ankasza
17.06.06, 20:20
Od kilku dni z uwagą czytam to forum i szukam nadzieji.W poniedziałek 12.06.
moja szwagierka urodziła przez cc bliżniaczki z bardzo niską wagą
urodzeniową.Mniejsza dziewczynka - 440 g, a większa 1213 g.
Bezpośrednio po urodzeniu dziewczynki oddychały samodzielnie, póżniej zostały
podłączone do respiratora.
Ciężko opisywać mi ich przypadek, bo tak niewiele wiem.Tyle tylko, ile
szwagier powie przez telefon lub napisze smsa.
Dziś o godz.21 dziewuszki skończą czwartą dobę życia.W tej chwili mniejsza
jest po wylewie (nie wiem, którego stopnia, bo szwagier mówi, że u tak małych
dzieci nie da się stwierdzić w jakim jest stopniu, a Wy piszecie o stopniach)
i miała mieć robioną transfuzję, wczorajsza się nie udała.
Większa dziewczynka ma zapalenie płuc.Obie oddychają ze wspomaganiem.
W środę wieczorem kazano już matce odciągać pokarm, jednak do czwartku było
pogorszenie stanu dzieci i ucichło.Wczoraj znów miała odciągać pokarm i nie
wiem jak będzie dalej, bo dziś ją wypisali i wróciła do domu, a mieszkają 150
km od szpitala.
Szwagierka rodziła w Poznaniu na Polnej.Miała nadciśnienie i tzw.starzejące
się łożysko, które w poniedziałek zaczęło się odklejać i dzielić.
Dziećmi opiekuje się dr Marzena Matuszczak-Wleklak.
Sama nie wiem, czego oczekuję od Was i czemu piszę tego posta, ale bardzo
zależy mi na dzieczynkach..Momentami mam wrażenie, że ja jedna w całej
rodzinie wierzę, że się uda, że dziewczynki przetrwają i wszystko dobrze się
skończy.
Babcia dzisiaj do mnie zadzwoniła przed powrotem córki ze szpitala, z
pytaniem czy spakować i schować wszystkie ubranka niemowlęce.Jestem bezsilna
wobec jej czarnych myśli.Przedwczoraj już się zastanawiała , czy w sklepie
wszystko przyjmą i zwrócą pieniądze.A przecież te dzieci ciągle są, wciąż
walczą o życie.I póki są, jest nadzieja.
Wasze historie dodają mi otuchy, że i w przypadku tych maleńkich dziewuszek
też wszystko skończy się dobrze.
Jednak nigdzie nie znalazłam tak maleńkiego dziecka.Chyba wszystkie, o
których czytałam ważyły ponad 500 g.Mimo tak niskiej wagi maleńka ma lepiej
wykształcone narządy wewnętrzne od tej większej.Lekarze są zdziwieni jej
ruchliwością i żywotnością.
Przepraszam, że tak chaotycznie piszę, ale ciężko pozbierać mi myśli i ułożyć
je w sensowną wypowiedź.