Dodaj do ulubionych

Tomus Michalek

22.11.06, 12:16

www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec447.htm
Nie bylam dawno na tej stronie bo nadal jest mi ciezko Michalka nie ma z nami
2 miesiace a Tomka miesiac i nadal boli lzy nadal leca po poliku a bol
rozdziera serce.
Poznalam przyczyne dlaczego urodzili sie tak wczesnie i wiem ze nikt nie byl
winny tak mnie stworzyla natura ze szyjka macicy szybciej sie otwiera choc
probowali zatrzymac otwieranie sie macicy nie udalo sie i w tym momencie
obwiniam sie sama bo to boli ze przezemnie odeszli
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: Tomus Michalek 22.11.06, 12:28
      Nie przez ciebie odeszli.
      Nie możesz się obwiniać.
      Przecież gdyby to od ciebie mogło zależeć, byliby z tobą.
      Nie możesz obwiniać się za coś, co nie było zależne od ciebie, od twojej woli.
      Wiem że ci ciężko, naprawdę współczuję.
      • tartulina Re: Tomus Michalek 22.11.06, 12:40
        Bardzo Ci współczuję, ale nie możesz obwiniać siebie. To dla Ciebie trudny czas, ale pamiętaj, że myślimy o Tobie.Pozdrawiam. Agnieszka
        • bernadeta.laska Re: Tomus Michalek 22.11.06, 12:49
          baaardzo Ci współczuje!

          bernadeta
    • mamaalana1 Re: Tomus Michalek 22.11.06, 13:00
      Strasznie mi przykro z powodu Twoich syneczków, nawet nie potrafię tego
      wyrazić, ale w żadnym wypadku nie możesz się o to obwiniać.
      To nie jest Twoja wina, niczyja!!!
      Bóg tak chciał.
      Jestem z Tobą
      Asia
    • ania.silenter Koluchs 22.11.06, 14:05
      To na pewno nie jest Twoja wina. Bardzo Ci współczujęsad, ale nie obwiniaj się.
      Bardzo dużo kobiet ma tę przypadłość (przedwczesne rozwieranie szyjki macicy -
      wystarczy poczytać ile dziewczyn w ciąży ma założony krążek).
      Ja też się obwiniałam długi czas, że przeze mnie, przez moją gestozę moje
      dziecko jest wcześniakiem i tak cierpi. Aż zrozumiałam, że takie myślenie
      prowadzi donikąd. W ciąży dbałam o siebie, nie piłam alkoholu, nie paliłam
      papierosów (nigdy nie paliłam), zażywałam witaminy, stosowałam się do zaleceń
      lekarskich a jednak stało sięsad((.
      [*] dla Twoich maluszków.
      przytulam
      • jolantusia1 Re: Koluchs 22.11.06, 14:13
        to nie TWOJA wina. Niczyja. Przecież robiłaś wszystko aby utrzymać tę ciążę.
        Bardzo Ci współczuję. (***) dla chłopców
    • edyta7705 Re: Tomus Michalek 22.11.06, 15:02
      cześć Sylwia, nie obwiniaj się - to nie Twoja wina, Ty nie miałaś wpływu na
      skracanie szyjki macicy. Przecież gdybyś mogła oszukać naturę utrzymałabyś
      swoje skarby mocą miłości. Niestety nasze ciała nie sa idealne, zawodzą nas,
      natura działa swoimi prawami. To nie Ty spowodowałaś rozwieranie macicy, nie Ty
      jesteś winna. Czekam na maila...................każdego dnia z nadzieja
      otwieram skrzynkę. Wiem że ból jest ogromny, wiem że czujesz pustkę, żal,
      złość, ale spróbuj się przełamać, napisz do mnie, wypłacz soje smutki, jestem
      cały czas, .................... napisz.
      Pozdrawawiam Edyta
      (***)(***) dla Tomusia i Michałka
    • evimama Re: Tomus Michalek 22.11.06, 15:32
      Przecież gdybyś miała na to jakiś wpływ, gdybyś mogła coś zrobić...pewnie
      oddałabyś za Nich życie. To nie Ty. Ale rozumiem Cię bo mnie też czasem dopada
      poczucie winy. Nie wiem co napisać, jak pomóc. Wiedz, że jesteśmy.
    • roksana.cz Nie możesz się obwiniać!! 22.11.06, 20:38
      SYLWIA!!! Kochana nie możesz, nie możesz obwiniać się o to, że Bóg wziął
      chłopców do siebie. Ja też miałam niewydolność szyjkowo - ciśnieniową, dlatego
      też Kacper urodził się w 29tc. Początkowo też myślałam, że skoro nie mogłam
      donosić ciąży do końca to już do niczego się nie nadaję i że to ja naraziłam
      mojego Smyka na zagrożenie życia. To wszystko jednak nie tak!! Nie jesteśmy
      winne temu, że nasze organizmy są takie a nie inne. Nie wolno Ci nigdy myśleć,
      że to przez Ciebie Michałek i Tomuś odeszli, bo to nieprawda. Ty zrobiłaś
      wszystko co w Twojej mocy, aby ich zatrzymać. Byłaś z nimi, wtedy gdy byłaś im
      najbardziej potrzebna. Może się powtórzę, ale kiedyś usłyszałam, że Bóg zbiera
      tylko najpiękniejsze kwiaty do swojego ogrodu.
      Trzymaj się Sylwiu i nie daj się pochłonąć czarnym myślom. Ściskam Cię mocno -
      Roksana
    • u_brzoska Re: Tomus Michalek 22.11.06, 20:44
      Tak bardzo mi przykro z powodu Twoich chlopcow... Wiem ze cierpisz. Prosze nie
      obwiniaj sie. Przeciez gdyby to zalezalo od Ciebie, byliby z Toba teraz...
    • mamaigora1 Re: Tomus Michalek 22.11.06, 21:15
      Będziemy pamiętać o Twoich syneczkach (*)(*)
      To co zdarzyło się Tobie i wielu innym Mamom wczesniaków bardzo rzadko zależało
      od ich woli, działo się po prostu, bo taki los został akurat Tobie napisany na
      tym etapie życia, oczywiście, że to niesprawiedliwe i okrytne, ale nie ma w Tej
      śmierci Twojej winy, na pewno nie!!!

      Przytulam wirtulanie
    • madzieks2 Sylwia!!!!! 22.11.06, 21:27
      Sylwia,
      Nie wolno Ci nawet pomyśleć, że to Twoja wina... nigdy. Sama przecierz wiesz,
      że jako matka zrobiłabyś dla nich wszystko.
      Los tak chciał Ty nic nie mogłaś zrobić.
      Tulę Cię mocno w tych trudnych chwilach....
      Magda
      ---
      tiny.pl/g4tv - Sarah
      tiny.pl/gl3f - koty
    • nina02 Re: Tomus Michalek 22.11.06, 23:06
      Często przypomina mi się dramatyczna historia Tomusia i Michałka [*].
      Rozumiem poczucie winy, bo prawie każdej mamie w takiej sytuacji przynajmniej
      przeszłoby to przez myśl (ja też czasami myślę,że gdyby nie mój słaby organizm
      to może nie urodziłabym wcześniaków i przez to naraziłabym moich dzieci na
      problemy zdrowotne) ale wiem, że takie myslenie nie ma sensu. To przecież stało
      sie zupełnie poza Twoim udziałem, a Ty zrobiłaś wszystko co można było zrobić.
      Staraj się nie zadręczać tym poczuciem winy i być taką jaką Twoi synkowie by
      chcieli widzieć. Na pewno spoglądają na ciebie tam z góry.
      • mamaemmy Re: Tomus Michalek 23.11.06, 12:23
        alez,kochanie,nie myśl tak!
        Zobaczysz,że Twoje Aniolki zdziałają cuda,tak jak w przypadku Agusi514..tak
        naprawdę to tylko ona moze Cie zrozumieć,przezyła bowiem to samo.Jej
        Chlopcy,Alanek i Jonatanek odeszli ,a byli z 23 tygodnia..
        Agnieszka bardzo ciezko to zniosła psychicznie,codziennie chodziła na cmentarz i
        tam płakała do Nich,rozmawiała,przepraszała ich.
        Nie wiem co by się z nia stało,gdybynie jej wielka wiara,przed którą chylę
        czoła...Agnieszka duzo modliła się o to,zeby miec jeszcze dziecko..I udało
        się.Mimo,ze lekko panikowała przez całą ciąże(potrafiłysmy wymienić 30 sms-ów w
        ciagu jednej godziny)to wszystko skończyło się dobrze i urodziła w 40 tygodniu
        duzą dziewczynkę Elenkę-najlepsze w tym było to,że ona urodziła się w Dzień
        Matki.Do dziś mówie się,że to prezent od chłopców..
        Jeśli bedziesz chciała się z nią skontaktowac,napisz do mnie na mamaemmy@gazeta.pl
    • venla Re: Tomus Michalek 23.11.06, 20:52
      To nieprawda, że Twoje dzieci odeszły przez Ciebie. Przecież wiesz, że kochałaś
      je ponad wszystko i nadal kochasz, że czekałaś na nie, modliłaś się, by udało
      się je uratować. Sa teraz Twoimi Aniołkami, widzą jak cierpisz... ale nigdy Cię
      nie opuszczą. Wierzę, że jeszcze los się odmieni i Michałek i Tomuś będa mieli
      rodzeństwo. Pamiętamy o Tobie, pisz kiedy masz taką potrzebę, jesteśmy z Tobą
      • koluchs Re: Tomus Michalek 03.12.06, 16:43
        Ile mozna plakac ile mozna cierpiec wiem nie cierpie sama ale jest naprawde
        ciezko a boli jak bolalo
        • jolantusia1 Re: Tomus Michalek 03.12.06, 18:58
          kochana tak bardzo chciałabym umieć Ci pomóc. Ale wiem, że żadne moja słowa nie
          ukoją Twego cierpienia. Mogę Cię tylko przytulić wirtualnie. A Twoi Chłopcy na
          pewno nad Tobą czuwają i będą cieszyć się jak w końcu uśmiechniesz się.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka