Dodaj do ulubionych

Przed 1-szą wizytą u psychologa

23.11.06, 09:10
Mam do was pytanie dot. rozwoju psychicznego dzieci 14-15 miesięcznych. Co
powinny umieć? Pediatra, która kierowała nas do psychologa wspominała coś o
zabawach typu wkładanie klocków do odpowiedzniego otworu... No cóż, mojej
małej klocki służą wciąż do gryzienia, rzucania, ewentualnie do wyburzania
wieży zrobionej z nich przeze mnie. To tyle. Boję się, że kolejny spec od
dzieci - tym razem właśnie psycholog - znów nas czymś nastraszy. Napiszcie
proszę, co potrafiły wasze dzieci w tym wieku? I czy to prawda, że dopóki
dziecko jest opóźnione ruchowo, jest też opóźnione psychicznie? Czy idąc
dalej tym tokiem - jak osiągnie prawidłowy poziom rozwoju ruchowego, to i w
psychicznym dogoni rówieśników?
Obserwuj wątek
    • mamaemmy Re: Przed 1-szą wizytą u psychologa 23.11.06, 12:10
      ojej spieszę,aby Ci odpowiedziec,bo moja Emka ostatnio NIE UMIAŁA włożyc klockow
      w sorterze do odpowiednich otworówsmileA ma 2 latka,wtedy miała niewiele
      mniej,smileDruga sprawa,ze dziecku to trzeba tysiace razy pokazac zeby załapało-ten
      klocek wkładamy do okragłego otworka.
      Druga sprawa dziecko-zwłaszcza wczesniak ma prawo byc opóznione w rozwoju do
      pewnego czasu!Trzeba czasu,aby to nadrobiło!
      • minkapinka Re: Przed 1-szą wizytą u psychologa 23.11.06, 14:41
        mamaemmy napisała:

        > ojej spieszę,aby Ci odpowiedziec,bo moja Emka ostatnio NIE UMIAŁA włożyc
        klocko
        > w
        > w sorterze do odpowiednich otworówsmileA ma 2 latka
        Czyzbym przegapiła jakiś tort? smile
    • u_brzoska Re: Przed 1-szą wizytą u psychologa 23.11.06, 12:30
      pelna.nadziei napisała:

      > I czy to prawda, że dopóki
      > dziecko jest opóźnione ruchowo, jest też opóźnione psychicznie? Czy idąc
      > dalej tym tokiem - jak osiągnie prawidłowy poziom rozwoju ruchowego, to i w
      > psychicznym dogoni rówieśników?
      Alez oczywiscie ze to nie prawda. W ten sposob wszystkie niepelnosprawne ruchowo
      dzieci bylyby uposledzone psychicznie, a przeciez tak nie jest.
    • neomia Re: Przed 1-szą wizytą u psychologa 23.11.06, 14:30
      Podejdź spokojnie do badania. Nie jest ono wyrocznią. dziecko cały czas sie
      rozwija. Teraz bedzie jakieś opóźnienie, to w nastepnym miesiacu moze okazać
      sie, że już jest po klopocie. Najważniejsze, to wyciągnij od psychologa w jaki
      sposób stymulować dziecko, bys sama mogła się bawić z dzieckiem w sposob
      ukierunkowany. Moje Miski w wieku 2 lat mialy klopoty z dopsowywaniem kształtów
      w sorterze. Teraz rozwijają się tak jak ich rowieśnicy urodzeni o czasie. A gdy
      mieli 1,5 to psycholozka powiedziała, że opóźnienie wynosi 2-3 mcy.
    • pelna.nadziei Re: Przed 1-szą wizytą u psychologa 23.11.06, 16:41
      dzięki dziewczyny. trochę sie boję tego badania, bo wiem, że mała jakieś tam
      opóźnienie ma. Poza tym naprawdę, co lekarz to nowe schorzenie do kolekcji nam
      wymyśla. Każdy inne. Trzeba mieć stalowe nerwy, żeby być mamą wcześniaka ;o)
    • janka19 Re: Przed 1-szą wizytą u psychologa 23.11.06, 19:52
      Doskonale Cię rozumiem.
      My badanie psychologiczne mamy w luty, po ukończeniu przez córki 2-roku życia.
      I juz teraz bardzo się strasuje.Moje sa teraz na etapie nauki układania
      prostych puzzli.Jeszcze dużo przed nami pracy, ale wieżę że nasze maluchy sobie
      doskonale poradzą.
      • mamaemmy Janka19!! 23.11.06, 21:59
        janka19 napisała:

        > Doskonale Cię rozumiem.
        > My badanie psychologiczne mamy w luty, po ukończeniu przez córki 2-roku życia.
        > I juz teraz bardzo się strasuje.Moje sa teraz na etapie nauki układania
        > prostych puzzli.Jeszcze dużo przed nami pracy, ale wieżę że nasze maluchy sobie
        >
        > doskonale poradzą.

        no ja myslę,Emka puzzli nie umie układac,nawet tych najprostszychsmileTak więc bez
        obawsmile
      • mamaigora1 Janka :) 24.11.06, 08:52
        Igor za puzzle zabiera sie dopiero teraz, a jest rok (dokładnie rok bo tez z
        lutego) starszy od Twoich dziewczyn - Ty nie przeceniaj ich mozliwości, matko
        kochana smile))
        N adwa latka to nikt puzzli układac nie musi - wystarczy wieża z czterech
        klocków - hehehe
        • janka19 Re: Janka :) 24.11.06, 19:32
          Cóz, nawet w domu odzywają sie moje pedagogiczne zapędy wink
        • moni_flis Re: Janka :) 25.11.06, 16:52
          Moje 21 miesieczne trojaki ukladaja puzzle smile Te drewniane polegajace na
          dopasowaniu zwierzatek do ksztaltow! Poza tym jest chyba z 40 postaci a Marysia
          na pamiec wie gdzie ktora idzie smile A wieza z klockow! U mnie wieze sa 11
          klockowe smile
          • zorka7 Re: Janka :) 26.11.06, 11:07
            Mamo Igora - kogo mas zna myśli?smile
    • edyta7705 Re: Przed 1-szą wizytą u psychologa 23.11.06, 22:38
      Ja byłam u psychologa ze skierowania neurologicznego i było miło. Konrad miał
      wtedy 8 miesięcy. Pani podawała mu zabawki, on ukladał, kładał, brał do raczki
      kubeczek, przeglądał się w lusterku, słuchał dzwoneczków i innych dźwięków, a
      poza tym rozmowa ze mną - taki wywiad. Pani nie była zbyt wylewna i miła, ale
      pobyt był dla Konrada miły i podobało mu się. Pewnie też będzie i u was zabawa.
      Będzie ok. Nie martw się.
      Pozdrawaim Edyta.
    • kasiamarysia1 Re: Przed 1-szą wizytą u psychologa 24.11.06, 09:57
      Moja ma 16 msc. i też nie potrafi dopasować do otworu odpowiedni kształt (nawet
      jej nie męczę tym).Odnośnie budowania wieży,z jakich klocków ma ją ułozyć z
      takich zwykłych czy z wciskanych?
      • kawaro A my jesteśmy właśnie po... 25.11.06, 12:34
        21 listopada 2006 Lubek skończył roczek, 24 listopada mieliśmy wizytę u psychologa, logopedy i neurologa (tak kolejność).
        Po wizycie u psychologa poczułam się jak POTWÓR - dr strasznie skrytykowała to, że ja nie jestem z Lubkiem w domku, tylko od momentu ukończenia przez niego 6 m-cy pracuję. To bardzo nieludzkie - stwierdziła (nie wiem czy ona zna polskie realia....). Gdybym miała możliwość to chętnie wychowywałabym go sama, siedziała całymi dniami z nim, a nie tylko popołudniami. Lubek mówi mało słów: TATA,BABA, DADA,LALA - ale za nic nie chce powiedzieć MAMA. Zdaniem lekarki to skutek tego, że nie ma mnie przy nim caly czas sad(((
        A jak wyglądała wizyta: ocena umiejętnści - klocuszki i otworki. Lubek miał nawet problem z wyjęciem kółka z deskowego otworka - czemu jego łapka jest zbyt mała, aby objąć wielgachne koło. Nie łapał tego, że klocuszek trzeba tam włożyć. Nie umiał ułożyć dwóch klocków jeden na drugim, nie wrzucał klocka do garnuszka, tylko go gryzł lub wyrzucał gdzie popadnie.
        Na 100 pkt otrzymał 86. Neurolog oceniła, że jest OK.
        Teraz przed kolejną wizytą też będę się stresować...

        Pozdrawiam
        Kasia
        • mamaigora1 Re: A my jesteśmy właśnie po... 25.11.06, 16:36
          o tak , dobry specjalista to skarb, niestety takich wiele nie ma sad
          My mamy w tej chwili trzeciego psychologa i dopiero ten jest ludzki, dwaj
          pierwsi byli pokroju tej Pani z Waszego badania smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka