Dodaj do ulubionych

Babcia - idolem

25.05.06, 18:00
Ostatnio Miłosz jest bardzo przywiązany do babci, która z nim jest kiedy
jestem w pracy. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie cierpiał tak podczas
rozstania: płacze i wyciąga ręce w jej stronę, błaga moją mamę żeby nie
wychodziła, prosi, żeby wzięła go do siebie (mieszka za ścianą). Babcia
obiecuje mu, ze idzie do domku posprzatać i przyjdzie znowu. Czasem naprawdę
przychodzi np coś pożyczyć albo przynieść mi pranie z dworu. Jest to jednak
sposób na to, żeby Miłosz wypuścił ją z domu. Wkrótce po jej wyjściu zaraz
sie uspokaja i już jest dobrze, wcześniej tak nie było a teraz? Od kilku dni
dzieje się coś strasznego, czasem w nocy budzi się i mówi, że chce iść do
babci, wieczorem zasypia ze słowem "babcia Izka" na ustach. Zastanawia mnie,
czy u Was tez jest podobnie, czy Wasze dzieci tak bardzo przywiązują sie do
osób, z którymi spędzają część dnia. Dodam, że pracuję krótko, bo 4 godziny
dziennie, a więc nie ma mnie naprawdę tylko do południa. Tak więc babcia Iza
jest pierwszym idolem Miłosza, drugim dziadziu Jasiu i jego gołąbki.
Obserwuj wątek
    • asia_233 Re: Babcia - idolem 25.05.06, 18:37
      Cześćsmile
      Mój syn tak strasznie przepadał za moim teściem. Nie mogłam tego przeboleć.
      Dziadek był przy nim bardzo często, zwłaszcza jak ja cierpiałam na depresję
      poporodową i miałam straszne doły. Byłam cholernie zazdrosna, Alan na mnie
      zupełnie nie reagował tylko garnął się do niego. Teraz jest już inaczej,
      przepada za dziadkiem ale nie aż tak. Dziwne jest to że mojego tatę też
      ubóstwia, chociaż z nim rzadko przebywa.
      Myślę że to minie, to tylko kwestia czasu.
      Pozdrawiam Was serdecznie.
      Asia
      • venla Re: Babcia - idolem 25.05.06, 22:15
        Cieszę się, że Miłosz tak bardzo lubi babcię, ale czuję sie podobnie jak Ty,
        myślę sobie, że chyba zbyt mało czasu mu poświęcam, chociaż staram się żeby
        było inaczej. W końcu jak jest z babcią, to mają dla siebie dużo czasu,
        wszystko robią razem, a ja przy Miłoszu też sprzatam i robię swoje, nie zajmuję
        sie wyłącznie nim. Współczuję Ci gdy Twój synek tak szalał za teściem, to chyba
        jeszcze bardziej Cie dobijało. Za to teściu był chyba zachwycony, mój tato
        jest, gdy Miłosz ciągle za nim chodzi, ma w końcu dwie córki a tak chciał mieć
        syna. Też Was pozdrawiam Asiu
        • mlagodna Re: Babcia - idolem 26.05.06, 00:45
          No mój Grześ w sobote na widok babci Cesi poprostu pierwszy raz w życiu
          postawiony na nogi POBIEGł DO NIEJ smile. Pierwsze kroczki nie były ani do mamy
          ani do taty ale do babci Cesi.. Drugie kroki były do kuchenki gazowej bo tam
          jest dużo guziczków i cyferki świecące... ufff a dopiero potem mama..
          Powiem szczerze że z tego faktu najbardziej zazdrosna okazała się być moja
          teściowa...
          życzę pogody ducha i cierpliwości... to minie smile)
          • venla Re: Babcia - idolem 26.05.06, 16:31
            Dzisiaj było jeszcze gorzej gdy Miłosz sie obudził z popołudniowej drzemki i
            zamiast babci zobaczył mnie. Strasznie płakał, odsuwał się ode mnie i patrzył
            przez szybę czy na dworze nie ma przypadkiem babci. Ta rozpacz trwała przez
            dwie godziny, wiem, ze to minie, ale bardzo mi go żal, tak mu sie bródka
            trzęsie i wylewa morze łez, nie wspominając już o tym jak ja się czuję.
            Dziękuję Wam dziewczyny za ciepłe słowa
            • asiuleks Re: Babcia - idolem 26.05.06, 21:00
              Wasza zazdrosc o to ze maluch tak sie przywiazal mocno do innej osoby jest
              zrozumiala. Wydaje mi sie ze wynika to z tego, ze dziadkowie czesto
              rospieszczaja nasze dzieci. Wnioskuje to z zachowania mojej mamy. Pozwala im
              robic wszystko. Ja zabraniam bawic sie telewizorem, u babci moga. Ja wciskam im
              jedzenie a babcia daje tylko tyle ile chca. Czesto tez podtyka im slodycze.
              Babcia nie krzyknie, a mama sie czasami denerwuje. No i my mamy czest robimy
              przy naszych dzieciach rzeczy ktorych one nie lubia - np. kapiel, wysadzanie na
              nocnik, czy kladzenie do spanka. No ale w koncu babcie sa od tego zeby
              rozpieszczac wink Bardzo chcialabym byc najwazniejsza osoba dla moich chlopcow ;-
              )
    • mamaigora1 Re: Babcia - idolem 29.05.06, 12:05
      Hmmm - cos takiego i u nas ma chyba miejsce, ale nie w aż takiej skali na
      szczęście wink))
      takie zachowanie tych naszych Smyków strasznie kłuje w matczyne serce
      niestety...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka