angelika.ka
19.10.06, 12:39
jakiś czas temu pisalam Wam, że moja mała prawdopodobnie będzie nosiła
okularki, bo ma wadę wzroku i zezik. Dla pewności jednak lekarka wysłała nas
do swojej kolażanki po fachu, specjalistki pracującej w klinice okulistyki
dziecięcej. I specjalistka stwerdziła, że nie ma żadnej wady wzroku, okulary
niepotrzebne, ale za to zaleciła coś takiego na zlikwidowanie zeza:
zakraplanie oka mniej zezującego (więc teoretycznie sliniejszego) atropiną
przez 2 dni, odczekanie aż przestanie działać, i potem znowu 2 dni i tak 4
razy. Czy ktoś z Was spotkał się z taką metodą leczenia zeza? A mże ja coś
źle zrozumiałam i to ma służyć czemuś innemu?