attache1974
24.01.07, 14:07
Witam
Dawno się nie odzywałem.
U nas wszystko powoli mam nadzieję się unormowało - Zośka ma 8 miesięcy i 2
tygodnie - głowa przestała rosnąć tak szybko jak wcześniej rosła (mamy
przyrosty rzędu 6-7 mm na miesiąc) - teraz ma obwód głowy 46 cm (ciut poza
normę dla wcześniaków ale nie zwiększa się drastycznie - po prostu idzie
równolegle z krzywą centylową dla wcześniaków tyle tylko że 8 mm powyżej jej
górnej granicy).
Jedyne co ostatnio (między listopadem a grudniem) to zwiększył się wskaźnik
Ewansa z 0,43 na 0,46% ale ponoć przy USG kiedy zarasta ciemiączko wynik może
nie być miarodajny - czekamy na badanie dna oka (23. II. 2007) pod kątem
ciśnienia śródczaszkowego żeby nie robić niepotrzebnej tomografii.
Co do Zośki jest świetna - poniżej kilka fotek nowych no i jedna ze szpitala
żeby uzmysłowić sobie jak szybko doszła do siebie i jak dawno albo i nie
dawno walczyła pod inkubatorem. Teraz to już wielka panna prawie na wydaniu.
Looknijcie sami
republika.pl/attache/images/Zosia/z1.JPG
republika.pl/attache/images/Zosia/z2.JPG
republika.pl/attache/images/Zosia/z3.JPG
republika.pl/attache/images/Zosia/z4.JPG
republika.pl/attache/images/Zosia/z5.JPG
Neurolog mówi że stan Zośki to drugi cud nad wisłą
Zosiulec uśmiecha się namiętnie do nas, łapie nóżki i wkłada do buziaka,
przewraca się na brzucho z pleców i na odwrót, chyba zaczęła przymierzać się
do raczkowania bo podnosi pupcię i prostuje nogi ale na razie łapki ma za
słabe, ale za to podpiera się już na wyprostowanych rękach i trzyma w górze
głowę pod kątem prostym do podłoża. Ogólnie bardzo interesuje się wszystkim
co ją otacza (potrafi złapać łapką za słuchawkę jak tata z kimś rozmawia i
spróbować czy to coś jest w miarę dobre do wzięcia na ząb). Potrafi w nocy
obudzić się i przeprowadzać sama ze sobą monologi trwające do godziny. W CZD
przekrzykiwała panią doktor - pani doktor coś tam nam wyjaśniała a Zośka do
niej eeee (no bo jak to możliwe żeby mówić coś do rodziców a nie do niej) -
na co pani doktor zaczęła mówić coś bezpośrednio do Zośki a ona uśmiech od
ucha do ucha i dawaj machamy nóżkami machamy łapkami i na cały głos
aguuugagag coś tam po swojemu.
Ogólnie straszna z niej gaduła i głodomorek.
Tak więc za nami ciężkie chwile - co przed nami tego nie wiemy - ale Zośka
jest najlepszym lekarstwem dla nas na to co ją spotkało w momencie jej
przyjścia na świat.