justynakif
17.12.06, 13:44
Witam ja was bardzo przepraszam zaniedbałam was-ale jestem czasami wpadam jak
mam czas i czytam nowości.My znów zaliczyliśmy szpital Filip miał mała
infekcje rano jak sie obudził był nie do zycia leciał z rąk i to przez noc
tak sie pogorszyło nie czekając na nic poleciałam do szpitala,doktor
stwierdził że to początek zapalenia płuc wzieli go do zabiegówki zaczeli
pobierać badania i wkłóli wenflon i wtedy sie zaczęło Filip złapał bezdech i
nastąpiło zatrzymanie akcji serca pierwszy raz byłam tak blisko reanimacji
jego już prawie nie było musieli podać adrenaline i dopiero wtedy nastapiła
poprawa.Okazało sie że Filip przez całą noc miał prwie całą rurke zatkaną i
nie mógł oddychać był to wirus który koci sie na tego radzaju rurkach dzięki
Bogu juz jest wszystko ok jesteśmy juz w domku ponownie.za to dzis mój
dwuletni Igorek ma gorączke i okropny kaszel i boje sie aby sie to znów nie
zwaliło na Filipa mam nadzieje że ta zima szybko minie i te choroby tez.Jade
w środe do Rzeszowa badać oczka i rureczke zobaczymy co powiedzą
lekarze.Filip waży 4300 od wczoraj dodaje mu troszke kleiku ryżowego do
mleczka mam nadzieje że mu nie zaszkodzi bo sama się na to zdecydowałam ale
wkońcu skończył juz 5 miesiąc zupki wcina po 70ml i nic sie nie dzieje wiec
po kleiku chyba terz bedzie dodrze,zaczyna sie bawić raczkami i łapie ,no
przynajmniej usiłuje łapać karuzele nad łózeczkiem spryciarz z niego.Jak u
was przygotowanie do świąt?odezwe sie jeszcze npewno całuje mocno i
pozdrawiam.PAPAPA