba na to czasu - koniec, kropka

      dziecku nie warto podawać całej baterii leków, tj. mniej więcej wszystkiego, co
      jest w domu - wystraczy w zupełności wit. C lub inne uodparniające, woda do
      noska, Pulmex wieczorem czy olbas na kołderkę czy gdzie indziej, oklepywanie i
      trzeba czekać, chyba, że lekarz zaleci inaczej, bo jak jest naprawdę źle to się
      idzie do lekarza

      uważam, że przesadzając z lekami = stosując zbyt dużo na własną rękę dopiero im
      szkodzimy, ponieważ przyzwyczajamy małe organizmy do wspomagania się lekiem
      przy każdej bzdurze, a poza tym możemy przypadkiem dziecku zaszkodzić

      katar jest bardzo uciążliwy dla malutkiego dziecka i oczywiście rodziców -też
      to przechodziłam i akurat teraz przechodzimy - katar się mniej więcej skończył,
      jest kaszel (od lekarza dostaje deflegmin), ale dla organizmu lepiej jak trochę
      nauczy się walczyć, oczywiście nie do przesady, ale skręca mnie kiedy czytam -
      przeziębiony! mam w domu to, to i to - dałam to, to i to - co jeszcze dać?

      Przepraszam za ten wybuch - zebrało mi się po kilkunastu różnych postach.

      Ja też panikuję, kiedy mały mi choruje, ale bez przesady z lekami.

      Pozdrawiam,

      Basia

      P.S. Jeżeli katar jest taki, że mnie przeraża idę do lekarza - przynajmniej
      osłucha oskrzela i płuca i zajrzy w gardło czy nic się nie dzieje - to
      uspokaja, keidy się wie, co dokładnie dziecku jest.
      S.
      • mlagodna Re: katar 05.04.06, 22:55
        Katarzysko wstrętne zawsze może zdarzyć się smile
        Fakt - za młodego ostatnio to mi się chciało oddychać taki biedny był.
        Ja nie przesadzam z lekami ale też nie chowam ich na ostatnią półkę. Jak
        trzeba.... Akurat katar to pieroństwo które jak wiemy leczone trwa tydzień a
        nie leczone 7 dni...
        Grześ do gruszki się przyzwyczaił i odciągam mu katar- zwłaszcza rano.
        Na noc zapuszczam nasivin dla dzieci, bo noc jest najbardziej uciążliwa, a sen
        jest najważniejszy. W dzień tylko wit. c, czasem wapno.
        Nasz lekarz to stroni od lekarstw jak może, a i na katar trudno jakieś nie
        wiadomo co wymyślić smile)
        pozdro
      • madziulaz Re: katar 07.04.06, 11:03
        nie ma co wybuchac..
        mysle ze wszystkie wiemy ze katar nie jest choroba..tylko objawem..i nie da sie
        go wyleczyc tylko co najwyzej ulzyc dziecku..
        A akurat mamy wczesniakow wiedza dobrze ze nie ma co przesadzac z lekami zeby
        malego organizmu dodatkowo nie obciazac..

        Pozdrawiam wiosennie
        Magda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka